Andrychów: w "psychiatryku" wariują przez NFZ

Małgorzata Targosz-Storch
W Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Andrychowie brakuje pieniędzy
W Wojewódzkim Szpitalu Psychiatrycznym w Andrychowie brakuje pieniędzy Małgorzata Targosz-Storch
Udostępnij:
Dyrektor Wojewódzkiego Szpitala Psychiatrycznego w Andrychowie, Marian Sołtysiewicz, twierdzi, że wkrótce sam oszaleje przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

Wszystko dlatego, że jedyny w powiecie wadowickim i tym samym jeden z dwóch szpitali psychiatrycznych w Małopolsce balansuje nad przepaścią finansową. NFZ nie zapłacił szpitalowi za ubiegłoroczne nadwykonania 300 tysięcy złotych. A nowe kontrakty pokrywają tylko niespełna 80 procent kosztów, jakie szpital ponosi na leczenie pacjentów.

"Gazeta Krakowska" wybrała się do szpitala. Przez kilka godzin przyglądaliśmy się, jak rzeczywiście wygląda sytuacja w lecznicy. W każdym pokoju pełne obłożenie. Z pomieszczeń dobiegają odgłosy cierpiących na zaburzenia umysłowe mężczyzn.

Chorzy leżą jeden obok drugiego. Ścisk jest taki, że niektórzy leżą na dostawkach. Jednego z pacjentów pielęgniarze prowadzą przez korytarz w kaftanie. Jest rozdrażniony. To między innymi skutek przepełnienia.
Niektórzy muszą być przywiązani do łóżka, by nie zrobili sobie krzywdy lub by nie skrzywdzili innych.
Ale zbyt duża liczba pacjentów to niejedyny problem szpitala. Za kilka miesięcy placówka straci płynność finansową.

- Według naszych wyliczeń dojdzie do tego już w połowie roku. Będziemy musieli wziąć kredyt, tylko z czego go spłacać - zastanawia się Marian Sołtysiewicz. Dodaje, że jego pacjenci nie potrafią walczyć o swoje prawa.

- Musimy to robić my, ale najwidoczniej NFZ też nas nie rozumie - dodaje dyrektor. Jolanta Pulchna, rzeczniczka NFZ w Krakowie, tłumaczy, że kontrakty są takie, na jakie pozwala im budżet. - Nie damy więcej niż mamy - mówi rzeczniczka. Dodaje również, że za nadwykonania NFZ płaci wtedy, kiedy otrzyma na to środki z centrali.

- Nie możemy obiecać, że zapłacimy szpitalowi w Andrychowie za nadwykonania, bo zwyczajnie nie otrzymaliśmy na razie na to pieniędzy - wyjaśnia Pulchna. Czy będzie więc lepiej? - Ciągle obiecuje to pani minister zdrowia. Jednak to są tylko piękne słowa rządu, które daleko odbiegają od szarej rzeczywistości i to się właśnie nazywa schizofrenia - mówi Marian Sołtysiewicz.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie