Antoni Mężydło: "Wstydzę się za Platformę"

    Antoni Mężydło: "Wstydzę się za Platformę"

    Dwa Ognie

    Polska

    Aktualizacja:

    Polska

    O tym, w kim wciąż zakochany bez pamięci jest Sławomir Nowak, dlaczego Tusk jest rycerzem w złotej zbroi, co jest największą wadą premiera i ile wspólnego ma Platforma z mafią, z posłem Platformy Obywatelskiej Antonim Mężydłą rozmawiają Anita Werner (TVN 24) i Paweł Siennicki.
    Wstydzi się Pan?
    Czasem.

    A wstydzi się Pan za Platformę Obywatelską, jak zachowuje się w sprawie afery hazardowej?

    Wstydzę się. To nie jest miłe. Jeden z moich kolegów zerwał nawet ze mną z tego powodu kontakty towarzyskie.

    Dlaczego?
    Spodziewał się pewnie, że moja reakcja na to, jak się zachowują moi koledzy partyjni, będzie bardziej zdecydowana. To nie było przyjemne.


    A kiedy Panu było najbardziej wstyd za Platformę?

    Kiedy przesłuchiwany był Zbigniew Wassermann. To on był bardziej kompetentny i merytoryczny od przesłuchujących go polityków Platformy. Odbijali się od niego jak od ściany.

    Dlaczego Platforma tak się zachowuje?
    Każda władza deprawuje, a władza absolutna deprawuje absolutnie. W Platformie jest poczucie, że mamy wielką władzę, bo też jesteśmy obdarzeni wielkim zaufaniem. Ulegamy tej pokusie, niebezpiecznie zbliżając się do granicy demokracji. Nadużywamy władzy.

    I co?
    I to się źle skończy. Platforma jest formacją, która mogłaby rządzić kilka kadencji, a przynajmniej nie zniknąć ze sceny politycznej. Jest w PO naprawdę wielu dobrych ludzi, ale dzieje się to, co wcześniej obserwowałem w PiS-ie.

    Czyli co takiego?

    W PiS-ie też wielu się wydawało, że skoro mają władzę, to mogą wszystko. Niestety, wszystkiego nie mamy nigdy, trzeba się trzymać pewnych zasad. Nie można za wszelką cenę niszczyć opozycji. Ona w demokracji też jest potrzebna.

    Liderom PO też wydaje się, że można wszystko?
    Widzę elementy takiego zachowania, właśnie nadużywania władzy.

    Takie same, za które krytykował Pan Jarosława Kaczyńskiego?
    Nie przesadzajcie, Jarosław to inny typ gracza niż Donald Tusk i Grzegorz Schetyna. Oni obaj zachowują się jak rasowi politycy.

    To dobrze?
    Tak, dopóki nie przekracza się granic. W polityce nie można być marzycielem czy takim idealistą jak Jarosław Gowin. U niego na przykład widzę wiele zachowań niepolitycznych.

    W czym Tusk i Schetyna różnią się od idealisty Gowina?

    Omawialiśmy akcję ze spotkaniami naszych polityków na wsiach. Gowin opowiedział, że on razem z PSL-em zorganizował spotkanie i było bardzo sympatycznie. I Schetyna to skomentował z przymrużeniem oka: "jak to ładnie, że Gowin jest takim idealistą". Każdy przecież wie, o co w tej akcji chodziło. Bynajmniej nie o to, żeby wzmocnić PSL.
    1 3 4 »

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (3)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czorsztyn

    123aaA (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 29 / 12

    A co ci mądrale zrobili z kołem PO w Czorsztynie HAMY jedne Zarząd powiatowy PO wystraszył się dużego koła [37 członków] a nie chodziło o żadną aferę

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Oj Mężydło !

    Gabriel P. (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 16


    Nie stać Pana na rozmowę z Szefem Partii ? Pierwszy nadaje się Pan do wyrzucenia. Chce Pan
    ponownie zabłysnąć w mediach. Takich ludzi, chyba w żadnej partii nie potrzebują .

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    WSTYD

    POL (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 28 / 20

    POSEŁ ANTEK MĘŻYDŁO JA BEDĄC W TAKIEJ PARTIII TEŻ BARDZO BYM SIĘ WSTYDZIŁ . DLATEGO PROPONUJE PRZEJŚĆ PONOWNIE DO PIS-u TAM JEST JEDNAK NAJLEPIEJ.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo