Bochnia. Trwa wolna amerykanka na Placu Pułaskiego. Kiedy...

    Bochnia. Trwa wolna amerykanka na Placu Pułaskiego. Kiedy zapowiadana reorganizacja tego miejsca?

    Tomasz Rabjasz

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Bochnia. Trwa wolna amerykanka na Placu Pułaskiego. Kiedy zapowiadana reorganizacja tego miejsca?
    1/4
    przejdź do galerii
    Plac Pułaskiego w Bochni pełni rolę nieformalnego dworca autobusowego. Panuje na nim jednak ogrmny nieład komunikacyjny. Niektórym to nie przeszkadza, ale wiele osób chce jak najszybszego uporządkowania tego miejsca.


    Za uporządkowaniem największego przystanku busów i autobusów w Bochni jest m.in. Andrzej Drągowski. - Kierowcy tych pojazdów zazwyczaj za nic mają przepisy drogowe. Zawracają, gdzie popadnie, przejeżdżają przez ciągłą linię, parkują praktycznie na samym skrzyżowaniu z sąsiednimi ulicami - wylicza mieszkaniec Bochni.

    Zaznacza również, że przystanek na Placu Pułaskiego, który w założeniu ma być tylko miejscem przelotowym dla komunikacji zbiorowej, dla większości bursiarzy jest parkingiem, na którym można stać do woli.
    - W godzinach szczytu stoi tam niekiedy jednocześnie nawet kilka busów jednej firmy czekając na swoją godzinę odjazdu. Przez to inne busy i autobusy ledwo mieszczą się na placu. Powoduje to, że każdy jedzie i staje tak, jak mu się podoba. To stwarza różnego rodzaju zagrożenia - mówi Andrzej Drągowski.

    Pasażerowie też nie są jednak bez winy

    Plac Pułaskiego w obecnej formie nie podoba się też Annie Ziębie z Brzeska, która codziennie dojeżdża busem do Bochni do pracy. - Niektórzy jeżdżą tędy jak po placu manewrowym. Pasażerowie też nie są jednak bez winy. Często przechodzą z jednej strony placu na drugi w miejscach niedozwolonych - zaznacza kobieta.

    Pani Anna podkreśla, że raz była świadkiem, kiedy jeden z busów omal nie przejechał młodej dziewczyny. - Słuchała muzyki przez słuchawki, przechodząc przez drogę. Pędzący pojazd na szczęście zdążył wyhamować tuż przed nią. Do takich groźnych sytuacji dochodzi tam znacznie częściej - dodaje mieszkanka Brzeska.

    Choć zazwyczaj takie zdarzenia mają szczęśliwy finał, zdarzają się jednak także tragiczne w skutkach sytuacje. Tak było pod koniec ubiegłego roku, kiedy na Placu Pułaskiego pod kołami rejsowego busa zginął 85-letni mężczyzna. - Myślę, że to zdarzenie najlepiej świadczy o problemie, który występuje w tym miejscu. Dlatego trzeba jak najszybciej zrobić porządek w tym miejscu - uważa Andrzej Drągowski. Domaga się, by Plac Pułaskiego pełnił jedynie funkcję zwykłego przystanku przelotowego, a baza autobusów i busów została utworzona w innej części Bochni.

    Nie wszyscy chcą przenosin

    Pomysł przeniesienia bazy komunikacyjne w rejon ul. Poniatowskiego nie podoba się wszystkim. - Z przystanku na Placu Pułaskiego korzystam niemal codziennie. Nie wyobrażam sobie, by bazowy przystanek był w innej części miasta. Stąd jest wszędzie blisko, a poza tym nie muszę obawiać się o wolne miejsce siedzące - podkreśla Sławomir Kukla z Nowego Wiśnicza.

    Dodaje, że niezależnie od lokalizacji tzw. przystanku bazowego, który pełniłby swego rodzaju funkcję dworca, wszędzie trzeba zachować odpowiednią ostrożność. - Tam, gdzie jest dużo ludzi i samochodów, zawsze istnieje jakieś niebezpieczeństwo. Dlatego wszędzie trzeba uważać - zaznacza.

    Przystanek w obecnym kształcie na Placu Pułaskiego za bardzo potrzeby uważa także Bogdan Kosturkiewicz, przewodniczący Rady Miasta Bochnia. - Chociaż niektórzy kierowcy zatrzymują się tutaj na kilka minut, tak naprawdę jest to przystanek przelotowy. Jest on tutaj bardzo potrzebny. Wiele osób dojeżdża stąd do pracy, ja również. Nie wyobrażam sobie, żeby ktoś chciał zmienić przeznaczenie tego miejsca.

    Przypomina, że w latach 70. plac, na którym obecnie znajdują się przystanki, należał do jego babci, od której go wywłaszczono na taki właśnie cel.

    Zmiana przeznaczenia Placu Pułaskiego?

    Andrzej Koprowski z bocheńskiego magistratu podkreśla, że miasto w okolicach dworca kolejowego zamierza wykonać coś w rodzaju centrum przesiadkowego. Zostaną tam wyprowadzone m.in. busy z Placu Pułaskiego. Sam plac i jego tereny do niego przyległe zostaną natomiast odpowiednio zagospodarowane. Taki pomysł powstał wiele lat temu podczas warsztatów urbanistycznych z udziałem mieszkańców. Powstały nawet bardzo obiecujące wizualizacje. Nie wiadomo jednak, kiedy nastąpi przebudowa tego miejsca.

    Plac Pułaskiego a rewitalizacja

    Plac Pułaskiego jest objęty programem rewitalizacji śródmieścia Bochni, jednakże z uwagi m.in. na potrzebne fundusze, jego modernizacja nie może zostać zrealizowana w połączeniu z zaplanowanym remontem ulicy Kościuszki.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    PUPIL ROKU 2019! Zgłoś swojego psa lub kota oraz hotel/miejsce przyjazne zwierzętom!

    PUPIL ROKU 2019! Zgłoś swojego psa lub kota oraz hotel/miejsce przyjazne zwierzętom!

    WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI 2019

    WIELKIE ODKRYWANIE MAŁOPOLSKI 2019