Bój o ujęcie wody w Hebdowie

Barbara Ciryt
Ujęcie wody dla Nowego Brzeska było w piątek zagrożone. Wisła chciała przedrzeć się przez wał przy śluzie w Hebdowie. Zrobił się wyciek. Państwowa Straż Pożarna w Proszowicach oraz druhowie ochotnicy (w sumie dziesięć jednostek) ruszyli do boju. Około dziesięć godzin bronili źródło wody pitnej. Udało się.

- Jest naprawdę ciężko. Zastawiamy śluzę workami z piaskiem - mówił w piątek rano asp. Grzegorz Rolek z Państwowej Straży Pożarnej w Proszowicach. Strażacy wiedzieli, że nie mogą pozwolić, by tu wygrała Wisła, nie mogło się przelać.

Tak było cały dzień. Kiedy wydawało się, że wyciek został opanowany, nagle okazywało się, że woda znów się przedziera przez wał przy śluzie i próbuje zalać ujęcie wody. Strażacy znów zwożą worki z piaskiem, znów ze zdwojoną siłą zatykają wypływ. Inni w tym czasie przywieźli sprzęt i zabierają się za wypompowywanie brudnej cieczy za wały. Wisła parła w jedną stronę, za wały w kierunku ujęcia wody, a strażacy zawzięcie pompowali ją z powrotem.

Po południu aspirant Grzegorz Rolek z proszowickiej straży zapewnia nas, że tę nierówną walkę wygrają. Choć wyciek jeszcze był, to pompowanie dawało wyraźne efekty. - Można powiedzieć, że ujęcie wody dla Nowego Brzeska jest uratowane - mówi Rolek. Wciąż tam pracują strażacy. Zostaną tam do końca, aż woda sama zacznie spływać za wał w kierunku Wisły.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie