Budowa toru BMX w Kalwarii nie wypali

Małgorzata Targosz-Storch
To miała być duma Małopolski. Planami budowy olimpijskiego kolarskiego toru BMX-owego, który miał powstać w Kalwarii Zebrzydowskiej, kalwaryjski urząd gminy chwalił się na prawo i lewo. Prace ziemne miały ruszyć jesienią zeszłego roku, a Sejmik Województwa Małopolskiego dał już 70 tys. zł na inwestycję. Jednak na rzekomym placu budowy rośnie trawa i inne zarośla, a gmina przyznane pieniądze musiała zwrócić.

- Jestem trochę zły na taki obrót sprawy - przyznaje Andrzej Kramarczyk ze Stryszowa, radny sejmiku wojewódzkiego i prezes klubu kolarskiego Aquila, który walczył o pieniądze na inwestycję w Kalwarii.
W październiku ubiegłego roku ogłoszono przetarg na roboty ziemne, który ostatecznie unieważniono. Wszystko dlatego że wykonawca, który zgłosił się do przetargu, podał dużą wyższą cenę, niż zakładano.
Dlatego też roboty, które miały się zakończyć pod koniec listopada ubiegłego roku, do tej pory nawet się nie zaczęły. Nie ogłoszono też kolejnego przetargu, a gmina, podsumowując ostatnio przedbieg zadań inwestycyjnych, ani słowem nie wspomniała o "Arenie BMX".

"Gazeta Krakowska" dowiedziała się w Urzędzie Marszałkowskim, że kalwaryjska gmina przyznane jej 70 tys. zł musiała oddać. Co więcej, w najbliższym czasie Kalwaria nie ma co liczyć na fundusze z UM.
- Ponieważ inwestor nie zrealizował zadania w roku 2009, gmina zwróciła pomoc finansową do budżetu województwa małopolskiego. W roku 2010 z uwagi na oszczędności budżetowe Sejmik Województwa Małopolskiego nie ujął w budżecie takiego zadania - informują nas pracownicy biura prasowego Urzędu Marszałkowskiego.

Andrzej Kramarczyk ma jeszcze nadzieję, że gdyby prace przy budowie toru rozpoczęły się w tym roku, jest jeszcze szansa na pozyskanie z powrotem funduszy. - Plany są gotowe, pozwolenia też. Z tego, co wiem, Kalwaria ma zamiar budować tor BMX razem z "Orlikiem" - twierdzi Kramarczyk. Dodaje, że taki tor mógłby pomóc odkryć młode talenty, bo przełajowa jazda terenowa BMX ma być dyscypliną olimpijską.

Klapa inwestycyjna gminy smuci kolarzy. - Bez profesjonalnego toru nie staniemy się zawodowcami - twierdzą. Mają żal do władz, że odpuściły inwestycję. - Kalwaria mogłaby stać się polskim centrum jazdy BMX. A tak pozostaniemy sportowym zaściankiem Małopolski - denerwują się kolarze.

Gmina Kalwaria informuje
Pod koniec roku 2009 gmina Kalwaria Zebrzy-dowska ogłosiła przetarg nieograniczony na budowę toru. Jedyna złożona oferta o około 30 procent przekroczyła wysokość zabezpieczonych środków. Przetarg został unieważniony.

Środki przekazane z Urzędu Marszałkowskiego zostały zwrócone. W związku z tym, że lokalizacja projektowanego kompleksu sportowo-rekreacyjnego Moje Boisko Orlik 2012, zgodnie ze stanowiskiem Rady Miasta w Kalwarii, częściowo zajmuje teren, który był planowany pod tor BMX, rozważamy powrót do tematu po uzyskaniu decyzji o pozwoleniu na budowę i zatwierdzeniu projektu budowlanego na budowę kompleksu.

W związku z powyższym projekt toru BMX wymaga korekty, a jego budowa jest nadal otwarta. Pieniądze są zarezerwowane w budżecie gminy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie