Chemikalia w potoku Olszanickim? WIOŚ bada próbki. Woda miała szaro-metaliczny kolor

Bartosz Dybała
Mieszkańcy alarmują, że potok Olszanicki jest regularnie zanieczyszczany. Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Krakowie pobrał próbki do badań. Na wyniki trzeba poczekać. Tymczasem okazuje się, że w ubiegłym roku potok został zanieczyszczony chemikaliami z lotniska w Balicach.

Mieszkańcy zauważyli, że potok Olszanicki jest zanieczyszczony, co bardzo ich zaniepokoiło. Dlatego sprawę zgłosili m.in. do Straży Miejskiej. Podczas kontroli strażnicy stwierdzili, że woda ma dziwny, szaro-metaliczny kolor. Zaczęli podejrzewać, że do potoku mogły się dostać chemikalia i powiadomili o tym Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Pracownicy WIOŚ pobrali próbki wody do badań. Na wyniki trzeba jeszcze poczekać, powinny być znane w przyszłym tygodniu.

Tymczasem okazuje się, że WIOŚ już nie pierwszy raz kontroluje sprawę zanieczyszczenia potoku. Inspektorzy pobrali próbki również w marcu ubiegłego roku. Wtedy wyniki wykazały, że do potoku dostały się chemikalia, których źródłem były wody opadowe z lotniska w Balicach. Chodziło o glikol propylenowy, który jest stosowany do odladzania samolotów, a także mrówczan potasu, wykorzystywany do utrzymania płyty lotniska.

„Ich odprowadzenie w strumieniu wód opadowych przyczyniło się do zanieczyszczenia Potoku Olszanickiego” - czytamy w piśmie WIOŚ, skierowanym do stowarzyszenia „Nasza Olszanica”, które stale monitoruje tę sprawę. WIOŚ uznał, że doszło do wykroczenia, a odpowiedzialną za nie osobę ukarano mandatem w wysokości 500 zł.

- Zanieczyszczenie było wynikiem ludzkiego błędu. Niezwłocznie po tym incydencie zmodyfikowane zostały wewnętrzne procedury kontrolne tak, aby zminimalizować ryzyko podobnych zdarzeń - tłumaczy Dagmara Komperda, kierownik Działu Komunikacji Społecznej Międzynarodowego Portu Lotniczego w Balicach.

Dodaje, że potok Olszanicki częściowo przebiega przez teren lotniska, i jest naturalnym odbiornikiem wód opadowych z tamtejszych gruntów. - Odprowadzane są systemem kanalizacyjnym i podlegają ciągłemu monitoringowi - zapewnia Komperda. Przekonuje, że jeśli woda jest zanieczyszczona, trafia do zbiorników, a następnie jest wywożona do oczyszczalni Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji. Nie odpowiedziała na pytanie, czy zanieczyszczenie, które ujawnili strażnicy miejscy, pochodziło z terenu lotniska.

Ale trop prowadzi też w inne miejsce. Strażnicy odnotowali, że zanieczyszczona woda wypływała z rury, u wylotu której znajduje się tabliczka z napisem: „Wylot ścieków oczyszczonych OS Balice PUK”. Napisaliśmy wobec tego do Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych w Zabierzowie. Okazuje się, że PUK ma pozwolenie prezydenta Krakowa na wprowadzanie do potoku oczyszczonych ścieków z oczyszczalni w Balicach.

Wideo

Materiał oryginalny: Chemikalia w potoku Olszanickim? WIOŚ bada próbki. Woda miała szaro-metaliczny kolor - Gazeta Krakowska

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

.

Co wolno wojewodzie...

O
Olo

Lotnisko dostało mandat 500 zl. Chyba sie nie podniesie. Jak Kowalski co za spalenie starej gazety w piecu z taką samą karą. Tylko, że Kowalski więcej nie włoży gazety do pieca...

Dodaj ogłoszenie