Chrzanów: Jola słyszy dzięki darczyńcom

Magdalena Balicka
Niesłysząca Jola Kwiecień wraz z rodzicami proszą o pomoc w zakupie aparatu słuchowego
Niesłysząca Jola Kwiecień wraz z rodzicami proszą o pomoc w zakupie aparatu słuchowego Magdalena Balicka
500 zł brakuje do spłaty aparatu słuchowego. Szkolne kwesty na uzupełnienie konta 9-latki.

Czytelnicy "Gazety Krakowskiej" spełniają marzenia 9-letniej Joli Kwiecień z Chrzanowa. Dzięki hojnym darczyńcom, rodzice niesłyszącej dziewczynki jeszcze w tym miesiącu spłacą bardzo drogi aparat słuchowy. Brakuje jeszcze tylko 500 zł. Pieniądze na sprzęt dla ich córeczki zbiera chrzanowskie stowarzyszenie "Przyjaźni Miastu". Akcji patronuje "Gazeta Krakowska".

- Od szczęśliwego finału dzieli nas już tylko pięćset złotych. Wierzę, że jeszcze w marcu zbierzemy brakującą kwotę - mówi z uśmiechem Mateusz Szubel, przewodniczący chrzanowskiego stowarzyszenia.
24 marca organizuje kolejną, czwartą już kwestę na rzecz dziewczynki. Tym razem wolontariusze będą namawiać do pomocy uczniów i ich rodziców z chrzanowskiego Zespołu Szkół nr 3.

- Liczymy na zaangażowanie ze strony rówieśników małej Joli - podkreśla Mateusz Szubel.
Jola Kwiecień cierpi na bardzo poważną wadę słuchu. Jej rodzice zapożyczyli się na nowoczesny aparat słuchowy.

- Bez niego nasze dziecko nie reaguje nawet na krzyki otoczenia - dodaje pan Waldemar, ojciec Joli.
Obawiali się, że urządzenie, dzięki któremu ich córka słyszy w miarę normalnie, będzie trzeba zwrócić do sklepu, bo do końca terminu spłaty aparatu zostało mało czasu. Dzięki ludziom dobrej woli znowu nabrali nadziei.

Malutkie urządzenie, dzięki któremu dziewczynka może słyszeć, kosztuje aż 11 tysięcy złotych. Dostali 70 procent dofinansowania od państwa. Prawie cztery tysiące złotych wpłacili darczyńcy.

- Nie sądziliśmy, że aż tylu ludzi wzruszy los naszej kochanej Joli. Bez pomocy darczyńców nie spłacilibyśmy tak drogiego aparatu - podkreślają państwo Kwietniowie z Chrzanowa. Są wdzięczni za okazaną pomoc. - Mamy nadzieję, że kiedyś uda nam się odwdzięczyć i pomóc innym potrzebującym rodzinom - przekonują.

Na dowód swej wdzięczności sami wstąpili w kręgi wolontariuszy z chrzanowskiego stowarzyszenia "Przyjaźni Miastu".
- Gotowi jesteśmy nie tylko zbierać pieniądze na szczytne cele, ale służymy także radą rodziców, którzy podobnie jak my, walczą o zdrowie swojego dziecka - przekonuje pan Waldemar.

Jeśli każde dziecko z chrzanowskiej "trójki" wrzuciłoby do puszki dwa złote, pieniędzy wystarczyłoby nie tylko na spłatę aparatu słuchowego dla Joli, ale także na wymarzoną wycieczkę w góry lub nad morze, których dziewczynka jeszcze nigdy nie widziała.

- To byłoby dla niej spełnienie marzeń, na które nas nie stać - wyznają rodzice 9-letniej Joli z Chrzanowa.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie