Cracovia Maraton 2015. Znajdź się na zdjęciach! [GALERIA UCZESTNIKÓW]

red.
W niedzielę po raz 14. odbył się Cracovia Maraton. W biegu udział wzięło ponad 6 tys. osób. Najszybszy okazał się Taras Solo z Ukrainy. Wśród kobiet triumfowała Hellen Jepkosgei Kimutai z Kenii. Zobaczcie zdjęcia uczestników.

Autor: Marcin Karkosza/Gazeta Krakowska

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

R
RA
Zarzucasz innym kłamstwo, a sam całkowicie mijasz się z prawdą. MM ma rację we wszystkim, oprócz tego, że reanimację prowadziła żona poszkodowanego. Była to osoba przechodząca ulicą. Jako pierwsza - jeszcze przed ratownikiem na motocyklu - zaczęła reanimować biegacza, dosłownie od chwili, kiedy upadł. Potem dołączył do niej ratownik i pani z aparatem ambu. Pogotowie dojechało po przeszło 20 minutach i faktycznie ratownicy zachowywali się nieporadnie. Zimną krew i profesjonalizm zachowała tylko pani reanimująca. Nie wiem, czy to ją nazywasz "spanikowaną panienką", ale zrobiła więcej niż ekipy obu karetek razem wzięte. Zresztą jest to osoba pracująca od wielu lat na sorze.
A swoją drogą, to karygodne, że na karetkę do takiego ciężkiego przypadku trzeba było tak długo czekać czekać. Miejmy nadzieję, że organizatorzy kolejny maraton zabezpieczą solidniej.
M
Michał
To nie do końca prawda - reanimacja od samego początku była prowadzona przez rarownika medycznego i lekarza, ale zgadzam się, że czekanie 15 minut (było to 15 minut a nie 25) to skandal !
R
RM
Zarzucam nieprawdę nie wszystkim tylko MM. Jak widać nie bez podstawnie bo jednak ratownik znalazł się na miejscu i jak to określił MM "spanikowana panienka" też. Ciekawe tylko było to że ratownik przyjechał sam i nikogo nie przywoził bo nie miał miejsca a "spanikowana panienka" przybiegła, no ale cóż niektórych wzrok myli. Bolek tak pracuję w pogotowiu i nie próbuję nikogo wybielać, nie doszukuj się prawdy w komentarzu MM bo jak widać w ciągu tych rzekomych 25 minut pojawił się ratownik który rozpoczął udzielanie pierwszej pomocy. Jest to tragedia dla najbliższej rodziny więc pohamujcie się od zbędnych komentarzy i doszukiwania się sensacji. Jest to przykre.
B
Bolek
RM mam wrażenie, że pracujesz w pogotowiu i próbujesz wybielić nieudolność swoich kolegów... Od początku zarzucasz wszystkim kłamstwa , a jak widać coś było w tym z prawdy ...
M
MM
Piszę to co widziałem . Ratownik na motocyklu nie przystąpił do resuscytacji tylko spanikowana panienka , którą przywiózł . Natomiast skąd wiesz tyle o stanie zdrowia tej osoby ??
t
tadek
A dorosłość to nie metryka, tylko przede wszystkim odpowiedzialność. Dorośli to nie dzieci we mgle, których trzeba za rączkę prowadzać i mówić im co jest dla nich dobre a co złe. Komuna się skończyła i czasy wszechwładnego urzędnika "od żłobka do nagrobka" też. Teraz każdy odpowiedzialny jest za siebie. I bardzo dobrze. Sam potrafię o siebie zadbać, sam wiem co jest dla mnie najlepsze, a jeśli mi się coś stanie to pretensje mogę mieć tylko do siebie. Umówmy się, Ty się martwisz o siebie, a ja o siebie.
m
maratończyk
Biegłem po lewej stronie kolumny biegaczy uważając, aby nie potknąć się o wystające nóżki stalowych ogrodzeń. Usłyszałem łoskot i kątem oka (po prawej stronie kolumny biegaczy) zobaczyłem leżącego na plecach biegacza, który musiał ułamek sekundy wcześniej bardzo mocno uderzyć tylną częścią głowy o jezdnię. Może ktoś z kolegów biegnących bliżej napisze co spowodowało ten tragiczny upadek.
R
RM
A tym po co kłamiesz? Pod publikę? Na miejscu po zgłoszeniu w ciągu kilku minut pojawiły się dwie karetki. Pierwszy na miejscu był ratownik na motocyklu który zabezpieczał kolumnę biegnących i on jako pierwszy rozpoczął resuscytację i wezwał dodatkowe zespoły. Po czym pojawiła się pielęgniarka która siejąc panikę i wyrywając ratownikom sprzęt próbowała udzielać pomocy. Następnie tłum blisko 50 gapiów skuteczne blokował dotarcie na miejsce zespołu z lekarzem. Pacjent został przewieziony do szpitala i tam po kilku godzinach zmarł. Należałoby się zastanowić dlaczego wziął udział w biegu mając za sobą dwa ciężkie zawały oraz CABG serca? Widac temat obowiązkowych badań lekarskich dla uczestników tego typu imprez jest jak najbardziej aktualny.
M
MM
Była prowadzona reanimacja około 400 m od startu . Zawał raczej nie był przyczyną biegu natomiast powinien ktoś zapytać dlaczego organizatorzy nie zabezpieczyli biegu w odpowiedni sposób ??? Reanimacja była prowadzona przez żonę osoby, która upadła. Karetka dotarła po 25 min. Nikt z karetki nie przystąpił od razu do reanimacji. Miałem wrażenie że osoby , które przyjechały pierwszy raz widziały tego typu sytuację . Ręce im się trzęsły i gdyby nie reakcja żony poszkodowanego i jej wydawanie poleceń nikt nic by nie zrobił. Nie wiem jak skończyła się całą sytuacja natomiast powinien ktoś złożyć wyjaśnienia w tej sprawie . Dlaczego nie było karetki na starcie ? Dlaczego impreza masowa była zabezpieczona przez osoby , które nie potrafią przeprowadzić reanimacji ? Dlaczego tak późno dotarła karetka ?
d
dfg
Po co kłamiesz?
M
Mietek
Dlaczego organizatorzy dopuszczaja ludzi ktorzy nie powinni biegac w maratonie i sa po ciezkich operacjach serca .Znalem tego czlowieka.
M
Mietek
Witam I mam pytanie,czemu nie napiszecie o czlowieku ktory zmarl podzczas tego biegu na zawal?
K
KGP
Wszędzie ich wożą, maszynki do wygrywania...
Dodaj ogłoszenie