Czy odpowiedzialny populizm Tuska wygra?

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Polskapresse
Dziesięć lat temu, gdy powstała Platforma Obywatelska, dość szybko osiągnęła przyzwoite, bo kilkunastoprocentowe notowania w sondażach. Wtedy jeden z trzech tenorów nowej partii Donald Tusk pytany, czy nie boi się utraty tego kapitału, powiedział : "Stawiam na coś, co na własny użytek nazywam odpowiedzialnym populizmem. Czyli na próbę dotarcia nie tylko do umysłu, ale także do ludzkich serc". Słowa trochę pompatyczne, trochę banalne, ale też paradoksalnie po dziesięciu latach wciąż można uznać je za credo Donalda Tuska.

To echo pobrzmiewa też w znacznie świeższych wypowiedziach premiera, gdy mówi, że woli politykę, która gwarantuje ciepłą wodę w kranie. Choć polityka "ciepłej wody" została wystawiona na ciężką próbę w ostatnich tygodniach przez problemy milionów Polaków z koleją, to jednak premier Tusk może wciąż zarozumiale powtarzać, że nie ma z kim przegrać wyborów parlamentarnych albo że znokautował rywali. "Odpowiedzialny populizm" daje PO niezagrożoną pozycję lidera.

O słabości opozycji, czy to z lewa (SLD), czy to z prawa (PiS), napisano już wiele sążnistych tekstów. Faktem jest, że opozycja wciąż nie znalazła skutecznej dźwigni do zachwiania pozycją Platformy i samego Tuska, nie mówiąc nawet o takim nierealnym marzeniu jak rozłożenie premiera na łopatki.
I właśnie, co ciekawe, dziś największe zagrożenie dla dobrego samopoczucia premiera nadciąga ze strony, jak to ktoś ładnie nazwał "opozycji od rozumu", ekonomistów coraz głośniej i radykalniej krytykujących działania rządu. Twarzą i szpicą tego ruchu staje się Leszek Balcerowicz. Najpierw zainicjował postawienie w centrum Warszawy licznika długu publicznego, który jak mało co irytuje współpracowników szefa rządu. Wsadzał też szpile Tuskowi za plany wzmocnienia PGE, a teraz zamierza atakować najnowszy pomysł rządu, zmiany w systemie OFE.

Balcerowiczowi trudno przypisywać polityczne przesłanki swojej krytyki, zapewne kieruje nim autentyczna troska o stan finansów publicznych. Ciekawe jest, że człowiek, który był, jest i będzie twarzą wolnorynkowej rewolucji w Polsce, staje już otwarcie przeciwko Tuskowi, który choć starszy o kilkanaście lat, to wciąż mocno akcentuje swoje liberalne korzenie. Ale też można spojrzeć na to inaczej: jako spór profesorskiego Balcerowicza z praktycznym do bólu Tuskiem.

Warto przypomnieć, że obecny system emerytalny, który to rząd Tuska chce lekko zdemontować, został stworzony w czasie, gdy to właśnie Leszek Balcerowicz był wicepremierem w rządzie. Ten system miał ulegać w kolejnych latach zmianom, tak aby zachował swoją wydolność. Nie ulegał, bo kolejne rządy odsuwały reformy w czasie. Leszek Balcerowicz, ruszając na wojnę w obronie OFE, trochę zachowuje się jak strażnik świętego ognia wolnego rynku, co samo w sobie można uznać za chwalebne. Domaga się jednak posunięć, radykalnych, jakby zapominając o swoich wspomnieniach z czasów kariery politycznej, gdy przegrywał, bo nie patrzył na koszty społeczne swoich posunięć. Tusk zmagając się właśnie ze stanem finansów publicznych w roku wyborczym, podejmuje próbę reformy systemu emerytalnego i w sumie znalazł rozwiązanie racjonalne, w duchu "odpowiedzialnego populizmu". I chyba dlatego Balcerowicza już nie ma w polityce, a Tusk wciąż nie ma godnych rywali.

Paweł Siennicki

CZYTAJ TEŻ:
* Durczok: Skończmy mówić bzdury o tragedii smoleńskiej
* Darda: Jak Cezary Grabarczyk przestał być politycznym jąkałą...
* Rogacin: Politycy mogą nam przynieść dobry nowy rok
* Fąfara: Lista subiektywnych życzeń dla polityków, czyli także dla nas
* Paradowska: Najbezpieczniejsza prognoza na rok 2011

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: Czy odpowiedzialny populizm Tuska wygra? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

j
ja ja

Pan to sam wymysliłeś , czy salon ukuł ten termin , żeby jakoś wybielić głupoty "rządzącego" DT ? POżyteczni idioci dziennikarscy , wy w swej politycznej poprawności , czyli służalczosci propagrandziarskiej jesteście niezmordowani...

e
emigrant

Na lamach tej gazety, p. GLAPINSKI, wieszczyl 2X wiosna ubieglego roku''TEN RZAD, TYLKO DO JESIENI''. P.premier ze swoja ekipa przeprowadzil kraj przez najwiekszy kryzys swiatowy, bez wiekszych tarapatow. Dzis finanse panstwa sa kiepskie,ale kiedy byly dobre, co zrobili poprzednicy, kiedy nie bylo kryzysu?Spokoj i fachowosc p. premierapozwala nam spokojnie zyc, nie chcemy wracac do IV RP,a wyglada na to,ze wlasnie ciage propagowanie krytykanctwa doprowadzi do koalicji PIS=DUBIENIECKI= PREMIER+SLD.Dowiecie sie co bedzie w trawie piszczec. To tak , ku przestrodze latwowiernych RODAKOW.

e
emigrant

Na lamach tej gazety, p. GLAPINSKI, wieszczyl 2X wiosna ubieglego roku''TEN RZAD, TYLKO DO JESIENI''. P.premier ze swoja ekipa przeprowadzil kraj przez najwiekszy kryzys swiatowy, bez wiekszych tarapatow. Dzis finanse panstwa sa kiepskie,ale kiedy byly dobre, co zrobili poprzednicy, kiedy nie bylo kryzysu?Spokoj i fachowosc p. premierapozwala nam spokojnie zyc, nie chcemy wracac do IV RP,a wyglada na to,ze wlasnie ciage propagowanie krytykanctwa doprowadzi do koalicji PIS=DUBIENIECKI= PREMIER+SLD.Dowiecie sie co bedzie w trawie piszczec. To tak , ku przestrodze latwowiernych RODAKOW.

k
koniec Donald, koniec

Nieodpowiedzialnym mowimy; paaaa! ZDRADA. II połowa lat 80. Francja. Turowski, "założyciel" pisma "Libertas" (niby bardziej intelektualnej wersji lubelskich "Spotkań"), brat w zakonie Jezuitów, rezygnuje jednak ze święceń kapłańskich i po 10 latach występuje z Zakonu, bo chce się żenic. Jego wybranką jest jego uczennica z lektoratu rosyjskiego, który Turowski prowadzi u Jezuitów PANNA ROCARD... córka PREMIERA FRANCJI za rządów PREZYDENTA MITTERANDA. NIEZŁA PARTIA, PRAWDA? W ostatniej chwili, szeroko rozreklamowany ślub nie dochodzi -- z jakiejś tajemniczej przyczyny -- do realizacji. FRANCUSKI KONTRWYWIAD? Zaraz szybko Turowski żeni się (niektórzy mówią, że na następny dzień w stosunku do planowanej daty ślubu z ROCARD!) z Hiszpanką nazwiskiem De Dios De Dios (która -- było, nie było - chyba głośnym nazwiskiem "przykrywa" poprzednie "wspaniałe" zapowiedzi. Kto dziś pamięta o Rocardzie?)
Ale w polskim środowisku w Paryżu l.80. była to głośna sprawa...
PS. Niektóre zawody często się dziedziczy... Mówi się, że ojcem T. był pułkownik Bronisław T. z Oddziału ŁĄCZNOŚCI SPECJALNEJ za czasów Gomułki, m.in. służący w Międzynarodowej Komisji Rozjemczej w Wietnamie w okresie agresji dywizji Viet-Congu na Wietnam Południowy w l. 60. Chyba wszystko się zgadza.
PS. Więcej na ten temat w wywiadzie Jeglińskiego w Radio WNET.

p
podaj dalej

wpisz do wyszukiwarki przeczytaj

W
WP.

Nowa złota legenda. - „Już w podziemiach synagog wszystko złoto leży, amunicję przenoszą czarni przemytnicy...” – tak jeszcze przed wojną Julian Tuwim rozpoczął wiersz „Anonimowe mocarstwo”, będący satyrą na książkę Adolfa Nowaczyńskiego o tym samym tytule. Wprawdzie intencją autora było przedstawienie Nowaczyńskiego jako bełkocącego durnia, ale skutki ludzkich działań bywają niezależne od intencji, co sprawdziło się również w przypadku tego tuwimowego wiersza. Chciał tylko wykpić przeciwnika ówczesnego warszawskiego salonu, a tymczasem wyszło mu proroctwo. Oczywiście nie od razu, co to, to nie, chociaż już wtedy można było dostrzec w wierszu elementy profetyczne, bo w 1921 roku Tuwim nie mógł przecież wiedzieć, że w roku 1933 prezydent Franklin Delano Roosevelt znacjonalizuje zasoby złota w USA, wskutek czego „wszystko złoto” zostanie złożone nie tyle w „podziemiach synagog”, co w kazamatach Fortu Knox. Ale, powiedzmy sobie szczerze, różnica nie jest znowu tak wielka, zwłaszcza gdy się zważy, że zarządzaniem tymi zasobami zajmują się w USA Żydzi. Nawiasem mówiąc, „światowej sławy historyk” Jan Tomasz Gross, spłodził kolejne dzieło, tym razem informujące o próbach eksploatowania przez nadwiślańskich Irokezów złóż prochów Żydów zamordowanych przez złych nazistów. Zainspirowała go podobno fotografia przedstawiająca grupę takich poszukiwaczy złota z łopatami i innymi, podobnymi narzędziami. Rzeczywiście trudno nie zauważyć prymitywnych metod tej eksploatacji, zwłaszcza gdy porównać je z nowoczesnymi metodami stosowanymi przez żydowskie organizacje przemysłu holokaustu, które w ciągu kilkudziesięciu ostatnich lat nie tylko wydobyły z tych ofiar nieporównanie więcej złota, niż udało się to nawet złym nazistom, ale w dodatku nie widać końca tej eksploatacji. Jeśli w ogóle o tym wspominam, to również dlatego, że ostatnio eksploatacja złóż złota wzbogaciła się o jeszcze jedną metodę. Nie jest ona wprawdzie specjalnie nowa, ale nie tyle o oryginalność tu chodzi, co o rozmach. Otóż w październiku 2009 roku przez strony internetowe przetoczyła się wiadomość, kompletnie zignorowana przez tak zwane niezależne media, że Chiny kupiły w USA 5700 sztabek złota. Nie byłoby może w tym niczego nadzwyczajnego, gdyby nie podejrzenia, których już po zakupie nabrali chińscy nabywcy. Po zbadaniu owych sztabek, które według dokumentów miały pochodzić ze sławnego Fortu Knox, okazało się, że sztabki odlano z wolframu i tylko pozłocono je po wierzchu. Z dalszych doniesień wynikało, iż przed 15 laty w jednej z amerykańskich fabryk 16 ton wolframu przetopiono na sztabki i pozłocono. 640 tys. tych sztabek miało być zdeponowanych właśnie w Forcie Knox, podczas gdy 860 tysięcy zostało sprzedanych na światowych rynkach. Czy te doniesienia są prawdziwe – trudno powiedzieć, bo z jednej strony Amerykanie nałożyli na nie surdynę, a z drugiej strony – jakiż nabywca takich sztabek będzie się chwalił, że nie tylko dał się tak podejść, ale przede wszystkim – że został puszczony z torbami? Coś jednak może być na rzeczy, skoro mająca przecież do takich spraw specjalnego nosa „Gazeta Wyborcza” 18.11.2010 ni stąd, ni zowąd zamieściła notatkę pod tytułem: „Złoto coraz droższe. Czas na obrączki z wolframu”. Że złoto coraz droższe, to każdy widzi, ale skąd „Gazecie Wyborczej” przyszedł do głowy pomysł, by obrączki robić teraz akurat z wolframu? Czyżby po chińskim eksperymencie nie ma już komu go wtrynić i jedyna nadzieja, że postępackie małżeństwa, zwłaszcza te jednopłciowe, dadzą sobie wmówić, że wolfram jest „trendy”? Złoto zaś staje się coraz droższe, bo Chińczycy zaczynają tracić zaufanie również do dolarów, których podobno nazbierali już grubo ponad 700 miliardów i – podobnie jak Hindusi – zaczynają kupować złoto. W ich ślady zamierzają pójść inni – no a wtedy może zadziałać stare prawo Kopernika-Greshama, mówiące, że pieniądz gorszy wypiera pieniądz lepszy. Nietrudno zrozumieć dlaczego, kiedy zadamy sobie pytanie, co byśmy sami zostawili sobie na czarną godzinę – czy papierowe dolary lub euro, czy raczej – monety złote, nawet jeśli wybite zostały przez państwa dzisiaj już nie istniejące? Każdy przytomny człowiek odpowie, że zostawiłby sobie na czarną godzinę raczej złoto – i to wyjaśnia przyczynę, dla której dzisiaj w obiegu znajduje się wyłącznie pieniądze papierowe, podczas gdy złoto gromadzone jest przez w podziemiach syna... to jest pardon – oczywiście banków, czy jak tam jeszcze nazywają się te przybytki. Kryje się w tym oczywiście pewne niebezpieczeństwo – bo co będzie, jeśli również zwykli ludzie stracą wiarę w pieniądz fiducjarny? Jest to możliwe, bo jakże tu nie stracić wiary, kiedy każdy widzi, jakie masy tego substytutu prawdziwego pieniądza produkują banki emisyjne? No a wtedy? No a wtedy jedynym posiadaczem prawdziwych pieniędzy okażą się ci, którzy zgromadzili je „w podziemiach”. Powiadają, że banki złotego kartelu czyli JP Morgan i Goldman Sachs jeszcze za czasów Alana Grynszpana wypożyczyły od FED 15 tys. ton złota. Gdzie je schowali, w jakich podziemiach i kto tego wszystkiego pilnuje? Warto zwrócić uwagę, że jest to sytuacja bardzo podobna do opisanej w Starym Testamencie, w części przedstawiającej wyjście Żydów z Egiptu. Jak czytamy, pożyczyli oni od sąsiadów mnóstwo złotych i srebrnych naczyń i innych kosztowności, po czym cichaczem, pod osłoną nocy czmychnęli do Ziemi Obiecanej. Wynika z tego, że dramatyczne opowieści o faraońskich prześladowaniach Żydów w Egipcie mogą być mocno przesadzone i że Egipcjanie, przynajmniej do tego momentu, odnosili się do swoich żydowskich sąsiadów życzliwie, skoro zaufali im kosztowności. Później oczywiście musiało się to zmienić i jak pamiętamy z dalszego opisu, Żydów z opresji musiał ratować sam Pan Bóg, który sobie w nich z jakiegoś powodu szczególnie upodobał. Tak w każdym razie twierdzą żydowscy autorzy Biblii, co sprawia, że jest to świadectwo cokolwiek jednostronne. Mniejsza zresztą z tym; jak tam było, tak tam było, zawsze jakoś było. Znacznie ciekawsze jest to, czy mniej wartościowe narody tubylcze, które mogą w ten sposób stracić wszystkie oszczędności zgromadzone w pieniądzu, potulnie przyjmą do wiadomości swoją nową sytuację, czy też zachowają się niesportowo, przypominając sobie amerykańskie porzekadło, że wprawdzie Pan Bóg uczynił ludzi wolnymi, ale dopiero pułkownik Colt uczynił ich równymi. No i przede wszystkim – co zrobimy my, niebożęta, skoro nasi Umiłowani Przywódcy co i rusz grożą nam wprowadzeniem również i u nas euro – waluty, na której nikt nawet nie chce się podpisać? - Stanisław Michalkiewicz - (mój dopisek: Dlatego rosną jak grzyby po deszczu i są reklamowane automaty -bankomaty do sprzedaży sztabek złota, chyba tych wolframowych pozłacanych. To taki odpust dla naiwnych i głupich goji.)

W
WP.

KANALIA Z WIELKICH MIAST - Republikę czekałby upadek, gdyby prawo głosu dostała kanalia z zaułków wielkich miast – taką refleksję miał popełnić 200 lat temu Tomas Jefferson. Nie przypadkiem chyba autor Deklaracji Niepodległości USA napomknął w tej uwadze nie o demokracji, tylko o republice, co jest pojęciem znacznie bardziej precyzyjnym. Oznacza system polityczny państwa, którego władze pochodzą z wyboru. Pod hasłem demokracja kryje się wiele znaczeń, często wręcz bałamutnych. Pamiętajmy wszak, że Republikę Weimarską przerobiono na hitlerowską dyktaturę całkowicie demokratycznie. Nie mniej demokratycznie uchwalono też ustawy norymberskie...Cenzus wyborczy nigdy nie był kwestionowany z republikańskiego punktu widzenia. Zresztą cenzus wieku mamy w ordynacji wyborczej Rzeczpospolitej Polskiej – czynnego prawa wyborczego nabywa się po ukończeniu 18 lat, a biernego: do Sejmu po ukończeniu 21 lat, zaś do Senatu po ukończeniu 30 lat. Cenzus wyborczy – jako nieodłączny element prawa wyborczego – był natomiast podważany przez różnorakich bojowników o wolność i demokrację, jak określają się z reguły amatorzy fikcji wyborczej. Oczywiście potrzebna jest im do tego durna gawiedź, podatna na manipulacje. Szczególnie przeszkadzał im cenzus majątkowy i wykształcenia. Teraz postulują obniżenie wieku nabywania czynnego prawa wyborczego, np. od lat 16...+ prawa ludzkie szympansom ( zapaterowska lewacka, śmierdząca zgnilizną moralną, pedrylstwem, etc i bankrutująca Hiszpania - gen. Franko w grobie się przewraca), następnie prawa wyborcze tej grupie "wyborców" dla jewro i world lewactwa, to kwestia czasu. W czasach Tomasa Jeffersona nikt nie miał wątpliwości co do tego, że „kanalia z zaułków wielkich miast”, uznawana nie bezpodstawnie za podatną na bezrozumny owczy pęd, nie kwalifikuje się do prawa wyborczego. Przysługiwało ono jedynie świadomym i dojrzałym obywatelom, co zapewniać miał właśnie cenzus majątku nieruchomego lub wykształcenia. Krzysztof Wyszkowski zwierzył się parę dni temu z tego co usłyszał w trakcie obrad okrągłego stołu w domu zaprzyjaźnionej rodziny reprezentującej najlepszą część warszawskiej inteligencji. Otóż po dyskusji, w której krytykował uległość wobec komuny, do drzwi odprowadziła go latorośl, świeżo upieczony student historii – Krzysiu! Ty chcesz walczyć na barykadach, a my chcemy żyć! ( czyli w g..wnie, szambie, poniżani, okłamywani, okradani, etc, to takim bezmózgim studentom nie przeszkadza, aby dziś, jutro nieważne) – wyrecytował dramatycznie ów student. Szkoda, że pan Wyszkowski nie ujawnił nazwiska tej warszawskiej inteligencji...Tomas Jefferson nie przewidział tego, że przyjdą takie czasy, kiedy morale „kanalii z zaułków wielkich miast” osiągnie warstwa społeczna uważająca się za elitę, inteligencję. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, w której kilkunastoletni gimnazjalista, 20-letni student, Polak wypowiedziałby cytowane powyżej słowa w Warszawie, w końcu roku 1918! Nawet gdyby ulęgła mu się taka myśl w łepetynie, to pewno wstydziłby się jej sam przed sobą...Dzisiejsza „kanalia z wielkich miast” legitymuje się dyplomami wszelakimi, więc cenzus wykształcenia nic by nie pomógł. Jednak tak samo jak kiedyś, kanalia patriotyzm uważa za frajerstwo, za to skłonna jest do patologii społecznej. Nie wstydzi się tego i jawnie popiera opcje polityczne o knajackich cechach. Może warto by było zacząć nazywać to po imieniu, jak na to sobie zasłużyło. Może takim nieprzerwanym piętnowaniem coś zmienimy!? Nieprawda to kłamstwo, tchórzliwe unikanie obowiązków to podłość, przywłaszczenie to złodziejstwo – jednym słowem KANALIA, a nie żadna inteligencja czy elita!

W
WP.

Z niebytu służby i tzw. "une" koczownicy, wyciągają zgraną i znaną starszemu pokoleniu Polaków kartę czyli parchobolszewika Aarona Bucholtza ksywa Balcerowicz swoi, czyli "une", widać ryży zagroził ich interesom bo jest infantylny i głupi, kretynem od dnia poczęcia. Widać służby i tzw. "une" koczowniki uznały, że czas na zmianę nieudolnej ekipy bo za dużo tracą, no i elektorat następny raz się nie nabierze bo zbiedniał. To oni pozwolili mu na postawienie telebimu pokazującego rosnące zadłużenie, on tego nie opłacił ze swej kieszeni, to celowe uderzenie w zgraną już dla koczowników ekipę ryżego z nim samym.A bezmózgie szczyle i tak nie wiedzą kto zacz Bucholtz i co ich rodzice, dziadkowie temu złodziejowi zawdzięczają więc łykają jego wypociny jak pelikany. O to "unym" koczownikom chodzi. Parch Aaron Buhcholtz ksywa Balcerowicz jak "wychłodził" gospodarkę, to kilka lat wychodziliśmy z dołka. Za cuda nad bankami ten pan powinien się tłumaczyć przed prokuratorem, a on ma tupet pouczać wszystkich dookoła. Jeżeli te OFE są takie bezpieczne i wspaniałe, to dlaczego nic nie zarobiły, dlaczego już teraz załatwiły sobie likwidację dziedziczenia składki i najważniejsze dlaczego potrzebują gwarancji państwa na zgromadzone pieniądze. Koniec końcem jak zaczną padać, to budżet i tak za wszystko zapłaci. Aa. Bucholtz ksywa L.B. jest jednym z tych, którzy w latach '90 przykazał informacje do banku w Anglii o mającej nastąpić zmianie kursu złotego za co jeszcze dzisiaj powinien pierdzieć w pasiaki, jak jego brat w wierze i także złodziej niejaki Chodorkowski, stąd to wycie i obrona parcha. Maddofa nie bronili bo wydoił przede wszystkim współplemieńców, łamiąc tym przykazania Talmudu, mówiące, że doić może parch tylko gojów. . W ciągu 3 dni na 1 USD można było zarobić 50-70gr. Pytanie: dlaczego nikt tego nie "ruszył" choć wiadomo było, że tylko L.B. dzwonił do Londynu w tych dniach? Odpowiedź: Polska to dziki kraj, w którym jedni są ponad prawem a inni pod prawem. Parch Bucholtz ksywa Balcerowicz niech już lepiej nikomu nie doradza, a zacznie książki pisać o businessowej karierze żony, swoim "zbankrutowanym" liberalizmie i tym jak polubił świat wielkich pieniędzy, którymi obracał bez odpowiedzialności. Pod kierownictwem parcha Aa. Bucholtza ksywa L.B. Rada Pol. Pieniężnej nie miała ani jednej dobrej prognozy inflacyjnej. To ten co Polaków potraktował jak ciemną masę rozdając komuchom 3/4 Polski. Czego tego człowieka słuchamy po raz kolejny? (UD, UW - to jego matecznik + KLD, część AWS to żydowskie partie w Knesejmie, Knesenacie Polacy ). Ten parchobolszewik rządził ostatnio z parchem i nieudacznikiem tw. SB ps. Docent i Karol dziadygą i starym satyrem Buzkiem i co zostawił? Kolejny raz schłodzoną gospodarkę, deficyt budżetowy na poziomie 90 mld, 22% bezrobocie i wzrost PKB na poziomie 0%. O czymś zapomniałem? A tak! Ewakuował się z rządu tuż przed końcem kadencji i dlatego ta dziura budżetowa zamiast nazywana dziurą Balcerowicza nazwana dziurą Bogu ducha winnego Bauca. O korupcjogennych zasadach prywatyzacji stworzonych w 1990 roku przez to indywiduum nie wspomnę. Mamy do dzisiaj tego efekty, bo majątek stworzony przez kilka pokoleń powojennych najpierw był postawiony w stan upadłości, a potem wystawiony za bezcen, jak już całkowicie upadł. Nic dziwnego, że zadłużonych zakładów, bez załogi i ze zdewastowanym parkiem maszynowym NIKT nie chciał kupować. Pokażcie mi drugi tak głupi kraj, co poszedł tą drogą. Do rad Balcerowicz jest skory ale winien gnić w więzieniu za zdławienie polskiej gospodarki, za wyprzedaż majątku narodowego, za afery alkoholową i papierosową, za nieograniczony import wszystkiego przez otwarte na dwa lata granice Polski na nieoclony import, za... ech długo by można wymieniać by z gołodupców parchobolszewia i jej pomiot zostały milionerami, miliarderami a Polacy biedakami, nędzarzami, parobkami, niewolnikami tych pierwszych we własnym rozkradzionym, zrujnowanym Kraju..
Oto "geniusz" parcha i komucha, komuszego "ekonomisty" komuszej "ekonomii" Aarona Bucholtza ksywa Balcerowicza cz. 1.
1. Otworzył granice na nie kontrolowany import wszelkiego barachła, często po cenach dumpingowych i często nie spełniającego nawet naszych norm zdrowotnych (gumy do żucia i napoje). Co to spowodowało? Zaduszenie naszego przemysłu, bo ludzie rzucili się na towary "importowane". Spowodowało wysysanie bardzo skąpych rezerw walutowych. Spowodowało zamykanie i zwalnianie ludzi nie mających pracy i ustawianie się ich w kolejce po zasiłek.
2. Praktycznie zabrał z rynku pieniądze, które przy rentowności przemysłu w najlepszym przypadku bliskiej zera leżały w bankach czekając na wariatów biorących je w kredytach na kilkadziesiąt %. Tym samym uniemożliwił spełnianie podstawowej funkcji pieniądza - ułatwiania wymiany handlowej, stymulowania popytu. Zakłady wypłacały pensje w produktach i kwitł handel wymienny. Skutki? Jak wyżej.
3. Zadłużenie zakładów dramatycznie wzrosło z dnia na dzień tylko z tytułu zadłużenia porzedzającego- typowego dla danego zakładu. Np cukrownie zaciągały kredyty na skup buraków, na paliwo i materiały pomocnicze, płaciły ludziom z tytułu pracy ciągłej przez miesiące jesienne, by potem spłacać dług cukrem sprzedanym na wiosnę. "Reforma" Balcerowicza właśnie przemysł spożywczy zastała w chwili największego zadłużenia.
4. Rozbił wszelkie przedsiębiorstwa wielozakładowe. Nie pozwalał na integrację zakładów w celu potanienia kosztów produkcji. W cukrowniach wyglądało to tak, że cukrownie chciały się konsolidować w celu likwidacji najmniejszych, niekonkurencyjnych cukrowni. Duże cukrownie chciały zabrać z mniejszych najlepszą kadrę i maszyny. Ja dotarłem w tym czasie do doradcy gospodarczego desygnowanego przez rząd Wielkiej Brytanii. Siedział bodajże w Min. Przemysłu. Jak usłyszał, że rozwalono zjednoczenie cukrownicze i przedsiębiorstwa wielozakładowe zrzeszające po kilka (kilkanaście) cukrowni i 78 cukrowni musiało z dnia na dzień stać się samodzielnymi przedsiębiorstwami, to się za głowę złapał nad beztroską władz. Kto zna specyfikę tego przemysłu, to wie, że cukrownia samodzielnie nie poradzi sobie, bo musi utworzyć nie tylko księgowość, ale nie stać jej na inwestycje i na utrzymywanie działu handlowego.
5. Zastosował klincz w zarządzaniu poprzez utrzymywanie niekompetentnych i bezkarnych w swych działaniach Rad Pracowniczych, które miały nieograniczone możliwości zwalniania szefów firm w razie jakichkolwiek niepopularnych dla załogi decyzji, a tylko takie musiały być wtedy podejmowane.
6. Praktycznie zdjął z Administracji Rządowej, jako organów założycielskich wszelką odpowiedzialność za losy firm, co skutkowało ich dewastacją i rozsprzedawaniem za psi pieniądz.
7. Budżet Państwa odciął od wpływów z akcyzy poprzez pozwalanie na niekontrolowany import alkoholu i papierosów. W dłuższym okresie czasu był na półkach tylko podejrzany zachodni alkohol i papierosy.
8. Budżet Państwa obłożył obowiązkami wypłat zasiłków dla masowo zwalnianych ludzi, czym przyczynił się podwójnie do powstania niewyobrażalnej dziury budżetowej. "Geniusz" parcha i komucha, komuszego "ekonomisty" komuszej "ekonomii" Aarona Bucholtza ksywa Balcerowicza cz.2
Mógłbym jeszcze więcej pisać o skutkach, ale może trochę refleksji...
1. Nie można z dnia na dzień beztrosko doprowadzać do bankructwa CAŁEJ gospodarki, bo zakłady pracy zbudowane przez 40 lat powojennych, to był dorobek pokoleń naszych dziadków i ojców. Przez powyżej wymienione działania nie dano szans na utrzymanie się jakiejkolwiek gałęzi przemysłu w jako takiej kondycji.
2. W sytuacji braków na rynku trzeba było zrobić wszystko, by przede wszystkim nasza gospodarka dając ludziom pracę produkowała towary rynkowe. Nie można mówić o brakach na półkach i zapełniając je postawić tylko na import. Takie działanie z otworzeniem granic na oścież bez protekcjonizmu celnego zdławi w dwa lata KAŻDĄ GOSPODARKĘ.
3. Nie można zabierać z rynku pieniądz zatrzymując nerw, który napędza wymianę handlową. Im szybszy obieg pieniądza, tym zarobek większy.
4. Nie można decyzjami politycznymi tak beztrosko zarządzać majątkiem narodowym, by go doprowadzić do upadłości. Nasza gospodarka w wielu dziedzinach była konkurencyjna w stosunku do innych gospodarek zachodnich. W cukrownictwie z potencjałem 2 mln ton cukru na rok obawiano się nas bardzo, bo cukier oferowaliśmy w cenach znacznie niższych, jak kraje zachodnie.
5. Nie można tak beztrosko wraz z upadkiem przemysłu zniszczyć wielu naszych marek znanych nie tylko w krajach dawnych demoludów. Jak to jest istotne, to powiem fakt, że o dwa stare, zdekapitalizowane zakłady tytoniowe w Kielcach i Radomiu biły się znane koncerny tytoniowe tylko dlatego, że właśnie te dwa zakłady produkowały byle jakie papierosy "Popularne". Na te papierosy był zbyt w kraju, a marka popularna tylko u nas. Ale taki KRAKUS, Pollena, Radmor, Unitra, Elemis, Stalowa Wola i inne były popularne i za granicą i wyroby miały dobre.
6. Nie można niszczyć beztrosko zakładów tylko dlatego, że były państwowe.
7. Nie można najpierw doprowadzać zakładów do upadłości, a dopiero potem wystawiać ich na sprzedaż, bo takie zakłady bez załogi, maszyn i rynków zbytu (nawet małego) nie są nic wartościowe dla kogokolwiek. Balcerowicz postąpił nie jak gospodarz, tylko, jak sabotażysta. To tak jakby rolnik wykarmił wieprzka do optymalnej wagi i przez ostatnie dwa tygodnie przed odwiezieniem go do zakładów mięsnych nie dawał mu nic jeść. W stanie śmierci głodowej dopiero go sprzedał. Tak się nie robi.
"Geniusz" parcha i komucha, komuszego "ekonomisty" komuszej "ekonomii" Aarona Bucholtza ksywa Balcerowiczacz.3
Żaden kraj z demoludów nie poszedł drogą Balcerowicza i nie otworzył beztrosko granic na nie kontrolowany import. Balcerowicz w późniejszym okresie uczynił pieniądz wartością samą w sobie, a nie środkiem płatniczym. WIELOKROTNIE powtarzał, że gospodarce wara od pieniędzy i kursu jej wymiany. Gospodarka winna SAMA SOBIE radzić. Dlatego póki miał wpływ na oprocentowanie ZAWSZE optował za jak najwyższym. Na szczęście pod koniec jego przewodnictwa w RPP przegrywał głosowania. Jego celem było, by pieniądze były w bankach i same zarabiały na siebie, a nie ułatwiały wymiany handlowej. Dlatego do Polski przyjeżdżali "inwestorzy" z walizkami pieniędzy, ale tylko wkładali je do banków, by tam zarobić. Podnosili tym samym kurs złotówki, która była notorycznie nadwartościowa i niszczyła opłacalność naszego eksportu - ku uciesze UE. Drogi kredyt z oprocentowaniem większym, niż rentowność naszego przemysłu, to ograniczenie do jego rozwoju. Wprost przeciwnie postępują Chińczycy. Ich Juan ma sztucznie niski kurs, co wpływa na opłacalność ich eksportu. Gospodarka chińska wręcz wybuchła i zalała rynki świata tanimi towarami. Nie ma mowy o przegrzaniu gospodarki, przynajmniej na razie. Do Chin jadą misje gospodarcze w celu przestawienia ich na inny kurs waluty, a oni to mają gdzieś. Nie można nie wspomnieć o ostatnich "dokonaniach" naszego GURU EKONOMICZNEGO! Toż on rządził z Buzkiem i to On, a nie Bauc "wywiercił" w budżecie taką dziurę. Do tego bezrobocie jak zwykle u Niego wzrosło do ponad 20%, a PKB spadł do 0,2%. To Jego zasługa, że doprowadził gospodarkę do tego stanu i Lewica przez cztery lata męczyła się ze stagnacją i wyprowadziła kraj na dynamiczny rozwój. Można dodać do bilansu cztery zepsute reformy systemowe. To obraz Balcerowicza. Nie zmieściło się wszystko, co chciałem o tym człowieku napisać w jednej części. Ja bym chciał, by Balcerowicz został wysłany na rok z zasiłkiem dla bezrobotnych do jednego z PGR-ów, które zostały zlikwidowane decyzjami stricte politycznymi. Chciałbym, by trochę pokosztował tych ludzi bezsilności. Bo czymże można nazwać stan obecny tych ludzi i ich dzieci. Mają za małe kwalifikacje na znalezienie pracy gdzie indziej. Mają za daleko do obszarów zurbanizowanych, by tam szukać pracy. Komunikacja jest sporadyczna, a zresztą nie mają pieniędzy na szukanie pracy. PGR-y nie wszystkie były złe. Utworzone były na terenach, gdzie nie można było w inny sposób zarządzać ziemią. Parch Aaron Bucholtz ksywa Balcerowicz Balcerowicz - czyim jest guru - czytajcie wyrolowani przez tego parcha Polacy. ! Kilka następnych przykładów ,"geniuszu" parcha i komucha, komuszego "ekonomisty" komuszej "ekonomii" Aarona Bucholtza ksywa Balcerowicza.
- Spowodował osiemnastomiesięczne (!) zamrożenie kursu dolara, przy równoczesnym, sięgającym 90% rocznie (!!), bankowym oprocentowaniu kapitału złotówkowego, co pozwoliło niebieskim ptakom całego globu przywieść nad Wisłę wagony dolarów, a kilkanaście miesięcy później wywieźć znad Wisły dwa i pół raza tyle (prawie 250%!!!). Za ten wymarzony "numer" cwaniacy Wschodu i Zachodu winni solidarnie wznieść parchowi podpasce Sachsa i Sorosa Aaronowi Bucholtzowi ksywa Balcerowiczowi pomnik o wysokości Wieży Eiflfa, i to ze szczerego złota, którego ciężar byłby lichym ułamkiem ich "doli". Historia ekonomii zna niewiele finansowych "przekrętów", które miały skalę porównywalną. - Wychładzał gospodarkę podczas gdy należało ją podgrzewać. - Sprzedał polskie złoto (ponad 150 ton) kiedy było w absolutnym dołku cenowym (po 250$). Polska straciła na tym ok. 2,5 mld dolarów. - Przeszedł w rozliczeniach zagranicznych z rozliczeń dolarowych na euro w momencie wprowadzenia euro, a wiec nieustabilizowanym kursie. Po tym euro spadło z $1,15 do $0,89. A wiec siła nabywcza polskiej rezerwy walutowej spadła o prawie 30%, czyli ok. 15 mld$. - Ostatnie jego posunięcia są wręcz fatalne. Przy prawie zerowej inflacji utrzymywanie stóp na tak wysokim poziomie jest czystym absurdem. W USA w podobnej sytuacji stopy spadły poniżej 2%. - Panu Balcerowiczowi pomyliły się role jaką powinien spełniać pieniądz w gospodarce. Pieniądz ma spełniać służebna rolę względem gospodarki i rozwoju kraju a nie odwrotnie jak to się zdaje parchowi Aaronowi Bucholtzowi ksywa Leszkowi B. "Geniusz" Bucholtz ksywa Balcerowicz zaciągnął kredyty i ulokował w obligacjach USA - 30 mld dolarów!! Przy kursie dolara ponad 4 zł. Na ten cel wyemitowano obligacje - większość na długi okres o stałym procencie - 15% i więcej. Obligacje USA były na 1-2% Polska na tym straciła na przestrzeni lat ponad 100 mld USD - ukrywanych jako straty NBP.
itd, itd, itd... I oto ten gwiazdor trząsł Polską gospodarką, co czyni ją permanentnym dłużnikiem, bez końca spłacającym długi boleśniejsze każdego roku. Za co kochają go wszyscy finansowi spekulanci tej Ziemi. Na początku lat 90-tych ten geniusz podniósł oprocentowanie kredytów już wziętych z 8 do 40%. Dzięki tej wspaniałej decyzji tysiące polskich firm zbankrutowało i powstało duże bezrobocie. Wkraczające na nasz rynek zachodnie firmy nie miały specjalnie z kim konkurować, ale miały za to tanią siłę roboczą, do dnia dzisiejszego zresztą wiele się w tym temacie nie zmieniło. Nic więc dziwnego ,że na zachodzie go chwalą, bo działał i działa w ich interesie, ale nikt go tam nie zatrudni, bo prywatnie uważają go za zdrajcę. Przypomnę , że Balcerowicz również maczał swoje paluchy w wyprzedaży prawie całego polskiego sektora bankowego w zachodnie ręce za 10% wartości. Wyprzedano ponad 80% polskich banków-tak właśnie wygląda polityka w Polsce, więc nie dziwcie się , że tu dobrze nigdy nie będzie. Przypominam, że to genialny plan parcha Bucholtza ksywa Balcerowicza wygenerował bezrobocie w Polsce. Obecnie jest to : 2 mln z zasiłkiem, ok, 2 mln bez zasiłku, ok. 1,5 miliona to ukryte bezrobocie na wsi, ok. 3-5 mln wyjechało za chlebem. Razem jest to ok. 9 mln Polaków dla których nie ma pracy i perspektyw. Oczywiście parch Bucholtz ksywa Balcerowicz ma się bardzo dobrze bo jakoś się wyżywił. Na koniec pytanie :Gdzie wyście uczyli się polskiego tow. Bucholtz? W chederze?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3