Derby Krakowa. Zmarnowany karny, walka, ale fajerwerków nie było. Bez bramek w meczu Wisły z Cracovią

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
To nie był wielki mecz. W pierwszej połowie nawet słaby. Po przerwie działo się nieco więcej, a jeśli ktoś może bardziej żałować, że nie wygrał, to piłkarze Cracovii, którzy mieli tak świetną okazję na gola jak rzut karny. Z samej jednak gry podział punktów w derbach Wisły z Cracovią ocenić należy jako sprawiedliwy. Nie było też niezdrowych emocji, jak w czasie grudniowych derbów. Sędzia Bartosz Frankowski udźwignął ciężar spotkania.

Derby Krakowa 2021

Jeśli mówić o zaskoczeniach w wyjściowych składach, to jedynie w przypadku Wisły. Trener Peter Hyballa od początku posłał do gry Konrada Gruszkowskiego, dla którego był to pierwszy mecz w ekstraklasie w podstawowej jedenastce.

Pierwsze minuty były dość nerwowe z obu stron. Sporo było chaosu, niecelnych podań. Również bardziej wybijania piłki, niż rozgrywania akcji. W końcu lekką przewagę uzyskała Wisła, która w 14 min miała rzut wolny z prawej strony pola karnego. Uderzył z niego bardzo mocno Maciej Sadlok, ale nieznacznie się pomylił.

W kolejnych minutach „Biała Gwiazda” dłużej utrzymywała się przy piłce, ale rozgrywała ją głównie w środku pola. Cracovia skumulowała zespół w okolicach pola karnego i trudno tam było wcisnąć nawet szpilkę. Z takiego obrazu wyłoniła się sytuacja Felicio Brown Forbesa, który po dośrodkowaniu Macieja Sadloka strzelał głową, ale w środek bramki. Lukas Hrosso spokojnie złapał piłkę.

Cracovia przesunęła grę bliżej bramki Wisły po 30 minutach pierwszej połowy. Efektem był jednak tylko pierwszy rzut rożny dla „Pasów” w tym spotkaniu.

Później niewiele się działo aż do 45 minuty, kiedy to w pole karne Wisły wpadł Thiago. Ruszył do niego Mateusz Lis, piłkarz Cracovii się przewrócił, a sędzia wskazał na jedenasty metr. Radość „Pasów” z rzutu karnego nie trwała jednak długo, bo wkrótce Bartosz Frankowski sprawdził sytuację na monitorze, odwołał karnego i jeszcze ukarał Thiago za „padolino”. I trudno nie przyznać arbitrowi racji, bo Brazylijczyk frunął w powietrzu jeszcze zanim nastąpił jakikolwiek kontakt z bramkarzem Wisły.

Decyzja o odwołaniu karnego wywołała wściekłość na ławce Cracovii, a najgłośniej protestował trener Michał Probierz. Sędzia pozostał nieugięty, a emocje ostudził wkrótce gwizdek na przerwę.

Na początku drugiej połowy Wisła miała stuprocentową okazję na objęcie prowadzenia. Po szybkim ataku z lewej strony pola karnego dogrywał Gieorgij Żukow, ale Felicio Brown Forbes nie trafił czysto w piłkę i ta przeleciała obok słupka.

Cracovia nie miała jednak zamiaru się tylko bronić i zaczęła atakować groźniej. Szarżował Alvarez, ale zagubił się w polu karnym. Chwilę później wzdłuż bramki strzelał Ivan Fiolić.

Mecz nieco się otworzył, gra stała się szybsza. W 57 min goście mieli stuprocentową sytuację, którą dostali w prezencie od całej trójki stoperów Wisły. Aut do rywali wyrzucił Michal Frydrych, poszła szybka kontra, którą mogli przerwać albo Souleymane Kone albo Maciej Sadlok. Nie mogli się zdecydować, który to zrobi, a ich nieporozumienie wykorzystał Alvarez, który przejął piłkę. Miał przed sobą tylko Mateusza Lisa, ale strzelił wysoko nad poprzeczką.

A niewiele później Cracovia doczekała się jednak karnego. Znów do podjęcia decyzji potrzebny był VAR, ale sytuacja była ewidentna, ręką piłkę zagrał Maciej Sadlok. Tylko, że karny to jeszcze nie gol. Sergiu Hanca strzelił co prawda mocno, ale Mateusz Lis wyczuł jego intencje i odbił piłkę.

To był już okres meczu, w którym „Pasy” wyglądały lepiej. Sprawniej od Wisły operowały piłką. Można było odnieść też wrażenie, że goście nieco lepiej wytrzymali trudy tego spotkania. Ale wiślacy też nie rezygnowali jeszcze z ataków. W doliczonym czasie gry szarż nie było. Obie strony szanowały już ten jeden punkt, który tak naprawdę przybliża je do już pewnego utrzymania w ekstraklasie.

Wisła Kraków - Cracovia 0:0
Wisła: Lis - Frydrych, Kone, Sadlok – Gruszkowski (86 Szota) Żukow, Savić, Burliga (79 Medved) - Yeboah, Starzyński - Brown Forbes (86 Błaszczykowski).
Cracovia: Hrosso - Rapa, Marquez, Rodin, Rocha - Sadiković, Lusiusz - Hanca (87 Piszczek), Fiolić (62 Kosecki), Thiago - Alvarez (81 Loshaj).
Sędziowali: Bartosz Frankowski (Toruń) oraz Marcin Boniek (Bydgoszcz) i Jakub Winkler (Toruń). Żółte kartki: Burliga (46, faul), Sadlok (67, zagranie ręką), Kone (90+2, faul) - Thiago (45+2, za symulowanie faulu), Rocha (70, faul). Mecz bez publiczności.

Tokio Flesz odcinek 2

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie