Drugoligowy szczyt w Niecieczy

Andrzej Mizera
Artur Prokop chce wygrać
Artur Prokop chce wygrać Michał Stańczyk
Tytuł "O dwóch co chcą pierwszej ligi". Wykonawcy: wicelider Bruk-Bet Nieciecza i lider Kolejarza Stróże. Miejsce: Nieciecza, niedziela (g. 16). Gatunek przedstawienia: wiosenny szlagier w drugiej lidze, zaprawiony derbowym smaczkiem. Obecność kibiców obowiązkowa.

W niedzielę na stadionie Bruk-Betu szykuje się wielkie wydarzenie. Obie drużyna podchodzą do niego niczym wytrawni pokerzyści. Zamierzają wysoko licytować i grać o komplet punktów. Tabela choć pomocna, mówi wszystko. Prowadzi w niej wprawdzie Kolejarz, ale niecieczan wyprzedza tylko lepszym bilansem bezpośredniego meczu z jesieni (2:1).

Zarówno w Stróżach czy w Niecieczy zdają sobie sprawę z psychologicznego aspektu niedzielnej wygranej. Dla Bruk-Betu oznacza powrót na fotel lidera z przewagą nad konkurentami. Dla Kolejarza - to ucieczka przed goniącymi go rywalami, i umocnienie się na drugoligowym szczycie.

Na bardzo dobrym występie zależy obu zespołom. Jednak bardziej zmotywowani wydają się być podopieczni Marcina Jałocha. Oni po fatalnym początku zaczynają odzyskiwać dawany blask. - W spotkaniu ze Świtem pokazaliśmy już zalążek tego, co prezentowaliśmy jesienią - przekonuje szkoleniowiec Bruk-Betu.

Również z każdym meczem "napędza się" Kolejarz. Wiosną jeszcze nie przegrał. A na wyjazdach w trzech spotkaniach zdobył siedem punktów. To oczywiście pokaźny kapitał, który może być powiększony.
- Poza Stróżami gramy o wiele lepiej niż u siebie. Nie przegraliśmy od dziewięciu spotkań. Chcemy kontynuować tę passę. W Niecieczy walczymy o wygraną - zapowiada trener Kolejarza Jarosław Araszkiewicz.

W niedzielę oba zespoły nie powinny mieć przed sobą wielu tajemnic i chcą stworzyć bardzo ciekawe widowisko. O tym przekonany jest m.in. Artur Prokop, który zanim trafił do Niecieczy, występował w Stróżach. I sobie chwali ten czas.

- Wtedy awansowaliśmy do nowej drugiej ligi. Teraz w Niecieczy gram o przepustkę klasę wyżej. Chcemy to zrealizować. W niedzielę interesuje nas tylko wygrana - deklaruje. Trener Marcin Jałocha na okoliczność pojedynku z Kolejarzem ma przygotowaną metaforę nomen omen kolejarską.

- Do ostatniej kolejki dyspozycja moich zawodników przypominała snujący się po torach pociąg towarowy. Teraz zmienia się on w jadący z coraz większą prędkością skład osobowy - twierdzi. Nie trzeba dodawać, że w ekipie Kolejarza dla zespołu Jałochy widzą jeden kierunek i cel. To oczywiście odstawienie go na boczny tor w drodze do pierwszej ligi. W Bruk-Becie w tym pojedynku zabraknie Norberta Barana i Adriana Fedoruka. W Kolejarzu natomiast wszyscy są gotowi do gry.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie