Dzielny Imbir oraz jego pani uratowali człowieka przed śmiercią na mrozie

  • Gazeta Krakowska

Paulina Marcinek

Starszy mężczyzna poślizgnął się na odludziu, upadł i nie mógł wstać. Leżał tak kilka godzin. Miał jednak szczęście, bo w końcu zwęszył go pies. Gdyby nie to, człowiek umarłby z zimna

Nos Imbira praktycznie nigdy się nie myli. Ostatnio psiak dał na to niezbity dowód - na spacerze z Magdą, swą panią, zwęszył, że jakiś człowiek jest na granicy życia i śmierci. Nic to, że starszy, poraniony człowiek leżał w głębokiej trawie, z dala od uczęszczanych ścieżek. Dzięki 28-latce i jej pupilowi mężczyzna może nadal cieszyć się życiem. - Gdyby nie tarnowianka oraz jej pies, ta historia nie miałaby szczęśliwego zakończenia - przyznaje Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie.

Dochodziła godz. 16, kiedy pani Magda razem z Imbirem wybrali się na spacer. Powoli już się ściemniało, a temperatura spadła grubo poniżej zera stopni. Na trasę wędrówki wybrali pola ciągnące się w okolicy ulicy Porannej w Tarnowie.

- Imbirek uwielbia biegać, a tutaj ma dużo przestrzeni i świetnie się w tym otoczeniu czuje. Pomyślałam, że to dobre miejsce na wieczorny spacer, tym bardziej, że dawno tam nie byliśmy - mówi tarnowianka.

Imbir coś wyczuł

Przeszli może dwieście metrów, kiedy przed oczami 28-latki, pomiędzy gęstą trawą, zamajaczył w oddali jakiś ciemniejszy kształt.

- Początkowo myślałam, że to zwykły worek na śmieci. Jednak Imbir zaczął szczekać i mocno ciągnąć w tamtą stronę - wspomina.

Zdecydowała się pójść za wyraźnie pobudzonym psem. Byli kilka metrów od celu, kiedy wyjaśniło się, co jest powodem alarmu. Na ziemi leżał mężczyzna z zakrwawioną głową. Nie ruszał się. Wokół niego walały się zakupy, które wysypały się z rozerwanej reklamówki.

- W pierwszej chwili mocno się wystraszyłam. Myślałam, że ten człowiek nie żyje - opowiada Magda. Imbir coraz głośniej szczekał. Prawdopodobnie to sprawiło, że leżący odzyskał świadomość. Widząc psa i towarzyszącą mu kobietę, uniósł lekko głowę i skinął ręką, dając znak, że potrzebuje pomocy. Mówił, że wracał do domu, poślizgnął się i leży tak już od kilku godzin, bo nie może wstać. Tarnowianka nie była jednak w stanie sama go podnieść.

W ostatniej chwili

Chwyciła za telefon i zadzwoniła po straż miejską. Do momentu przyjazdu radiowozu, cały czas czuwała, by starszy pan nie stracił przytomności. Strażnicy szybko ocenili sytuację i wezwali pogotowie.

- Mężczyzna zaczął wpadać w lekką hipotermię, stąd zaburzenia świadomości. Temperatura jego ciała spadła do 32 stopni. W wyniku upadku nabawił się też otarć naskórka głowy - mówi Witold Duda, kierownik, tarnowskiej dyspozytorni medycznej. Ratownicy podjęli decyzję o przetransportowaniu mężczyzny do szpitala. - Myślę, że jeszcze chwila i całe zdarzenie mogłoby skończyć się śmiercią z wychłodzenia organizmu - dodaje Witold Duda.

Nos jak skarb

Znakomity węch Imbira to nie przypadek. Naturalne psie predyspozycje wzmocniły dodatkowe szkolenia, na które pani Magda zapisała pupila. Jedne z nich polegały na nauce tropienia. - Imbirek dostawał do powąchania rękawiczkę czy skarpetkę osoby poszukiwanej, a potem zawsze odnajdywał ją bez większego problemu i to w krótkim czasie - podkreśla Magda. Uroczy psiak jest jej oczkiem w głowie.

Do rodziny trafił półtora roku temu i od razu został okrzyknięty Imbirkiem. - Imię miało być krótkie i łatwe to wymówienia. Potrafi mnie rozgrzać i poprawić nastrój, więc myślę, że mu to imię idealnie pasuje - uśmiecha się tarnowianka. W domu psiak ma swoje miejsce obłożone kocykami, gdzie zazwyczaj śpi. Jest też strasznie ciekawski, więc można go spotkać niemal wszędzie. Musi wiedzieć co się wokół niego dzieje. Ma niespełna dwa lata i w przyszłości będzie pracować z dziećmi w ramach dogoterapii. Jest posłuszny, kiedy trzeba siada, kładzie się, potrafi aportować.

Imbir i jego właścicielka nie czują się bohaterami. - Nic wielkiego nie zrobiliśmy - mówi pani Magda i zachęca, by nie bać się pomagać innym. - Czasami jeden telefon może uratować życie - mówi.

Wideo

polecane: Flesz - Asteroida zabójca

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

17.02.2017, 12:33

Pozdrowienia dla Imbira i jego właścicielki. Dziś jest co prawda Dzień Kota, ale za taką postawę należą się podziękowania i życzenia wszystkiego co najlepsze.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3