Dziennikarskie laury dla "Gazety"

Krzysztof Sakowski
Nagrodzeni Przemysław Franczak i Andrzej Banaś z "GK"
Nagrodzeni Przemysław Franczak i Andrzej Banaś z "GK" Wojciech Matusik
Przemysław Franczak za wdzięk, humor i znawstwo w komentowaniu wydarzeń sportowych i Andrzej Banaś, za wysmakowane fotografie, które opowiadają historie bez zbędnych słów - nasi redakcyjni koledzy zostali w piątek nagrodzeni tytułami Dziennikarza Małopolski w kategoriach: sport i fotoreporter.

Wiadomo: jeśli ktoś pisze o meczu, a piłka, choćby akurat wpadała do bramki, wcale nie znajduje się w centrum jego uwagi - jest to oczywiście nasz Przemek. I wiadomo, że jeśli ktoś z równą pasją fotografuje piękne kobiety, brzydkich polityków czy spoconych piłkarzy - jest to nasz Andrzej. Wyjątkowi i oryginalni. Z wielką pasją i umiejętnościami, co zauważyła i doceniła kapituła nagrody.

Emocji tamtego wieczoru nie brakowało. Podczas uroczystej gali w Centrum Kultury i Techniki Japońskiej "Manggha" wśród nominowanych znalazło się aż czterech naszych dziennikarzy: prócz tych, którzy wskoczyli na najwyższe podium, była i Anna Górska (dziennikarz lokalny), i Michał Okła (fotoreporter). W tym roku nie stanęli na scenie, ale za rok? Kto wie.

Uśmiechniętemu od ucha do ucha Przemkowi humor dopisywał. - Miałem szczery zamiar powiedzieć coś zabawnego, ale żona ostrzegła mnie, że w takich chwilach najgorzej wypadają ci, którzy próbują opowiadać dowcipy. A że od czasu do czasu słucham żony, to dzisiaj powiem tylko: dziękuję - mówił Przemek.

Dziękował i Andrzej Banaś, redakcji i swoim kolegom. - Mam nadzieję, że się jeszcze dużo od nich nauczę - podkreślał.
Gadania jednak wcale tak dużo nie było. Galę urozmaicił niesamowity pokaz brazylijskiej capoeiry, w wykonaniu krakowskiej sekcji Unicar, która ma swoje szkoły na całym świecie. A tuż po części oficjalnej i gratulacjach bluesowe kawałki wykonał dla nas zespół Ustronsky. Rozkołysani przystąpiliśmy do wielkiej licytacji. Jej cel oczywiście był dobroczynny.

Fanty przekazali nam znani krakowianie, wśród nich m.in. prezydent Krakowa Jacek Majchrowski (pióro), wojewoda Stanisław Kracik, marszałek Małopolski, Marek Nawara (grafiki), prof. Czesław Dźwigaj (projekt witraża) i Jan Gołębiowski (obraz) Danuta Grechuta (dyskografia z utworami Marka Grechuty).
Pieniądze - a udało się nam zebrać prawie 6 tysięcy złotych trafią do Dziennego Ośrodka Opiekuńczo - Wychowawczego na Kazimierzu, gdzie pokrzywdzone przez los dzieci mogą spędzać czas po zajęciach szkolnych, w spokoju odrabiać lekcje i zjeść ciepły obiad.

Biesiada była niemalże staropolska. O świetny napitek i jedzenie zadbały restauracje: Pod Aniołami, Pod Baranem, Cosa Nostra, Zbrojownia, Ars Modi i Edo Sushi Bar.
Dziennikarska gala nie odbyłaby się bez naszych sponsorów: Elektrociepłowni Kraków, sieci Plus GSM, Jupitera, Grupy BUMA, os. Europejskiego, a także Wielickiej Kopalni Soli.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
lech

dlaczego zadnej nagrody nie dostal jan pospieszynski?

Dodaj ogłoszenie