Dzisiaj też będzie gorąco. Czy Juventus obroni się przed rekinem z Barcelony?

Hubert Zdankiewicz
Pierpaolo Piciucco/Action Plus/EAST NEWS
Juventus jest już jedną nogą w półfinale Ligi Mistrzów, Barcelonie trudno będzie odrobić straty. Kibice w Katalonii wciąż liczą jednak na kolejny cud i swoje trio: Leo Messi, Luis Suarez, Neymar

„Czas na powtórkę” - taki tytuł nosi film opublikowany na oficjalnej stronie Juventusu. Powtórkę z Turynu, gdzie w pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Mistrzów mistrzowie Włoch pokonali Barcelonę 3:0. „Oczekuje nas 100 tysięcy ludzi. Spójrzcie im w oczy. Wykończcie pracę” - tak brzmi dalsza część apelu, a kibice Juve nie wyobrażają sobie innego scenariusza.

Nieco ostrożniej podchodzą do sprawy zawodnicy mistrza Włoch. Przynajmniej oficjalnie.

- Nie wiem, czy nasza wygrana 3:0 będzie wystarczająca do tego, żeby awansować do półfinału. W meczu z Paris Saint--Germain [wygranym 6:1 - red.] Barcelona pokazała, że potrafi robić cuda - mówi Gonzalo Higuain. - Mamy wszelkie atuty, żeby awansować, ale musimy być bardzo uważni. Musimy zagrać tak jak w pierwszym spotkaniu, walczyć, ciężko pracować - dodaje Argentyńczyk, w przeszłości gwiazdor Realu Madryt.

- Barca nie umiera, nawet gdy przegrywa 0:3 lub 0:4. Ma wspaniałych zawodników, którzy potrafią zrobić różnicę, więc musimy być gotowi na wszystko - wtóruje mu Paulo Dybala. Występ strzelca dwóch bramek w meczu w Turynie stał pod znakiem zapytania, bo nabawił się kontuzji w sobotnim spotkaniu ligowym z Pescarą. We wtorek już jednak trenował i ma być w środę gotowy do gry.

W kolejny cud wierzą kibice w Katalonii. Na oficjalnej stronie internetowej klubu można już obejrzeć zdjęcie mozaiki, za pomocą której kibice na trybunach Camp Nou będą chcieli zagrzać swoich piłkarzy do walki. Napis „More than a club” (więcej niż klub) znajdzie się centralnie naprzeciwko wyjścia z szatni, tak by był pierwszą rzeczą, jaką zobaczą po wyjściu na murawę. Na trybunach za bramkami pojawią się za to napisy „Barca”.

„Na nich!” - tytuł w miejscowym dzienniku „Sport” nie pozostawia wątpliwości, jakiego meczu wszyscy oczekują. W gazecie można również przeczytać plan taktyczny Luisa Enrique, który przewiduje wysoki pressing od pierwszego gwizdka sędziego i uwolnienie Lionela Messiego, na którego w pierwszej kolejności zwrócą uwagę obrońcy Juventusu. Podobnie jak na jego kolegów z ataku Luisa Suareza i Neymara

- MSN są jak rekiny. Jeśli się ich przestraszy, wyczują krew - przyznaje Giorgio Chiellini w rozmowie ze Sky i Mediaset. - Musimy być ostrożni, bo Barcelona na własnym stadionie jest piekielnie groźna. Pamiętam, że przed rewanżem z PSG mówiłem, że jeśli jest zespół, który mógłby dokonać remontady po porażce 0:4, to jest nim Barca. Tak też się stało, jednak mimo to jesteśmy przekonani, że awansujemy - dodaje stoper Juventusu.

- Z tridente wszystko jest możliwe - mówi cytowany przez „Mundo Deportivo” były zawodnik Barcelony Demetrio Albertini. Włoch jest zdania, że kluczem do sukcesu będą ataki skrzydłami.

Zdaniem katalońskiego dziennika bardzo ważną sprawą będzie również gra w obronie, bo Barcelona traci ostatnio dużo bramek nie tylko w Lidze Mistrzów. Katalończycy tylko w jednym z ostatnich ośmiu spotkań (z Sevillą) zdołali zachować czyste konto. Odwrotnie niż Juventus, którego jednym z największych atutów jest defensywa i bramkarz Gianluigi Buffon. Dość powiedzieć, że w tej edycji Ligi Mistrzów Juve straciło na razie tylko dwa gole.

- Nie mamy nic do stracenia i wiele do wygrania. Mamy jeden procent szans na awans, ale wierzę, że możemy po raz kolejny dokonać remontady - uważa Neymar.

Bardzo trudne zadanie czeka w środę również piłkarzy Borussii Dortmund, którzy w pierwszym meczu przegrali u siebie 2:3 z AS Monaco. W dramatycznych okolicznościach, bo - jak pamiętamy - w pobliżu jadącego na stadion autokaru BVB wybuchły trzy bomby.

Skończyło się na szczęście na strachu i zranionej ręce Marca Bartry, a mecz odbył się dzień później. Zdarzenie odbiło się jednak na kondycji psychicznej Łukasza Piszczka i kolegów, co podkreślał m.in. trener Thomas Tuchel. - UEFA potraktowała nas tak, jakby ktoś rzucił w autokar puszką piwa. Powinniśmy dostać więcej czasu, by poradzić sobie z tym, co się wydarzyło - powiedział.

W tej parze również wszystko jest jeszcze możliwe, choć faworytem jest na pewno przed rewanżem zespół Kamila Glika. W historii Ligi Mistrzów nie brakowało spektakularnych remontad. Najsłynniejsza to chyba finał z 2005 r., w którym Liverpool, z Jerzym Dudkiem w bramce, przegrywał do przerwy z Milanem 0:3, by w drugiej połowie odrobić straty w ciągu zaledwie sześciu minut. Spektakularny był również ćwierćfinałowy dwumecz w 2004 r. pomiędzy Milanem a Deportivo La Coruna. W Mediolanie Włosi wygrali 4:1 i rewanż wydawał się formalnością. Tymczasem skończyło się wynikiem 4:0 dla ekipy z El Riazor.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Dzisiaj też będzie gorąco. Czy Juventus obroni się przed rekinem z Barcelony? - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3