Dziwactwa w TATRACH. Zobacz, jak zachowują się turyści w górach [ZDJĘCIA] 3.09.2021

red.
Na łyżwach w Tatrach? Jak widać, da się. Na taki pomysł wpadli ludzie, którzy dotarli nad Czarny Staw Gąsienicowy. Przed Bożym Narodzeniem 2020 roku dwóch wędrowców założyło łyżwy i ślizgało się po lodowej tafli. Panowie mocno ryzykowali. Wówczas lodowa tafla nie była jakoś wyjątkowo mocno zamarznięta. Panowie mogli wpaść do lodowatej wody. A to mogłoby się zakończyć dla nich tragicznie.
Na łyżwach w Tatrach? Jak widać, da się. Na taki pomysł wpadli ludzie, którzy dotarli nad Czarny Staw Gąsienicowy. Przed Bożym Narodzeniem 2020 roku dwóch wędrowców założyło łyżwy i ślizgało się po lodowej tafli. Panowie mocno ryzykowali. Wówczas lodowa tafla nie była jakoś wyjątkowo mocno zamarznięta. Panowie mogli wpaść do lodowatej wody. A to mogłoby się zakończyć dla nich tragicznie.
Czekan zrobiony z drutu zbrojeniowego, kołdra zamiast zimowej kurtki, czy słynne lekkie buty sportowe w zimie na najwyższym szczycie polskich Tatr. Okazuje się, że dziwactw w Tatrach było o wiele więcej. Niektóre były tylko zabawne, nieszkodliwe. A przy niektórych ręce opadały. Okazuje się, że pomysłowość, ale i głupota ludzka nie zna granic. Sami sprawdźcie w naszej galerii tatrzańskich dziwactw.

Mniej wina w Europie

Wideo

Komentarze 7

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Adam Kulczycki
Polecam tekst o uszkodzeniu przez wandali kaplicy Boimow we Lwowie:

https://gazetaparlamentarna.pl/2021/07/24/wandale-uszkodzili-fasade-kaplicy-boimow-we-lwowie/
G
Gość

O możemy się pochwalić jak to przedstawiciel naszej cudnej Stolicy Kultury zaznaczył obecność naszego równie cudownego klubu piłkarskiego :P

A co do typa w krótkich spodenkach i japonkach - sorki, ale wiecej dystansu. Byłem świadkiem jak przed jednym ze szczytów, gość po prostu dla beki się przebrał i usiadł sobie z piwkiem w ręku. Wiem, że przez pewien czas była taka zajawka - w celu prowokowania innych turystów.

A
Ania
Zawiesiliscie się na tych Ukraincach a ja ich podziwiam - byli przygotowani wystarczająco do warunków, Rysy zdobyli. A że mieli samodzielnie zrobiony sprzęt to świadczy o ich determinacji i miłości do gór. Nie każdego stać na wypasiony sprzęt. Starsi pamiętają czasy swojej młodości - te trampki, pionierki w których się zdobywał Tatry. Wibramy to był szczyt marzeń. Ja Kościelec "zdobylam" w tenisowkach.
J
Jar
I co się dziwicie. Ludzie biedni ale zaradni i myślący o bezpieczeństwie. Co powiedzieć o Polakach w trampkach albo szpikach? Które zachowanie jest godne pochwały? Nabijać się każdy może ale pomyśleć jaż widać nie. A myślenie nie boli.
A
Ania
Przejazd do Morskiego Oka na wózku inwalidzkim to nie dziwactwo. Zdjęcie dziecka na wózku w tym kontekście jest mocno nietrafione. Dziwactwem jest wozić tyłki na wozie podczas gdy nawet mały chłopiec na wózku potrafi pokonać trasę do Morskiego Oka...
j
jekdls
Na stronie głównej - "Dziwactwa w Tatrach" i zdjęcie dziecka na wózku inwalidzkim. W artykule także nawiązanie że to dziwactwo, no może pozytywne.
Ja bym zaproponował, żeby autor tego "wypoconego" artykułu poszukał sobie innej pracy. Może trzeba spojrzeć w lustro i powiedzieć sobie, że jednak praca dziennikarza wymaga przynajmniej 75 IQ? Jest przecież tyle innych zawodów gdzie mózg nie jest wiodącym narzędziem...
F
Franek
"Gumowce mieli owinięte srebrną taśmą, do nich zamontowane pseudo raczki plastikowymi opaskami, czekany z prętów zbrojeniowych i rękawice robocze."
Jak nie stać ich było na markowy sprzęt, to sobie sami zrobili. Zawsze to lepsze niż nic. Najważniejsze, że umieli to używać. Wrócili cali i zdrowi. Zawsze to lepiej niż mieć markowy sprzęt i nie potrafić go używać.
30 lat temu też nie miałem tego sprzętu jaki mam teraz, a po górach chciało się chodzić.
Najważniejsze to umieć używać głowę, a oni to potrafili. Szacun dla nich.
Dodaj ogłoszenie