Andrzej Wiśniowski tworzy w Wielogłowach specjalną strefę ekonomiczną. Zapowiada potężną rozbudowę firmy i nowe miejsca pracy.

Wiesław Pióro, menedżer firmy Wiśniowski produkującej bramy garażowe, nie ukrywa, że jej właściciel Andrzej Wiśniowski miał wiele propozycji, by przenieść swój zakład do stref biznesu w innych miastach.

- Ale jest lokalnym patriotą. Dlatego zdecydował, że jego firma będzie się rozwijała na Sądecczyźnie, w gminie Chełmiec - podkreśla Pióro.

Wiśniowski chce znacznie rozbudować swój zakład produkcyjny. Stara się o utworzenie specjalnej strefy ekonomicznej w Wielogłowach.

Uchwała Rady Gminy Chełmiec, która wyraziła zgodę na jej powstanie, to znaczący krok do realizacji planu przedsiębiorcy. Teraz firma czeka na decyzję Krakowskiego Parku Technologicznego.

Jak informuje Pióro, wszystko powinno się rozstrzygnąć w przyszłym roku.

- Rozwój firmy Wiśniowski przyniesie gminie tylko korzyści. Cieszę się, że właściciel zdecydował się na taki krok. Z pewnością nie bez wpływu na jego decyzję były niskie podatki, jakie są w Chełmcu, a korzyść dla nas taka, że dzięki strefie wpływy do kasy gminy będą większe - mówi wójt gminy Bernard Stawiarski. Dodaje, że strefa wiąże się z większą liczbą miejsc pracy. Obecnie firma zatrudnia około 1500 osób.

- Nie powiem, o ile wzrośnie zatrudnienie, gdy powstaną planowane nowe linie produkcyjne i laboratoria. Powiem natomiast, że przez 26 lat udało się rozbudować firmę do 70 tysięcy metrów kwadratowych. Tę powierzchnię planujemy dwukrotnie zwiększyć w ciągu dwóch-trzech lat - mówi Pióro.

Na pewno zmieni się struktura zatrudnienia. Do obsługi specjalnej strefy ekonomicznej będzie potrzebował wyspecjalizowanej kadry.

- W ramach strefy ma powstać centrum badawcze, więc potrzebna będzie kadra naukowa, techniczna - mówi menedżer firmy.

Stanisława Skwarło, dyrektor Sądeckiego Urzędu Pracy, widzi w strefie szansę dla młodych, wykształconych sądeczan.

- Ostatnio szukaliśmy pracy dla specjalistów z dyplomami AGH. Niestety, nasz rynek nie ma dla nich ofert pracy. Działania globalnej firmy mają szansę zatrzymać zdolnych sądeczan w mieście - uważa Skwarło.

Większa liczba miejsc pracy w firmie pociągnie za sobą również zwiększenie zatrudnienia w przedsiębiorstwach, z którymi współpracuje Wiśniowski.