Gdzie trafi Arkadiusz Milik?

Materiał powstał we współpracy z Better Collective
Arkadiusz Milik / Fot. Grzegorz Wajda (goal.pl)
Arkadiusz Milik / Fot. Grzegorz Wajda (goal.pl)
W ostatnich miesiącach nie brakuje pytań związanych z przyszłością Arkadiusza Milika. Reprezentant Polski ma kontrakt z SSC Napoli ważny do końca czerwca przyszłego roku, ale nie planuje go przedłużyć. Tym samym wszystko wskazuje na to, że w trakcie sezonu 2020/2021 wychowanek Rozwoju Katowice grać będzie nowy klubie. W jakim? Na to pytanie jeszcze nie ma odpowiedzi, ale pewne jest, że chętnych na polskiego napastnika nie brakuje.

W ostatnich miesiącach nie brakuje pytań związanych z przyszłością Arkadiusza Milika. Reprezentant Polski ma kontrakt z SSC Napoli ważny do końca czerwca przyszłego roku, ale nie planuje go przedłużyć. Tym samym wszystko wskazuje na to, że w trakcie sezonu 2020/2021 wychowanek Rozwoju Katowice grać będzie nowy klubie. W jakim? Na to pytanie jeszcze nie ma odpowiedzi, ale pewne jest, że chętnych na polskiego napastnika nie brakuje.

Milik w szeregach zespołu z Kampanii imponuje skutecznością. Ponad 10 goli strzelonych w Serie A w trakcie sezonu 2019/2020 budzi uznanie. Warto jednak podkreślić, że polski napastnik nie zawsze był pierwszym wyborem trenera „Azzurrich”. Gdy jeszcze opiekunem Napoli był Carlo Ancelotti, to częściej na grę mógł liczyć Dries Mertens. Po zmianie na stanowisku szkoleniowca neapolitańskiej drużyny sytuacja uległa zmianie. Znany z sympatii do polskich piłkarzy Gennaro Gattuso postawił zdecydowanie na Milika, a ten odpłacał mu się udanymi występami. Podobnie było zresztą w AC Milanie, gdy „Rino” miał pod swoimi skrzydłami Krzysztofa Piątka.

Bardzo udany ostatni kwartał 2019 roku w wykonaniu Milika

Były zawodnik AFC Ajax szczególnie udany okres w szeregach Napoli zaliczył w ostatnim kwartale minionego roku, gdy miał serię meczów ze strzelonym co najmniej jednym golem. Taki stan rzeczy sprawił, że włoskie media zaczęły spekulować o rychłej zmianie barw klubowych przez polskiego napastnika. Na początku były to nieśmiałe tezy, ale już od stycznia tego roku doniesienia na temat przyszłości Milika nabrały rozmachu.

Aby policzyć kluby chętne na pozyskanie polskiego napastnika, nie starczy palców u rąk. Jak informuje portal goal.pl najbardziej zainteresowani pozyskaniem Milika są decydenci: AS Romy, Juventusu FC i Tottenhamu Hotspur. Wydaje się, że z tego tercetu wyłoni się przyszłe miejsce pracy 49-krotnego reprezentanta Polski.

Duet Kane-Milik brzmi świetnie

Za transferem do ekipy z Premier League przemawia to, że partnera do gry w ataku potrzebuje Harry Kane. Kampania 2019/2020 wyraźnie pokazała, że w momencie, gdy kontuzjowany jest napastnik reprezentacji Anglii, to kuleje ofensywa „The Spurs”. Oczywiście do dyspozycji Jose Mourinho byli Son Heung-min, czy Lucas Moura, ale nie spełniali pokładanych w nich nadziei, tak jak tego oczekiwano. W związku z tym panaceum na poprawę skuteczności Tottenhamu miałby być Milik.

Innym klubem chętnym na pozyskanie polskiego napastnika może być stołeczna Roma. W szeregach klubu z Wiecznego Miasta szykowane są zmiany w składzie. Niepewny swojej przyszłości w ekipie ze stolicy Włoch jest Edin Dzeko, który łączony jest z przeprowadzką do Interu Mediolan. Niewykluczone zatem, że Bośniaka w zespole „Giallorossich” będzie miał zastąpić Milik. W stołecznej ekipie dobrze wspominają współpracę z Wojciechem Szczęsnym, ale przede wszystkim ze Zbigniewem Bońkiem. Czy Milik będzie kontynuował dobre tradycje polskich piłkarzy w rzymskiej drużynie? Przekonamy się niebawem.

Juventus najbardziej zdeterminowany?

O ile Roma jest chętna na pozyskanie urodzonego w Tychach zawodnika, to jednak najbardziej zdeterminowany w sprawie pozyskania Milika wydaje się Juventus FC. Klub z Piemontu czeka letnia rewolucja w podstawowym składzie. Wielce prawdopodobne jest, że z turyńską ekipą rozstaną się: Federico Bernardeschi, Gonzalo Higuain, czy Douglas Costa. Tym samym Juventus będzie potrzebował wzmocnień w ofensywie. Za polskim napastnikiem przemawia to, że Milik może występować nie tylko jako klasyczna „dziewiątka”, ale może też grać na skrzydłach lub za plecami napastnika. Było to zresztą praktykowane w reprezentacji Polski, gdy 26-latek grał za plecami Roberta Lewandowskiego.

Milik nie jest tanim zawodnikiem na rynku transferowym. Napoli oczekuje za swojego piłkarza 40 milionów euro. Nawet jeśli suma ta zostanie zmniejszona, to drastycznej obniżki nie należy się spodziewać, mając na uwadze to, że prezydent klubu z Kampanii Aurelio De Laurentiis nie należy do łatwych negocjatorów. Mimo tego, że Juve jest skłonne zapłacić 30 milionów euro za Polaka. Ponadto trzeba pamiętać, że w obliczu kryzysu po pandemii COVID-19 neapolitański klub potrzebuje pieniędzy, chcąc wzmocnić swój skład. W kontekście „Azzurrich” mówi się przede wszystkim o transferze Victora Osimhena z Lille OSC, który ma kosztować ponad 80 milionów euro. Niewykluczone, że część środków na transfer Nigeryjczyka będzie pozyskana właśnie ze sprzedaży Milika.

Awans nie tylko sportowy i finansowy

Z punktu widzenia nie tylko sportowego, ale też organizacyjnego przeprowadzka reprezentanta Polski z Napoli do Juve byłaby awansem. Nie tylko dlatego, że Milik będzie mógł więcej zarobić (mowa o 4,5 miliona euro rocznie), ale przede wszystkim stanie przed szansą rozwoju osobistego. Wojciech Szczęsny dzięki występom w koszulce „Bianconerich” niezwykle się rozwinął. Nie inaczej może być w przypadku polskiego napastnika, którego kariera od momentu rozstania z Górnikiem Zabrze rozwija się modelowo. A warto zaznaczyć, że najlepsze być może jeszcze przed Arkadiuszem Milikiem, bo w 2021 roku rozegrane zostaną Mistrzostwa Europy. Mamy też nadzieję, że rok później reprezentacja zagra na mundialu w Katarze, gdzie pod bramką rywali skuteczny będzie Milik.

Autor: Luka Pawlik

Dodaj ogłoszenie