Gmina Gródek: 300 budynków stoi na ruchomej ziemi

Iwona Kamieńska
Janina Zając z Przydonicy nie ma już do czego wracać. Osuwisko zabrało jej rodzinny dom
Janina Zając z Przydonicy nie ma już do czego wracać. Osuwisko zabrało jej rodzinny dom Arkadiusz Arendowski
W piątek mieszkańcy kolejnych ośmiu domów w gminie Gródek nad Dunajcem dowiedzieli się, że muszą się wyprowadzić, aby ratować życie. W sumie w okolicy budynków, które nie nadają się do ratowania, bo stoją w strefie aktywnych osuwisk, jest już niemal 30. Kolejnym 300 gospodarstwom może grozić to samo, o ile sprawdzą się obawy geologów co do wystąpienia nowych osuwisk.

W Tropiu nad Jeziorem Rożnowskim mówiło się początkowo tylko o jednym zagrożonym domu. Pod koniec minionego tygodnia okazało się jednak, że trzeba spisać na straty aż trzy. Niepewny jest też los miejscowej szkoły. Gdy geolodzy obejrzeli niepozorne osuwisko w Przydonicy, okazało się, że płynie tam już 20 hektarów ziemi.

- To już skala zniszczeń większa niż w Kłodnem. Mamy też znacznie większy problem niż tam z udokumentowaniem szkód. W Kłodnem jedną opinię wydano dla całej wioski. U nas geolog musi dotrzeć w ponad 70 miejsc, abyśmy mogli skompletować wszystkie niezbędne opinie do otrzymania pieniędzy na odszkodowania - narzeka wójt Gródka Stefan Wolak.

Rejon Jeziora Rożnowskiego - zdaniem geologów - jest szczególnie narażony na ruchy ziemi. Osuwiska mogą się tutaj ujawniać nawet przez pół roku po intensywnych opadach deszczu. Gmina nie ma już gdzie kwaterować rodzin, które straciły dach nad głową. W niedzielę, na prośbę wójta, z kościelnych ambon odczytano dramatyczny apel o pomoc w znalezieniu dla nich tymczasowego schronienia.

- Każdego dnia przyjmujemy zgłoszenia o kolejnych zagrożonych domach. Nie mamy już gminnych lokali, w których ewakuowane rodziny mogłyby zamieszkać. Dlatego zwróciliśmy się z prośbą do właścicieli niezamieszkanych budynków, pustostanów w gminie Gródek o ich wynajęcie. Ważne, żeby te lokale były tu na miejscu, bo poszkodowani mają w okolicy gospodarstwa rolne - tłumaczy Wolak.

Odzew na apel był błyskawiczny. Od rana w poniedziałek zgłaszali się ludzie z deklaracjami nawet nieodpłatnego udostępnienia swoich domów. Gmina zapowiada, że odda ok. 10 działek pod budowę domów dla mieszkańców pozbawionych dachu nad głową. Więcej odpowiednich gruntów budowlanych nie ma. Niektórzy szukają parceli na własną rękę. Nie czekają aż wpłyną pieniądze z rządowej pomocy, którą opóźnia sporządzanie dokumentacji geologicznej. Władze Gródka nad Dunajcem liczą, że po uproszczeniu procedur przez Sejm w tym roku będzie można budować domy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie