1/2 Zamknij

Godziny dla seniorów w oparach absurdu. Obowiązują w sklepikach szkolnych, ale… nie w małych placówkach, w których za ladą stoi właściciel?

Fot. Robert Wozniak

Następne
Przeglądaj również za pomocą strzałek na klawiaturze Następne

Godziny dla seniorów krytykowane są nie tylko przez właścicieli sklepów i ich klientów, ale też przez prawników wskazujących sytuacje, w których przyjęte naprędce rządowe rozporządzenie prowadzi do absurdów. Chodzi nie tylko o to, że wiele sklepów między 10.00 rano a południem świeci pustkami – z braku seniorów, którzy chcieliby tam zrobić zakupy; jednocześnie pod owymi placówkami ustawiają się kolejki młodszych ludzi zmuszonych czekać do 12.00. Tuż po wprowadzeniu godzin dla seniorów media zaczęły się naśmiewać, że zapisy rozporządzenia obowiązują także w szkolnych sklepikach. Teraz wychodzi na to, że godzin dla seniorów nie muszą się trzymać właściciele małych sklepików, którzy sami staną za ladą… Wróć do artykułu

Najnowsze wiadomości

reklama

Polecamy