Gorlice. Empol złożył wniosek o zawieszenie postępowania w...

    Gorlice. Empol złożył wniosek o zawieszenie postępowania w sprawie pozwolenia na budowę spalarni. Czy inwestor zrezygnował z planów?

    Halina Gajda

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Planowane przez Empol przedsięwzięcie zakładało budowę instalacji do termicznego przekształcania odpadów /zdjęcie ilustracyjne/

    Planowane przez Empol przedsięwzięcie zakładało budowę instalacji do termicznego przekształcania odpadów /zdjęcie ilustracyjne/ ©fot. Dariusz Bloch

    Wszystko wskazuje na to, że Empol przynajmniej na razie odstąpił od swoich planów inwestycyjnych. Do starostwa skierowany został wniosek o zawieszenie postępowania dotyczącego wydania pozwolenia na budowę instalacji termicznego przekształcania odpadów, która w naszym mieście miała powstać. Plany przedsiębiorcy spotkały się z ostrą reakcją mieszkańców, którzy bez ogródek i specjalnych konwenansów sprzeciwiali się im.
    Planowane przez Empol przedsięwzięcie zakładało budowę instalacji do termicznego przekształcania odpadów /zdjęcie ilustracyjne/

    Planowane przez Empol przedsięwzięcie zakładało budowę instalacji do termicznego przekształcania odpadów /zdjęcie ilustracyjne/ ©fot. Dariusz Bloch

    Ambasadorką mieszkańców od początku była Lucyna Jamro, radna miejska. Zbierała podpisy, znalazła Towarzystwo na Rzecz Ziemi, które występowało w imieniu gorliczan do rozmaitych instytucji, ale tym samym też do samego przedsiębiorcy i przytaczało wszelkie argumenty przeciwko budowie instalacji. Po tym, jak władze miasta wydały decyzję środowiskową w sprawie spalarni, Towarzystwo zaskarżyło ją do Samorządowego Kolegium Odwoławczego.

    Radna, która nie czuje się zwyciężczynią


    Nie mam poczucia tryumfu - podkreśla Lucyna Jamro, radna. - Nie mam nawet satysfakcji, a jeśli już, to taką, że rozbiłam wszystko, by głos mieszkańców został usłyszany - dodaje. Przyczyn, które leżą u podstaw decyzji Empolu, nie zna.

    - Mogę się tylko domyślać, że nie bez znaczenia były uchwały, które potrzebne były do realizacji inwestycji, a które zostały przyblokowane jeszcze przez poprzednią Radę Miasta - dodaje. Koronnego argumentu przeciwnikom realizacji przedsięwzięcia dostarczył majowy pożar w sortowni w Gorlicach.- Wiem, że Empol miał uzupełnić braki we wniosku o pozwolenie na budowę. Co się wydarzyło, że zmienił zdanie? Nie mam pojęcia. Sama byłam zaskoczona, gdy dotarła do mnie wieść, że firma chce zawiesić postępowanie - podkreśla.

    Zupełnie na marginesie komentuje, że nie wierzy, że plany upadły, a że raczej zostały odłożone na półkę. Na przyszłość. W jej ocenie nie bez znaczenia była wiadomość, że miasto wespół z gminą Sękowa dostało dotację na próbny odwiert geotermalny. Przypomnijmy tutaj, że jednym z warunków przyznania kilkunastomilionowej dotacji było, że w razie powodzenia, wody termalne mają być wykorzystane przede wszystkim do ogrzewania.

    Jerzy Piotrowski, dyrektor generalny PUK Empol pytany przez nas o sprawę, odpowiada, że czas pokaże, co dalej.


    Zawieszenie nie zamyka sprawy śmieci


    Zawieszenie postępowania nie oznacza bynajmniej, że temat śmieci jest zamknięty raz, na zawsze. On będzie niestety wracał jak bumerang. Jeśli nie w kontekście instalacji, to na pewno naszej codzienności i to na wielu płaszczyznach: cenach czy poziomu odzyskiwania surowców wtórnych. Ten ostatni zaś przekłada się na to, jak segregujemy śmieci we własnych domach. Można pobawić się w Sherlocka Holmesa i sprawdzić, co tak naprawdę znajduje się w workach, szczególnie tych, które wystawiane są przed posesje w dni zbiórki.

    - Po kilka, kilkanaście ze zmieszanymi odpadami - zwraca uwagę. - Też mam dom, rodzinę, ale zasad segregacji przestrzegamy bardzo dokładnie. Efekt jest taki, że mam jeden worek odpadów zmieszanych, bo reszta jest posortowana - mówi dalej.
    Uważa, że trzeba się zastanowić nad uszczelnieniem systemu tak, by ci, którzy deklarują, że odpady segregują, faktycznie to robili.
    - Wiem, że Towarzystwo, które nas wspierało, zaproponowało miastu udział w programie właśnie dotyczącym uszczelnienia gospodarki odpadami - mówi Lucyna Jamro.

    Śmieci tanieć też raczej nie będą. Nowy rok przyniósł podwyżki i to we wszystkich gminach. Jeszcze w minionym roku, podczas jednej z ostatnich sesji, radny Ryszard Ludwin wyszedł z pomysłem, by miasto powołało własną spółkę komunalną, która zajmowałaby się gospodarką śmieciami. Radny za przykład podał Tarnów, gdzie taka spółka działa. Pomysł upadł. Rafał Kukla, burmistrz miasta jako jeden z argumentów podał ten dotyczący kosztów wyposażenia spółki w konieczny sprzęt. Poza tym sposób zagospodarowania odpadów nie jest dowolny. Wszystko określają przepisy. Przypomniał również, że tarnowska spółka ma wszystkie potrzebne do tego certyfikaty.

    NASZE NAJLEPSZE MATERIAŁY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:



    FLESZ: 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Czy będzie kolejny rekord?


    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Zdjęcie autora komentarza
    Śmieci raczej ranieć nie będą...

    Zdzisław Smolak

    Zgłoś naruszenie treści

    W wielu gminach Polski zapowiadane są horrendalnie wysokie bo nawet ponad 100 procentowe podwyżki comiesięcznych opłat za usuwanie śmieci –...rozwiń całość

    W wielu gminach Polski zapowiadane są horrendalnie wysokie bo nawet ponad 100 procentowe podwyżki comiesięcznych opłat za usuwanie śmieci – www.portalsamorzadowy.pl/gospodarka-komunalna/burmistrz-o-podwyzkach-oplat-za-odpady-katastrofa-i-masakra,118099.html ... Warto więc zapoznać się jak to jest we Wspólnocie Europejskiej... Czy w bogatych krajach starej UE gminy ogłaszają przetargi na odbiór i zagospodarowanie odpadów swoich mieszkańców, czy np. po niemieckich gminach jeżdżą polskie, francuskie czy z innych krajów śmieciarki? Czy w ogóle jeżdżą śmieciarki tych co czyhają na comiesięczne opłaty rodzin za śmieci? NIE! Bo w tych bogatych krajach te ustawowe zadanie samorządów gminy wykonują bez przetargów poprzez własne firmy, po kosztach własnych w tak zwanym systemie „in house” a więc bez narzutów na realizację misji, którą dla obcych firm niemunicypalnych jest pomnażanie swoich zysków… W krajach z „in house” deponowanie odpadów na składowiskach jest w zaniku… Mimo tego, wciąż wiele osób nie zdaje sobie sprawy z tego, że polskie rodziny wnoszą już większe opłaty od bogatych rodzin na przykład niemieckich… http://niewygodne.info.pl/artykul9/04673-Za-smieci-placimy-czesto-wiecej-niz-Niemcy.htm … I niewiele zrobiono w czasie „dobrej zmiany” aby tą patologiczną neokolonialną sytuację zmienić… Już w 60 procentach bitwę o zatrzymanie w kraju pieniędzy z comiesięcznych opłat obywatelskich mamy przegraną... https://www.pb.pl/czarna-wizja-smieciowa-691523  zwiń

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Kto zasługuje na tytuł Osobowość Roku 2018? Zagłosuj lub zgłoś swoje propozycje nominacji

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Gigantyczny śnieżny labirynt [ZDJĘCIA]

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Wybierz najpiękniej oświetlone na święta miasto w Polsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce

    Oto 15 najbardziej zadłużonych gmin w Małopolsce