Tomasz Pruchnicki

Gorlice. Grekokatolicy są wśród nas. Dzisiaj nie muszą już ukrywać się przed państwem

Gorlice. Grekokatolicy są wśród nas. Dzisiaj nie muszą już ukrywać się przed państwem
Tomasz Pruchnicki

Choć dzisiaj obok siebie w Gorlickiem żyją, pracują i modlą się rzymo i grekokatolicy, nie zawsze tak było. Przez lata pod skrzydłami tych pierwszych chronili się ci, których państwo zmusiło do zejścia do podziemia.

Ulicą 3-go Maja w Gorlicach od strony Rynku powoli kroczy zakonnik w czarnej sutannie, przepasany szerokim, skórzanym pasem. Ma długą, siwą brodę, słuszną posturę i radość wypisaną na twarzy. Mężczyzna skręca w ulicę Piłsudskiego i idzie do biura swojego dobrego znajomego, aby chwilę porozmawiać. Kiedyś w naszym mieście bywał często, gdy w latach 2000-2007 był administratorem parafii greckokatolickiej w Wysowej, Śnietnicy i Uściu Gorlickim.

Potem powrócił do swojego macierzystego monastyru Studytów w Uniowie na Ukrainie i osiadł w jednym z klasztorów we Lwowie. Jarosław urodził się na ziemiach odzyskanych, gdzie wcześniej była wysiedlona jego rodzina z Łemkowszczyzny. Na podstawie dekretu Bieruta z 1949 roku ich majątek tutaj został przejęty przez państwo. Pozostały także puste cerkwie.

Na mocy porozumienia między PKWN, a rządem Ukraińskiej SRR z terytorium Polski wysiedlono 500 tys. Ukraińców. Z Przemyśla siłą usunięto obydwu biskupów greckokatolickich - ordynariusza Jozafata Kocyłowskiego i wikariusza Hryhorija Łakotę. Bp Kocyłowski zmarł wkrótce w więzieniu kijowskim, zaś bp Łakota - w łagrze w Workucie. Pod koniec 1946 r. papież Pius XII mianował prymasa Augusta Hlonda specjalnym delegatem Stolicy Apostolskiej do spraw obrządków wschodnich.

Po akcji „Wisła” prymas zdecydował o nadawaniu kapłanom greckokatolickim prawa do odprawiania nabożeństw w obrządku rodzimym i łacińskim (birytualizm) oraz mianowaniu ich wikariuszami w rzymskokatolickich parafiach na ziemiach północnych i zachodnich. Kandydat musiał jednak zdać egzamin z łaciny i liturgii zachodniej, zaś żonaci księża powinni zamieszkać na plebanii.

Wiosną 1947 r. prymas Hlond zalecał, by przejmowanie świątyń greckokatolickich nie stwarzało wrażenia, że rzymscy katolicy przyczyniają się do likwidacji obrządku wschodniego. Prosił, by nie usuwać charakterystycznych cech wystroju świątyń, szczególnie ikonostasów. W październiku 1958 r. prymas otworzył na ziemiach zachodnich Polski pierwsze duszpasterstwa greckokatolickie i zezwolił 16 duchownym na udzielanie chrztów, błogosławienie małżeństw, odprawianie nabożeństw pogrzebowych oraz sprawowanie innych posług kapłańskich. Księgi metrykalne mieli prowadzić w dwóch egzemplarzach, jeden, przesyłając pod koniec każdego roku do sekretariatu prymasa.

Kilka miesięcy wcześniej prymas zezwolił na odprawianie nabożeństw w Sanoku oraz Krempnej koło Jasła. Wywołało to gniewną reakcję Urzędu do spraw Wyznań, który ocenił decyzję kardynała jako „faktyczną nominację 16 proboszczów z niebywałym dotychczas w praktyce zasięgiem personalnym - wszyscy grekokatolicy w Polsce”. Metropolita Josyf Slipyj (po powrocie do Rzymu z zesłania na Syberię), którego papież Paweł VI w 1965 r. podniósł do godności kardynała, opiekował się kościołem greckokatolickim także w Polsce.

Ciężkie dzieciństwo i traktowanie grekokatolików na ziemiach zachodnich i północnej Polski, jako obcych nauczyło małego Jarosława pokory wobec życia. Od dzieciństwa chodził do cerkwi, a mając 19 lat, po maturze wybrał drogę kapłaństwa.

Czytaj więcej:

  • Po otrzymaniu święceń kapłańskich ksiądz Jarosław wstępuje do zakonu studytów w Uniowie na Ukrainie. 
  • Co jakiś czas zdarzały się okazje do wspólnych wypraw nad Morze Czarne, Azowskie i na Krym czy też zwiedzanie wzdłuż i wszerz całej Ukrainy.
Pozostało jeszcze 60% treści.

Jeżeli chcesz przeczytać ten artykuł, wykup dostęp.

Zaloguj się, by czytać artykuł w całości
  • Prenumerata cyfrowa

    Czytaj ten i wszystkie artykuły w ramach prenumeraty już od 3,69 zł dziennie.

    już od
    3,69
    /dzień
Tomasz Pruchnicki

Polska Press Sp. z o.o. informuje, że wszystkie treści ukazujące się w serwisie podlegają ochronie. Dowiedz się więcej.

Jesteś zainteresowany kupnem treści? Dowiedz się więcej.

© 2000 - 2024 Polska Press Sp. z o.o.