Gowin: Nie czuję się skarcony przez premiera. Jestem notorycznym chuliganem

Redakcja
Jarosław Gowin
Jarosław Gowin Wojciech Barczyński/Polskapresse
- Nie widzę żadnej nagonki na PO. Obserwuję narastający krytycyzm mediów i części środowisk opiniotwórczych, ale traktuję to jako normalne zjawisko, przez nikogo niesterowane i na pewno niemające charakteru histerycznego - mówi Jarosław Gowin w rozmowie z Anną Wojciechowską.

Pana też przeraża ta "histeryczna nagonka na PO"?
Nagonka? Nie widzę żadnej nagonki. Obserwuję narastający krytycyzm mediów i części środowisk opiniotwórczych, ale traktuję to jako normalne zjawisko, przez nikogo niesterowane i na pewno niemające charakteru histerycznego.

Może nieuważny z Pana obserwator? Pana kolega partyjny Stefan Niesiołowski mówi jasno: mamy do czynienia z histeryczną nagonką na PO. Prowadzi ją np. prof. Smolar. On i jemu podobni szkodzą Polsce.
Każda władza podlega demokratycznej kontroli ze strony mediów i środowisk opiniotwórczych. W zjawiskach, na które wskazuje marszałek Niesiołowski, ja widzę przejaw normalnie funkcjonującej demokracji. To oczywiście nie oznacza, że ze wszystkimi zarzutami, jakie padają ostatnio pod naszym adresem, się zgadzam. Z uwagą podchodzę do zastrzeżeń, jakie wobec naszej polityki gospodarczej zgłaszają liberalni ekonomiści, z prof. Balcerowiczem na czele. Ale nie brakuje zarzutów chybionych, jak choćby fala krytyki, jaka spotkała ministra Arabskiego za jego zachowanie w trakcie wizyty premiera w Izraelu.

Niesiołowski atakuje intelektualistów. 'Podziękujemy im za powrót rządu PiS'

Dobrze działająca demokracja i kontrola władzy to taka, że się sięga po telefon do zaprzyjaźnionego szefa dziennikarza, kiedy ten dziennikarz chce zadawać niewygodne pytanie?
Mamy tu klasyczny i nieusuwalny w polityce konflikt wartości. Na jednej szali niezależność mediów, na drugiej rację stanu. Dobre relacje z Izraelem są ważną częścią polskiego interesu narodowego. Tak samo podchodzi do tego obecny rząd Izraela. Dlatego obu stronom zależało, by nie pojawiał się temat ustawy reprywatyzacyjnej. I jeśli w takiej sytuacji polski dziennikarz chce wywoływać demony, to dedykuję mu słowa, które ks. Tischner często wypowiadał pod adresem swoich wychowanków: rób, co myślisz, ale myśl, co robisz...

Jest moda na krytykowanie PO, jak sugeruje premier? Czas bić na alarm?
W części środowisk taka moda się zapewne pojawia. Ale dla mnie ważniejsze jest pytanie: co z tej krytyki jest na rzeczy? Mnie ta krytyka nie denerwuje, tylko pobudza do myślenia.

Premier stawia na małe korekty. Ja uważam, że bez pewnych decyzji - niechby i bolesnych - możemy przegrać z czasem. Liczenie w PO na strach przed radykalizmem PiS może okazać się chybione

Donald Tusk: Muszę być fair wobec opinii publicznej. Zmian w rządzie nie będzie

A dlaczego marszałek Niesiołowski się tak denerwuje? To nie jest odosobniona postawa w PO. Platformy nie dotknął czasem trochę syndrom rozpieszczonego dziecka, któremu wcześniej wszystko było wolno? A przynajmniej więcej niż PiS. - Gdyby Lech Kaczyński rzucił jeden z wielu dowcipów Bronisława Komorowskiego, zostałby rozjechany na miazgę - zwraca uwagę choćby Marcin Meller, który nie z PiS, a z wami świętował zwycięstwo.
Jeśli były czasy, gdy media stosowały wobec Platformy taryfę ulgową, to dawno należą one do przeszłości. Marszałek Niesiołowski jest znany ze zdecydowanych sądów. Ma do nich prawo, tak jak ja mam prawo widzieć sytuację odmiennie.
Samego Niesiołowskiego zdenerwował wywiad z prof. Smolarem, który mówi, że premier rządzi uśmiechem, nie zauważył i nie wykorzystuje tego, że społeczeństwo jest świadome zagrożeń i gotowe do wyrzeczeń.
Czytałem ten wywiad i nie uważam go za napaść na PO czy na premiera. Co więcej, prof. Smolar deklaruje się jako zwolennik rządu. Wyraża przy tym tylko pogląd, pod którym ja się podpisuję od dawna, że społeczeństwo jest gotowe na dalej idące reformy niż te, które przeprowadziliśmy w ciągu ostatnich trzech lat. Można się z tym zgadzać lub nie, ale jest to element naturalnej dyskusji wewnątrz obozu modernizacyjnego.

Ma Pan poczucie, że wy w ogóle zrozumieliście to, co się dzieje wokół was teraz? Te spadające sondaże? Wyciągacie rzeczywiście słuszne wnioski? Macie odpowiedź?
Wnioski, jakie pojawiają się w PO, są różne. Jedni oceniają, że największy wpływ miały podziały wewnętrzne, inni np. są przekonani, że to efekt świadomego kontrataku pewnych grup interesów, związanych choćby z OFE. Ja uważam, że jest to splot bardzo różnych okoliczności, wśród których niebagatelną rolę odgrywa rozczarowanie części naszego elektoratu, w tym prof. Smolara, niedostateczną skalą zmian.

Gowin: Nikt nie kwestionuje przywództwa Tuska, ale mądry przywódca słucha innych

Nie będę brał udziału w wyścigu na bolesne reformy - zamyka takie jak Pana utyskiwania premier.
Bywają reformy bolesne i zbyteczne. Są też reformy bolesne i niezbędne. Ktokolwiek utworzy następny rząd, będzie musiał ostro ścinać dług publiczny czy gruntownie reformować system ubezpieczeń społecznych. Ale są reformy wręcz radosne. Wszystkiego, co wiąże się z deregulacją, czyli poszerzeniem przestrzeni wolności, zwłaszcza w gospodarce, Polacy oczekują jak kania dżdżu. Taką ustawę przegłosowaliśmy zresztą w Sejmie w ubiegły piątek.

Premier tego nie rozumie? Brakuje mu odwagi czy kompetencji jego ministrom?
Premier stawia nacisk na systematyczną korektę. Jako konserwatysta mogę temu tylko przyklasnąć, ale widzę też obszary, gdzie potrzebne są szybkie, chirurgiczne cięcia, a nie długofalowa sanacja. Patrząc na to, co dzieje się w gospodarce światowej, ale także na procesy geopolityczne, choćby ostatni kryzys w świecie arabskim, mam poczucie, że toczymy wyścig z czasem. I że bez pewnych decyzji - niechby i bolesnych - możemy go przegrać.

Donald Tusk: Muszę być fair wobec opinii publicznej. Zmian w rządzie nie będzie

Ale nie na tyle, żeby przegrać wybory może? I może o to chodzi.
Z punktu widzenia interesu wyborczego na dwoje babka wróżyła. Zaniechania są równie ryzykowne jak decyzje. Pokazują to ostatnie badania, według których odpływają od nas przede wszystkim zamożni, wykształceni i młodzi mieszkańcy z dużych miast. Dla mnie to rdzeń naszego elektoratu i to z myślą o takich ludziach opowiadam się za bardziej zdecydowanymi działaniami. Ale jest też, pamiętajmy, inna, ważniejsza perspektywa. Politycy są odpowiedzialni za wynik wyborów, ale przede wszystkim są odpowiedzialni za stan państwa.
Premierowi brakuje odpowiedzialności za państwo?
A nie widzi Pani, ile przez te lata zmieniło się na korzyść? Premier po prostu inaczej niż ja ocenia sytuację. Przyjmuję to z pokorą. Przyszłość pokaże, kto miał rację.

Czegoś mu brakuje, bo wbrew temu, co Pan mówi w ostatnim wywiadzie dla "Polityki", odrzuca kompletnie takie argumenty. Na pytanie, czy przedstawi plan modernizacyjny, odpowiada, że liczy, że Polacy zrozumieją, że jak nie zagłosują na PO, to czekają ich rządy PiS albo Palikota. Pan boi się, że paliwo antypisowskie się wypaliło?
Szczerze mówiąc, nie zaprzątam sobie tym pytaniem uwagi. Wolałbym, żeby ludzie głosowali na nas dlatego, że się identyfikują z naszym programem i popierają nasze działania, a nie ze strachu przed PiS. Choć sądzę, że nadzieje na wzrost poparcia na skutek lęku przed radykalizmem PiS mogą okazać się chybione, bo przypuszczam, że kampania PiS będzie spokojna, stonowana, podobna do kampanii prezydenckiej Jarosława Kaczyńskiego.

Niech Pan nie załamuje kolegów. Wielu tak liczy na ten radykalizm. Sądzi Pan rzeczywiście, że Jarosław Kaczyński zrezygnuje w kampanii z tematu katastrofy smoleńskiej?
Nie zrezygnuje, ale wyciszy agresywne emocje. Dlatego nie liczę, że PiS ułatwi nam kolejne zwycięstwo, spodziewam się raczej trudnej walki, w której będziemy przekonywać Polaków do siebie swoimi osiągnięciami.

Niesiołowski atakuje intelektualistów. 'Podziękujemy im za powrót rządu PiS'

I czym by Pan ich zachęcał?
Zmieniliśmy klimat życia politycznego, kultura życia politycznego jest lepsza niż za rządów PiS…

Błagam, Panie Pośle. Spokój to trochę za mało jak na ponad trzy lata.
Proszę pozwolić mi skończyć. Zdecydowanie podnieśliśmy pozycję Polski na arenie europejskiej, kolejny rok mamy najszybszy w Europie wzrost gospodarczy, po raz pierwszy od 20 lat stworzyliśmy stabilną czteroletnią koalicję, jesteśmy liderem w wykorzystywaniu funduszy unijnych, zrealizowaliśmy wiele naszych obietnic, jak wycofanie wojsk w Iraku czy profesjonalizacja armii...

Chyba jednak lista niezrealizowanych byłaby dłuższa.
Zdaję sobie sprawę, że jest też lista obietnic, których nie spełniliśmy, bo albo światowy kryzys zmienił warunki gospodarcze, albo nasze projekty rozbiły się o sprzeciw prezydenta lub częściowy opór koalicjanta.

I jak Pan to wytłumaczy wyborcom? Dlaczego mają wierzyć, że nagle znajdziecie w sobie odwagę?
Przed wyborami przedstawimy plan i kalendarz działań. Reszta to kwestia zaufania Polaków do nas.
Jakby Platforma Obywatelska nie wygrała wyborów, to w Polsce nastąpiłaby katastrofa?
Nie, mamy dobrze ugruntowany system demokratyczny i przejęcie władzy przez PiS czy SLD by nim nie zachwiało. Ale rządy tak PiS, jak SLD doprowadziłyby w najlepszym razie do stagnacji.

(...)

Premier Tusk wypala się? Nie stracił nic ze swojej umiejętności uwodzenia wyborców?
Lata rządzenia w kryzysie nie były łatwe. Ale ja wciąż jestem przekonany, że PO może zdecydowanie wygrać te wybory. Wtedy Donald Tusk ponownie stanie na czele rządu. I to może być świetny rząd, który będzie realizował politykę co najmniej średnich kroków.

Dlaczego Pan się śmieje?
Bo Pani się tak ładnie roześmiała.

Ja się śmieję, jak po ostatnich reprymendach premiera pod adresem swoich krytyków skruszał Pan? Już średnie kroki wam wystarczą...
(śmiech) Powiedziałem, co najmniej średnich. A za takie uważam choćby całościową reformę systemu ubezpieczeń społecznych. Nawet gdyby nie było entuzjazmu koalicjanta, trzeba tę reformę podjąć.

Po ostatnich wypowiedziach premiera czuje się Pan osobiście skarcony, przywołany do porządku?
Wie Pani, ja jestem notorycznym chuliganem (śmiech). A mówiąc serio, wyższość Platformy nad innymi partiami polega m.in. na tym, że potrafimy się różnić, a jednocześnie lojalnie współpracować.

"Będę odwoływał się do zmysłu odpowiedzialności i zdrowego rozsądku, którego w Polsce, jest dużo więcej, niż wielu sądzi. (…) Zasady są proste i znane od tysięcy lat. Ktoś musi rządzić. Jeśli nie ja, to Kaczyński, Pawlak, Napieralski albo Palikot" - mówi w wywiadzie dla "Polityki" premier w odpowiedzi na pytanie, jak zamierza przekonać Polaków, czy pokaże jakiś plan modernizacyjny. To jest uczciwe postawienie sprawy, poważne potraktowanie wyborców i ich krytyki?
Części wyborców sama świadomość, co jest alternatywą dla PO, nie wystarcza. Ale za Platformą przemawiają konkretne działania i osiągnięcia rządu

Cały wywiad przeczytasz w weekendowym wydaniu dziennika "Polska" lub w serwisie prasa24.pl

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Gowin: Nie czuję się skarcony przez premiera. Jestem notorycznym chuliganem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 13

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
cezar

Udało się z "wyjaśnianiem" afery hazardowej, choć przecież "cała Polska widziała", dlaczego miałoby się nie udać z "reformowaniem" systemu emerytalnego, czego widzieć nie będziemy, a jak już w końcu odczujemy, Tuskowi na naszych głosach nie będzie już zależeć. Nic dziwnego więc, że gdy Tuska dopadł kolejny wizerunkowy kryzys, pijarowcy znowu suflują mu twarde "wolenie przegrania wyborów". Na ludzi takie gadki-szmatki działają.

h
henryk lat 72

Platforma" pisze się przez "F" anie przez "W". Widać, że jesteś "młoda, wykształcona i przybyła do dużego miasta" - elektorat a może i członek PLATFORMY OBYWATELSKIEJ?

h
henryk lat 72

Platforma" pisze się przez "F" anie przez "W". Widać, że jesteś "młoda, wykształcona i przybyła do dużego miasta" - elektorat a może i członek PLATFORMY OBYWATELSKIEJ?

F
Fel

który lubi odgórnie pouczać i "mieć za złe". Odpychający. Nie dziwię się, że Tusk go nie chce.

E
Edzio

straciłeś intuicję polityczną a teraz tracisz honor.

l
lucyja

Powiniem zapisać sie pilnie i zalapac na miejsce do o.Tadeusza

t
tomas

Nigdy nikogo nie obraża.Tusk powinien brać z niego przykład a nie wyrzucać do senatu.

o
ola

On ratuje swoja skore. Rokita polegl,bo stracil kontakt z zarzadem Platwormy w Krakowie, Gowin robi to samo i to samo go czeka. Stara sie przemawiac do wyborcow w Krakowie nie zwazajac jakie szkody przynosi krytykowanie wlasnej partii, lidera tej partii i urzedujacego premiera tuz przed wyborami. Dla mnie to idiota albo czlowiek nieswiadomy tego co robi, co na jedno wychodzi.

o
ola

On ratuje swoja skore. Rokita polegl,bo stracil kontakt z zarzadem Platwormy w Krakowie, Gowin robi to samo i to samo go czeka. Stara sie przemawiac do wyborcow w Krakowie nie zwazajac jakie szkody przynosi krytykowanie wlasnej partii, lidera tej partii i urzedujacego premiera tuz przed wyborami. Dla mnie to idiota albo czlowiek nieswiadomy tego co robi, co na jedno wychodzi.

S
Sybirak

Gowin to gorszy s.s. od Brudzińskiego, Błaszczaka, Hofmana czy Kurskiego, nie wspominając Klempy.

K
Kapelunio

Co na to bractwo WC czyli maczetnicy i nożownicy prawdziwi chuligani krakowskiej ulicy?

s
smilling

Mafia watykańska długo nie znajdzie. Wykończy platformę jak amen w pacierzu i zainkasuje stosowne honorarium.

s
sa

oślizła kreatura!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3