reklama

Jacek Cichocki: Nie dołączył do stolika Tuska, ale sprawnie zarządza [SYLWETKA]

Joanna MiziołekZaktualizowano 
Minister Jacek Cichocki chce usprawnić przepływ informacji w kancelarii premiera
Minister Jacek Cichocki chce usprawnić przepływ informacji w kancelarii premiera Bartek Syta/Polskapresse
Blady strach padł na urzędników kancelarii premiera w pierwszych dniach urzędowania Jacka Cichockiego. Niczym w wojsku zażądał odprawy kierowniczej. Z nikim nie chciał widzieć się w cztery oczy. Przekaz był jasny: polecą głowy. - Albo dostosujecie się do moich instrukcji, albo odejdziecie. Bo ja zostaję! - według relacji jednej z osób z otoczenia premiera miał krótko zakomunikować Cichocki na spotkaniu.

Jak wyglądają nowe porządki w kancelarii premiera po wejściu nowego szefa i wprowadzeniu nowych doradców? Postanowiliśmy to sprawdzić u źródła. Zacznijmy od nowych twarzy w kancelarii premiera. Wraz z Jackiem Cichockim w KPRM pojawili się Michał Deskur, były wiceminister w MSW, Piotr Manteuffel i Stanisław Barański.

Klub Inteligencji Katolickiej

Bardzo się cieszę, że minister Deskur, który podołał bardzo poważnym zadaniom w MSW, dołączył do zespołu w kancelarii. Przypomnę, że to był ten minister, który przeprowadził reformę służb mundurowych. Uważam, że w przypadku takiej funkcji jak moja zastępca jest osobą ważną i kluczową, biorąc pod uwagę fakt, że mam dużo nagłych zadań, którymi muszę się zajmować - mówi "Polsce" Jacek Cichocki. Sama postać Michała Deskura budzi uśmiech w kancelarii premiera. - Razem z Cichockim i Manteufflem tworzą silny konserwatywny trzon w KPRM. Zresztą Cichocki jest przecież w warszawskim Klubie Inteligencji Katolickiej. Kiedyś ludzie stamtąd zmieniali Polskę. Teraz znów zyskują wpływy - mówi nam jeden ze znanych polityków Platformy. I dorzuca: - Nie zauważyła pani, że kolejny raz Donald Tusk otacza się konserwatystami w kancelarii. To pewnie dlatego, że liberałowie są z gruntu nieuczciwi - drwi jeden z konserwatywnych polityków PO. Sam Jacek Cichocki przekonuje nas, że nie jest człowiekiem bardzo mocno związanym z warszawskim Klubem Inteligencji Katolickiej. - Nie jestem jego działaczem. Pan Deskur pochodzi z Krakowa. Ten kontakt nie ma znaczenia dla naszej pracy - mówi Cichocki.

Oprócz Michała Deskura i Piotra Manteuffla blisko z Jackiem Cichockim współpracują Stanisław Barański i Dobrawa Morzyńska.

- Ze Stanisławem Barańskim pracowałem jeszcze poprzednio w kancelarii premiera. To jedna z najbardziej zaufanych i skutecznych osób w moim otoczeniu - mówi Cichocki. I dorzuca, że po poprzedniku przejął współpracowniczkę Dobrawę Morzyńską. - Jest skuteczna w działaniu. Wiele rzeczy mi ułatwia, bo ma długie doświadczenie w pracy w kancelarii - mówi.

Zmiany personalne to niejedyne odświeżenie, jakie może dokonać się w kancelarii premiera. Bo w środku aż huczy, że przepływ informacji woła o pomstę do nieba. - Kiedy poprosi się o pomoc urzędnika, to czeka się zazwyczaj 1,5 tygodnia. A tu powinien działać system szybkiego reagowania - mówi osoba z otoczenia premiera. Ten nie zadziałał ostatnio, kiedy wybuchła afera z memorandum. Do tej pory tematów gazowych w kancelarii pilnował Tomasz Arabski. Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, telefony od Donalda Tuska związane z zamieszaniem z memorandum w sprawie gazociągu Jamał II przez cały weekend dostawał szef gabinetu politycznego Łukasz Broniewski, a nie Cichocki.

Nowe porządki w kancelarii premiera

"Minister Deskur podołał bardzo poważnym zadaniom w MSW. Teraz dołączył do KPRM"

W KPRM pracuje 500 osób, z czego ściśle przy premierze 50 osób. Pozostałe 450 chce, żeby im dać święty spokój - mówi nam współpracownik premiera. I dorzuca, że właśnie dlatego tak to czasem działa. - Kiedy Tomasz Arabski wchodził do kancelarii, zaczynał ostro. Potem złagodniał, a urzędnicy wrócili do swoich nawyków. Cichockiemu udało się zmusić niektórych, by zostali w pracy do 16.15 - ironicznie opisuje. Na te słowa żywo reaguje Jacek Cichocki. - Znam kancelarię dosyć dobrze, bo pracowałem w niej wcześniej przez cztery lata. Dosyć wysoko oceniam pracę urzędników i byłbym ostatnim, który wyciągałby negatywne wnioski z urzędowania - mówi.
Oprócz porządków czysto organizacyjnych wejście Jacka Cichockiego miało też mieć znaczenie czysto polityczne. Miał dołączyć do dworu Donalda Tuska. Tak jednak się nie stało. - Tusk nie dopuścił Cichockiego do stolika. Nie siedzi z nim po nocach w kancelarii przy winie - mówi nam jeden z naszych rozmówców. Nasze źródło rządowe dodaje: - To są różnice temperamentów. Bo Jacek Cichocki ma bardzo spokojne usposobienie. Nasz rozmówca z KPRM śmieje się, że nie tyle nie słyszał krzyków z ust szefa kancelarii, co nawet trudno mu sobie wyobrazić Cichockiego podnoszącego głos. - On jest przez Tuska traktowany jako ciało obce. Nie jest traktowany towarzysko, jak Graś czy Arabski. Ma tylko koordynować prace ministrów - mówi nasz informator.

Miłośnik siatkówki

Meczów z premierem Jacek Cichocki też nie ogląda. No, chyba że w trakcie jego trwania musi donieść premierowi ważne dokumenty. - Nie jestem kibicem piłki nożnej. Nie fascynuje mnie dynamika tej dyscypliny sportowej. Z dużo większym zainteresowaniem oglądam mecze siatkówki. Ale fakt, iż nie dzielę z premierem sportowej pasji, nie przeszkadza nam dobrze ze sobą współpracować - mówi ze śmiechem.

Nasz informator przekonuje, że premier nie będzie zabierał Cichockiego razem ze sobą na wyjazdy zagraniczne. - Tam oprócz oficjalnych spotkań jest zawsze część rozrywkowa - mówi. Zresztą Jacek Cichocki sam pewnie nie chce uczestniczyć w towarzyskich spotkaniach, bo i tak ciężko łączyć pracę szefa kancelarii premiera z życiem rodzinnym. - Bardzo trudno dzielić życie prywatne z pracą w KPRM. Mam małe dzieci, którymi teraz zajmuje się prawie wyłącznie moja żona. Jest wspaniałą, dzielną kobietą. Nieraz wieczorami, gdy wracam do domu, mówi o tym, jak nasze córeczki żałowały, że nie mogły mnie zobaczyć przed snem. To jeden z największych kosztów tej pracy. Nigdy nie wiadomo, o której dzień się zacznie i skończy - mówi Cichocki.

Osoba z otoczenia Donalda Tuska mówi, że po 10 godzinach pracy w kancelarii zwyczajnie nie chce im się spędzać czasu po pracy razem.

A te słowa pokazują, że odejście Tomasza Arabskiego z KPRM poczyniło pustkę w otoczeniu premiera, której nie jest w stanie zapełnić nawet osoba, do której szef rządu ma duże zaufanie. - Nie ma ludzi niezastąpionych. Cichocki świetnie radzi sobie na stanowisku - przekonuje jeden ze współpracowników premiera. Ale po chwili refleksji mówi: - Stolik rządowy się kurczy. Teraz jest nas tak mało, że nawet nikt nie wyrywa sobie kompetencji. Kiedyś wicepremierem nazywany był Arabski. Czy teraz jest nim Cichocki? Nie. Teraz to Graś - kwituje.

Flesz - nowi marszałkowie Sejmu i Senatu, sukces opozycji

Wideo

Materiał oryginalny: Jacek Cichocki: Nie dołączył do stolika Tuska, ale sprawnie zarządza [SYLWETKA] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
AMBER GOLD

jeden człowiek nic nie wygra w tym stadzie darmozjadów i cwaniaków - prędzej czy później podłożom mu nogę ! -pytanie kiedy ?- jak koordynator pewnie już zarybił ze trzeba nie lada sprytu i rozwagi aby nie dać się wykiwać swoim podwładnym a gdzie jak gdzie ale w służbach specjalnych w tą grę potrafią grać !

A
Administrator

To jest wątek dotyczący artykułu Jacek Cichocki: Nie dołączył do stolika Tuska, ale sprawnie zarządza [SYLWETKA]

G
Gość

ploty i anegdoty. A Cichocki był koordynatorem ds służb specjalnych Tuska od 2008 r. I co, taki durny, że nie wie, co w kancelarii Arabskiego piszczy?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3