Jaka rocznica katastrofy? Spróbujmy być razem

Paweł Siennicki
Paweł Siennicki
Paweł Siennicki Fot. Polskapresse
Czytając jeszcze przed publikacją teksty poświęcone tragedii w Smoleńsku sam zadawałem sobie pytanie: co zostało z tego poczucia wspólnoty, pokory wobec śmierci, współczucia dla rodzin ofiar, które wszyscy przeżywaliśmy rok temu?

Pamiętam, jak zaledwie 12 miesięcy temu wszyscy wzruszaliśmy się, patrząc na obrazy z przylotu trumien na lotnisko w Warszawie, na samochody jadące przez miasto tonące w naręczach tulipanów. Minęło tak niewiele, a tragedia - zamiast łączyć - bardziej dzieli, czego chyba najsmutniejszym, a zarazem najdobitniejszym wyrazem są podziały wśród samych rodzin ofiar. Dziś coraz częściej słyszę zdanie: mam już dość Smoleńska. Gorzkie słowa.

Ale czy jest się czemu dziwić, skoro to przywoływane przeze mnie poczucie wspólnoty tyle razy było łamane? Pierwszy raz zresztą zanim odbyły się wszystkie pogrzeby ofiar, gdy rozpoczęło się wskazywanie winnych. Wystarczy też wspomnieć sceny, które przez tygodnie rozgrywały się na Krakowskim Przedmieściu, szokujące i gorszące w wykonaniu obu stron sporu o krzyż.

Oficjalnej żałoby przybywa

Winnych łatwo wskazać. Dla jednych katastrofa w Smoleńsku stała się niestety paliwem nienawiści, inni potraktowali ją jako jeszcze jeden obszar partyjnych i politycznych wojenek. O krew na rękach zastali oskarżeni żyjący i ci, którzy zginęli. Dziś nawet ocena, kto bardziej przyczynił się do rozbicia poczucia wspólnoty żałoby, jest kryterium politycznego sporu.

Zagubiły nam się wyśmiewane często wcześniej autorytety, jakże bardzo brakowało głosu zdrowego rozsądku. Ostatni rok to apogeum upolitycznienia mediów, z których większość stała się pudłami rezonansowymi aktorów przyznających sobie monopol na prawdę.

Pieronek: Smoleńsk upolityczniono. Polacy mogą zapomnieć o katastrofie

Całkowicie pogubili się hierarchowie Kościoła katolickiego, instytucji przez lata stanowiącej dla Polaków swoistą busolę. Jest zdumiewające i zarazem przykre, jak rzadko w sprawie smoleńskich podziałów biskupi zabierali głos. Jak niewiele zrobili, aby je stonować, zasypać, przywrócić empatię. I jest zarazem symboliczne, jak niezdarnie polscy hierarchowie reagowali na tzw. wojnę o krzyż.

Tajemnicą pozostaje wciąż dla nas bezpośrednia przyczyna katastrofy, choć również wiemy od miesięcy: do tej tragedii nie doszłoby, gdyby były przestrzegane procedury i przepisy zarówno po polskiej, jak i rosyjskiej stronie. Wciąż jednak nie wiemy, dlaczego samolot kontynuował zniżanie mimo komendy przerywającej manewr lądowania. Nie ulega niemniej wątpliwości, że nasz samolot w ogóle nie powinien schodzić na pas startowy. Otwarte pozostaje wciąż pytanie o inne okoliczności, które przyczyniły się do tragedii. Także o winę rosyjskiej obsługi lotniska, którą sami Rosjanie, publikując z zaskoczenia swój raport, całkowicie zbagatelizowali. Rząd Donalda Tuska w tej sprawie poważnie zaspał, Rosjanie swoją narrację puścili w świat i trudno będzie to odwrócić.

Mimo wszystko trzeba twardo powiedzieć: przez ten rok państwo zdało egzamin. Mimo ogromu tej tragedii, straty wielu zacnych ludzi i ważnych urzędników polskie państwo wyszło z tej próby obronną ręką. Odbyły się uczciwe, demokratyczne wybory prezydenckie, nikt uczciwie nie może postawić zarzutu, że struktury państwa przez ten dramat zostały sparaliżowane czy wręcz rozsypały się.

Teraz w rocznicę tego największego dramatu w najnowszej historii Polski zatrzymajmy się na chwilę. Szacunek dla tych, którzy zginęli, wymaga wspomnienia ich, modlitwy za ich dusze. Zapalenia świeczki, przekazania świadectwa, że o nich pamiętamy.

W majestacie śmierci wszyscy oni są równi, żadne spory nie przywrócą im życia, nie ukoją bólu rodzin. Spróbujmy choć przywrócić atmosferę wspólnoty sprzed roku. Przez chwilę być razem.

Czytaj inne komentarze Pawła Siennickiego

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Jaka rocznica katastrofy? Spróbujmy być razem - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 3

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
misiek

U źródeł tej katastrofy stoi bałagan, bylejakość, polskie chciejstwo. Za ten stan w pierwszym rzędzie odpowiada klasa polityczna, której przedstawiciele w tej katastrofie zginęli. Niewątpliwie to tragedia dla rodzin zmarłych. Ale i zakres opieki jakie nad nimi roztoczyły państwowe jest ponadstandardowy. Są w Polsce większe tragedie, jest wiele więcej beznadziejnych śmierci. Są tysiące (jak nie dziesiątaki, tysięcy) niedożywionych dzieci, młodzieży pozbawionej perspektyw zawodowych, ludzi trwale wykluczonych, chorych i ludzi w podeszłym wieku pozbawionych elementarnej opieki. Na polskich drogach w ciągu jednego tygodnia ginie więcej osób niż w tej katastrofie. Dlatego nie odczuwam szczególnej żałoby po tej katastrofie. A ta polskie cierpiętnictwo i narodowa egzaltacja tak skutecznie podsycana przez media po prostu mnie wku...a. Dlatego jutro nie będę obchodził żadnej rocznicy. Raczej wybiorę się do kina na jakiś wesoły film.

K
Kamil

Chyba Pan żartuje? Przed kim? Przed Rosją? Po roku nie mamy nczego, co jest nasza własnością, nawet nie znamy godziny tragedii.

j
jegr

Bierut rzucał kałamarzem w portret cara. Dziadkowie Kaczyńskich byli oficerami armii carskiej. Kto tu patriota. A ukaz carski zabraniał Polakom wyznania rzymsko-katolickiego bycia oficerami. Kto kłamie.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3