MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jeden z najgłośniejszych krakowskich spektakli będzie transmitowany na żywo Teatrze Telewizji

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Spektakl "1989" Teatru Słowackiego 27 maja w Teatrze Telewizji
Spektakl "1989" Teatru Słowackiego 27 maja w Teatrze Telewizji Bartek Barczyk
Aby się dostać na ten spektakl, trzeba upolować bilety. "1989" to prawdziwy hit Teatru Słowackiego, o czym świadczą tłumy na spektaklach, recenzje krytyków i widzów. Wszyscy, którzy od kasy wciąż odchodzą z kwitkiem, będą mieli okazję zobaczyć głośny spektakl w Teatrze Telewizji 27 maja, o godz. 20.00.

Spektakl muzyczny „1989” wyreżyserowany przez Katarzynę Szyngierę jest kooprodukcją z krakowskiej sceny z gdańskim Teatrem Szekspirowski. Spektakl nawiązuje do „Hamiltona”, musicalu proponującego świeży język opowiadania o historii. Za muzykę inscenizacji „1989” odpowiada jeden z najlepszych polskich producentów rapowych – Andrzej „Webber” Mikosz, znany m.in z wieloletniej współpracy z „Łoną”.

- Chcieliśmy stworzyć spektakl, który opowiada o wydarzeniach transformacji jako o naszym współczesnym pozytywnym micie. Micie, który nas łączy, mówi o takich wartościach jak wolność, równość, braterstwo. Micie, który opowiada o czasach, kiedy byliśmy w stanie działać wspólnie, walczyć o wspólne wartości. Chcieliśmy, żeby ten pozytywny mit skłonił do refleksji: jak dziś możemy te wartości wykorzystać, żeby wyjść poza podziały, poza dwie narracje sukcesu i zdrady. Kiedy czytaliśmy "21 postulatów" napisane podczas strajków w 1980 roku, mieliśmy poczucie, że niemal wszystkie punkty są wciąż aktualne - wyjaśniała nam przed premierą Katarzyna Szyngiera, reżyserka spektaklu "1989".

"1989" opowiada o upadku komunizmu z perspektywy uczestników wydarzeń na Wybrzeżu: małżeństw Frasyniuków, Wałęsów i Kuroniów. Równie ważne i istotne w tej historii, obok Władka (Mateusz Bieryt), Lecha (Rafał Szumera) i Jacka (Marcin Czarnik) są Krystyna Frasyniuk (Katarzyna Zawiślak-Dolny), Danuta Wałęsa (Karolina Kazoń), Gaja Kuroń (Magdalena Osińska).

- Robiąc reaserch do spektaklu zorientowaliśmy się, że "Solidarność" to był ruch parytetowy, tzn. kobiety stanowiły 50 procent jego członków. Dziś, mówiąc o tamtych czasach, wymieniamy głównie mężczyzn, a kobiety zostały zapomniane, wymazane. Postanowiliśmy oddać kobietom należne im miejsce w tej historii - podkreślała Katarzyna Szyngiera, która za spektakl została nagrodzona m.in. Paszportem "Polityki".

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska