Jest reakcja polskiego MSZ na zatrzymania podczas manifestacji w Mińsku. Apel do władz Białorusi

Aleksandra Gersz AIP
W Mińsku doszło do zamieszek z policją podczas demonstracji z okazji Dnia Wolności. Tysiące ludzi w stolicy Białorusi protestowało przeciwko nowemu dekretowi, zgodnie z którym bezrobotni muszą płacić specjalny podatek. Jednostka specjalna OMON wkroczyła również do siedziby opozycyjnej organizacji "Wiosna" w Mińsku. Według opozycji w sobotę aresztowano kilkaset osób. Na sytuację na Białorusi zareagował już polski MSZ.

"Ministerstwo Spraw Zagranicznych z niepokojem odnotowało sposób, w jaki władze Białorusi utrudniały przeprowadzenie pokojowego protestu w Mińsku 25 marca 2017 roku. Apelujemy o zaprzestanie stosowania przemocy przez służby porządkowe i o natychmiastowe zwolnienie zatrzymanych z aresztów" - pisze Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Warszawie na swojej stronie internetowej i dodaje: "Prewencyjne zatrzymania i aresztowania, jak również zastraszanie dziennikarzy i działaczy niezależnych organizacji, do których to aktów dochodziło zarówno w minionym tygodniu, jak i w dniu protestu, w tym przeszukanie lokali organizacji 'Wiosna', a także utrudnianie manifestantom dotarcia na miejsce demonstracji w Mińsku, to przykłady łamania podstawowych swobód obywatelskich i praw człowieka w ostatnim czasie na Białorusi".

Demonstracja w Mińsku | Protesty w Mińsku

Źródło: STORYFUL/x-news

MSZ zauważa również, że "podstawy, na których UE chce budować trwałe relacje z Białorusią, to poszanowanie praw człowieka i podstawowych wolności, w tym wolności słowa, prawa do zrzeszania się i zgromadzeń oraz przestrzeganie praw politycznych wszystkich ruchów społecznych, zgodnie z międzynarodowymi standardami i zobowiązaniami".

W sobotę, czyli obchodzonym przez opozycję Dniu Wolności, tysiące ludzi w białoruskich miastach, m.in. Mińsu, Witebsku, Grodnie i Homli protesotwało przeciwko kontrowersyjnemu dekretowi prezydenta Aleksandra Łukaszenki o tzw. pasożytnictwie. Na jego mocy osoby, które od co najmniej sześciu miesięcy są bezrobotne, muszą płacić specjalny podatek w wysokości 230 dolarów, czyli nieco ponad 900 złotych. W sobotę ludzie wyszli na ulice mimo, że na demontracje nie zgodziły się władze.

W Mińsku mówi się nawet o tysiącach protestujących. Doszło do przepychanek z policją, która licznie stawiła się na miejscu protestu. - Policjanci biją demonstrantów, ciągną kobiety za włosy do autobusów. Mi udało uciec się na najbliższe podwórko - relacjonował jeden z członków protestu Aleksandr Ponomariev w rozmowie z dziennikarzem agencji AP. BBC relacjonuje z kolei, że policjancji używają pałek i aresztowali dziesiątki osób. "Faszyści!" - krzyczeli protestujący na interweniującą policję. Radio Swaboda poinformowało również, że w sobotę jednostka białoruskich sił specjalnych OMON weszła do siedziby opozycyjnej organizacji Centrum Obrońców Praw Człowieka "Wiosna", która monitoruje prawa człowieka na Białorusi. Zatrzymano tam blisko 60 aktywistów.

Opozycja szacuje, że w sobotę aresztowano nawet kilkaset osób, zarówno demonstrantów, jak i przechodniów. Według "Wiosny" liczba ta wynosi ponad 630, z kolei niezależny portal internetowy "Nasza Niwa" twierdzi, że takich osób było nawet 900. Później wiele osób zaczęto jednak wypuszczać z komend policji, w pierwszej kolejności osoby niepełnoletnie i starsze. Na wolność wypuszczani byli również szybko dziennikarze. Białoruska policja zatrzymała również kilku opozycjonistów, m.in. Dzianisa Sadouskiego z Białoruskiej Chrześcijańskiej Demokracji.

Białorusini protestują, mimo że wcześniej w tym miesiącu rządzący od 1994 r. Łukaszenka zawiesił dekret o pasożytnictwie na rok. Jak ogłosił, osoby, które w tym roku pracowały przez mniej niż 183 dni, nie muszą płacić podatku, a ci, którzy zapłacili go już w zeszłym roku, dostaną odszkodowanie, jeśli dostaną pracę. Jak informuje Reuters, w tym roku podatek powinno zapłacić 470 tys. osób, ale na razie zrobiło to tylko 50 tys. Białorusinów.

Wideo

Materiał oryginalny: Jest reakcja polskiego MSZ na zatrzymania podczas manifestacji w Mińsku. Apel do władz Białorusi - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

d
dcdcd

jest już demokracja?

t
tak się rządzi

każdemu z budżetu państwa po 10 tys. zł.
Bo tu jest Unia Europejska - kraina miodem i świętymi opłatkami płynąca a nie jakiś komunizm.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3