Kaczyński ani razu nie wziął udziału w obradach komisji sejmowej. "Nic dziwnego - on rządzi Polską"

Jakub Oworuszko AIP
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński Adam Guz
Posłowie, oprócz udziału w kilkudniowych posiedzeniach Sejmu i regularnych dyżurach w lokalnych biurach poselskich, pracują m.in. w komisjach sejmowych. To należy do ich obowiązków. Nie wszyscy jednak w należyty sposób wywiązują się ze swoich statutowych zadań.

W bieżącej kadencji powołano 29 komisji stałych, a większość posłów należy przynajmniej do jednej z nich. W artykule 7. Regulaminu Sejmu czytamy, że do podstawowych obowiązków posła należy w szczególności udział w głosowaniach podczas posiedzeń i w komisjach sejmowych. Zgodnie z Regulaminem Sejmu komisje są organami powołanymi m.in. do wyrażania opinii w sprawach przekazanych pod ich obrady przez Sejm, Marszałka lub Prezydium Sejmu, są również organami kontroli sejmowej. Często to właśnie w komisjach wiele ustaw przepada lub „jest zamrażanych”. Ich znaczenie jest więc fundamentalne.

Biuro prasowe Kancelarii Sejmu udostępniło Agencji Informacyjnej Polska Press (AIP) listy obecności posłów z posiedzeń wybranych komisji. Sprawdziliśmy, jak z obowiązku uczestniczenia w posiedzeniach komisji wywiązują się szefowie partii: prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński, przewodniczący Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna, lider Nowoczesnej Ryszard Petru, a także szef Polskiego Stronnictwa Ludowego Władysław Kosiniak-Kamysz i Paweł Kukiz.

Absolutnym rekordzistą jest prezes Jarosław Kaczyński, który jest członkiem komisji łączności z Polakami za granicą. Od czasu jej powołania w bieżącej kadencji (16 listopada 2015 r.) odbyło się 49 posiedzeń, a prezes PiS był nieobecny... 49 razy.

CZYTAJ TAKŻE: Kaczyński dla "Rzeczpospolitej": Po przegranej na unijnym szczycie, nasz status wzrósł

Zgodnie z regulaminem Sejmu każdy poseł jest zobowiązany usprawiedliwić swoją nieobecność przed Marszałkiem Sejmu lub przewodniczącym komisji. Dalej zapisano, że Marszałek zarządza obniżenie uposażenia i diety parlamentarnej o 1/30 za każdy dzień nieusprawiedliwionej nieobecności na posiedzeniu komisji, zakładając, że liczba tych nieobecności przekroczyła 1/5 liczby posiedzeń komisji w miesiącu.

- Poseł Jarosław Kaczyński oczywiście na bieżąco usprawiedliwiał wszystkie nieobecności na posiedzeniach komisji – przyznała w rozmowie z AIP przewodnicząca komisji łączności z Polakami za granicą poseł PiS Anna Schmidt-Rodziewicz. Po chwili przypomniała sobie jednak, że komisją kieruje dopiero od lutego. - Jest bardzo skrupulatny i rzetelny, jeśli chodzi o obowiązki poselskie, wnioskuję więc, że moi poprzednicy również na bieżąco otrzymywali usprawiedliwienia w razie nieobecności – tłumaczy Schmidt-Rodziewicz. Jak dodała, prezes PiS kolejny wybrał właśnie tę komisję, ponieważ sprawy Polonii są mu bardzo bliskie.

Z kolei poseł Kukiz'15 i wiceszef komisji łączności z Polakami za granicą Adam Andruszkiewicz przyznał, że nie dziwi się, że Kaczyński nie bierze udziału w pracach komisji. - Prezes nie będzie siedział z szeregowymi posłami na komisji. On rządzi Polską – ocenia w rozmowie z AIP.

Również pozostali szefowie partii często opuszczają posiedzenia komisji.

I tak Ryszard Petru, który jest członkiem komisji spraw zagranicznych, na 58 posiedzeń komisji, pojawił się tylko na 38.
Ze swoich poselskich obowiązków nie najlepiej wywiązuje się również Władysław Kosiniak-Kamysz, który przynależy do komisji zdrowia. Wziął udział tylko w 24 posiedzeniach, mimo że było ich dotychczas 65.

Pod względem obecności w pracach komisji na tle szefów partii lepiej wypada Grzegorz Schetyna i Paweł Kukiz. Schetyna jest przewodniczącym komisji spraw zagranicznych (otrzymuje z tego tytułu dodatkowe 20 proc. uposażenia, czyli niecałe dwa tys. zł). Był nieobecny na 11 z 58 spotkań komisji. Z kolei Paweł Kukiz, zastępce przewodniczącego komisji do spraw służb specjalnych (dodatkowo 15 proc. uposażenia) opuścił 7 z 37 posiedzeń.

CZYTAJ TAKŻE: Kaczyński dla "Rzeczpospolitej": Po przegranej na unijnym szczycie, nasz status wzrósł

Parlamentarzyści nagminne nieobecności tłumaczą zazwyczaj innymi obowiązkami związanymi z wykonywaniem mandatu posła.

- Każdy poseł ma pewne obowiązki i nie powinien ich unikać. Jeżeli ktoś notorycznie nie bierze udziału w pracach komisji, to jest to nieetyczne i nie w porządku wobec wyborców – ocenił w rozmowie z AIP Mateusz Zaremba, politolog z Uniwersytetu SWPS.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Kaczyński ani razu nie wziął udziału w obradach komisji sejmowej. "Nic dziwnego - on rządzi Polską" - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 7

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

c
czarnowidz

Odpalamy TVPIS a tu ziemiec z odpowiednią modulacją głosu intonuje zachwyty na rzecz prezesa czerpiąc inspiracje z północnokoreańskich spikerów.
TVN i Polsatu nie ma bo wyleciały z multipleksu.
No to włączamy TRWAM a tam program „polski punkt widzenia” i zachwyty dziennikarza w sutannie i gościa specjalnego, jak zawsze z PIS, nad wygranym referendum nad POLEXITEM.
Jeszcze przerzucam kanał na TV Republika a tam dyskusja z udziałem braci Karnowskich, Gmyza, Semki i Lisickiego. Nudy na pudy, wszyscy się ze sobą we wszystkim zgadzają.
Chwytam za czasopisma, biorę do rzeczy, na okładce prezes i tytuł „bohater roku”, biorę w „w sieci” również prezes i tytuł „patriota roku”.
Nie trzeba nawet zaglądać do środka, wystarczą okładki.
Na szczęście od pary miesięcy nadaje znów Radio Wolna Europa.
Skubani zakłócają ale coś tam można usłyszeć co tam nadają wolnym świecie.

bo spotykał się z mężem

G
Gość

Poza tym jegomosc Kaczynski jest do swoich ministrow za bardzo tolerancyjnym,
co jest przez nich wyjatkowo wykorzystywane. Tak, jowialnosc nie jest faktorem,
ktory dyscyplinuje podwladnych.

g
gość

Kaczyński wie, co robi. Co pisałyby media, gdyby Kaczyński podczas posiedzenia komisji nie zabierał głosu? A gdyby zabierał, to byłoby lepiej?

Jak widać Kaczyński wybrał złoty środek!

c
ciebie

weźmie za mordę.

za morde trzymal

i robil co chcial, gdzie tam jeszcze Kaczynskiemu do niego Jakubie tamto czy Oworuszko .

G
Gość

PiS przynajmniej poczyniłby nieudawaną rewolucję i całkiem możliwą do zastosowania. Jest na uwadze wygenerowanie mld. oszczędności z tyt. obniżenia kosztów funkcjonowania ministerstw, jak Sejmu.
W kraju - populacja 38,4 mln, niezbyt bogaty - jest 18 ministerstw, tudzież aż 460 posłów +100 senatorów

USA - imperium, 4-ta powierzchnia świata, populacja 307,2 mln, PKB 17.947 Mrd. USD - posiada 435 reprezentantów + 100 senatorów. Czyli jeden kongresmen w USA przypada na 574,2 tys. ludności. Natomiast w Polsce jeden parlamentarzysta przypada na zaledwie 68,6 tys. ludności (38,446 mln/ 560)
I cóż, czyżby PiS relacji nie znał? Wyśmienicie zna! Dlaczego PiS nie zabiera się za oszczędzanie?

Oto projekt - pro publico bono - o tym, jak to się da zaoszczędzić mld. PLN rocznie, i to bez przeszkód:

(A). Oszczędności, wynikłe z ilości ministerstw. Jest 18-cie, ale być może o 2 mniej

I. Ministerstwa istniejące
1.Ministerstwo Edukacji Narodowej
2.Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego
3.Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego
4.Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi
5.Ministerstwo Środowiska

II. Ministerstwa po ich celowej reorganizacji
1.Ministerstwo Edukacji Narodowej i Szkolnictwa Wyższego
2.Ministerstwo Kultury, Dziedzictwa Narodowego, Nauki
3.Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Środowiska

(B). Oszczędności, wynikłe na zmniejszeniu ilości posłów i senatorów

Liczba posłów - (460 : 5 x 2) = 184. Wariant 2 - (460 : 2) = 230
Liczba senatorów - (100 : 5 x 2) = 40. Wariant 2 - (100 : 2) = 50

Racjonalność i innowacyjność polityków jest m.in. republikanizmem. Jeżeli takich parametrów nie ma, PiS na dzisiaj jest w zasadzie niczym innym, jak właściwie minioną epoką PO, partyjno-konsumpcyjną. 500-tka i PiS-bajer już nie generują wartości dodanych. Nadto, PiS opanowały złe duchy, a co przecież wprost z wyboru, między innymi, osobistego mister Kaczyńskiego. Jak w zwyczaju, pozostaje życzyć, p. Kaczyńskiemu i PiS, powodzenia. Jednocześnie, dynamizacji myślicieli nagromadzonych w URM. Homo sapiens nie wyżywi, siebie i rodzin, atrybutem nadmiaru demokracji. I co jest aksjomatem!

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3