Kibic nasz umiłowany

Janina Paradowska
Janina Paradowska
Janina Paradowska Polskapresse
Sytuacja, nie ma co ukrywać, stała się trochę niezręczna. Od dawna pisze się, mówi i oczywiście pokazuje zachowania kibiców, z których część nazywa się kibolami, a nawet bandytami. Od dawna pisze się, mówi, że PZPN to koszmar, którego zreformować się nie da, prawie mafia, a kluby piłkarskie coraz częściej chodzą na pasku różnych stowarzyszeń kibiców, które prowadzą działalność nie tylko o charakterze charytatywnym.

Od dawna opinia publiczna, za pośrednictwem mediów oczywiście, żąda, żeby rząd coś z tym zrobił, wykazał się determinacją w walce ze stadionowym chuligaństwem, bowiem prawdziwy kibic, zwyczajny Polak, nie może z rodziną pójść na stadion, gdyż boi się chamstwa i agresji. No to rząd wziął te wezwania na serio i postanowił, że coś zrobi. Na początek wojewodowie mazowiecki i wielkopolski postanowili zamknąć na jeden mecz stadiony w Warszawie i Poznaniu, tak aby wszyscy mogli ochłonąć po kolejnych zajściach w Bydgoszczy i mieli czas na zastanowienie się, co dalej.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKICH PSEUDOKIBICACH

Decyzja racjonalna dla tych, którzy widzieli bydgoską demolkę, wcale nie tak dotkliwa, odpowiadająca zresztą na zapotrzebowanie wyrażane publicznie od dawna. Tymczasem okazało się, że nic nie jest takie proste. Bo oto nagle kibol czy wręcz bandyta okazał się bardzo przyjemnym kibicem, może nawet po prostu fanem danej drużyny, a rząd despotą wprowadzającym drakońskie prawa, obrażającym demokrację, bo stosuje zasadę odpowiedzialności zbiorowej i zamyka przez zwykłymi ludźmi możliwość spędzenia z rodziną (koniecznie rodzina musi mieć dzieci, z dziećmi jest bardziej przekonująca) sobotniego lub niedzielnego wieczoru w sielankowej atmosferze meczu, podczas którego czas mija na śpiewaniu takich oto harcerskich piosenek jak "Stokrotka rosła polna" albo jeszcze przyjemniejszych.

Gdyby nie rząd, trwałaby ta sielanka do następnej demolki stadionu, kiedy to znów odezwałyby się głosy, niech rząd wreszcie weźmie się do roboty

Nagle okazało się, że tych kiboli prawie nie ma. Policja ich przecież nie wyłapała, prokurator nie oskarżył, sąd nie skazał, kluby niewiele o nich wiedzą, ich koledzy, prawdziwi kibice, nie mają pojęcia o ich istnieniu. Są tylko bardzo porządni kibice, którzy na dodatek są politycznie nadzwyczajnie przydatni, bo coś powiedzą premierowi ("Tusk, ty matole, rząd obalą ci kibole" to popularny okrzyk, ale ponieważ kiboli nie ma, pogróżka nie ma znaczenia, a język jest salonowy), powiedzą Platformie: dość rządów, każą zamknąć wojewodów, pewnie w więzieniach, ale tego nie sprecyzowano. Są też oczywiście bardzo dobrze zabezpieczone stadiony, a premier się czepia, robi pokazówki, aby ukryć swoje inne niepowodzenia (teoria "przykrywania" rozkwitła w całej pełni), wojewodowie uprawiają politykę i wykonują rozkazy premiera, co mnie akurat nie dziwi, bo przecież są urzędnikami rządowym i mają obowiązek realizować politykę rządu, ale najwyraźniej mało kto ten dość oczywisty punkt widzenia podziela.

CZYTAJ WIĘCEJ FELIETONÓW JANINY PARADOWSKIEJ

Ci, którzy nie całkiem zapomnieli, co niedawno mówili i pisali, i jednak czują pewną niezręczność sytuacji, dziś jako tarczę obronną przyjmują skuteczność. To taka ostrożniejsza forma zajęcia miejsca we froncie obrony kibica. Może i premier ma trochę racji, ale przecież to będzie nieskuteczne, bo jest akcyjne i przedwyborcze. Politycy opozycyjni i koalicyjni, choć ci ostatni z nieco mniejszej liczbie, rzucają się w objęcia kibiców bez wahania, bo oto pojawili się wreszcie strażnicy demokracji i dobrych obyczajów i na dodatek każdy z nich ma głos, którzy może jesienią znaleźć się w urnie. Trwa więc wielki wyścig, kto pierwszy w te objęcia wpadnie i na stałe w nich zagości. Można powiedzieć: dwa zakazy i sytuacja zmieniła się diametralnie. Gdyby nie rząd, wszystko byłoby znakomicie i trwałaby ta sielanka do następnej demolki kolejnego stadionu, kiedy to znów odezwałyby się głosy, niech rząd wreszcie weźmie się do roboty. Bo tak to już jest, że wszystko stało się polityczne, a chuligaństwo jest nawet w niezłej cenie.

Janina Paradowska

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Kibic nasz umiłowany - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 14

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

b
boczek

Jak według Pani tak ma wyglądać wolny kraj to gratuluję.

d
daniela

Janina jest stronnicza i jej felietony nie ma sensu czytać .POzostałości z PZPR robią swoje!!

W
Wojtek

Pani Redaktor dziekuje za celne uwagi.Od 10 lat nie chodze na mecze bo sie boje.Tylko twarde metody ukroca bandytyzm Staruchow i KIBOLI

O
OK

Kiedy rzad zajmie sie kibolami z PZPR?

s
sa

[cyt]czy jasia sie już zlustrowała?[/cyt]

Tak! Ostatnio lustrowala się u ob. Bronisława Komorowskiego w dniu 3.maja 2011r.. Razem z Michnikiem.

s
sefan m(brat adasia)

czy jasia sie już zlustrowała?

:)

od wtorku do czwartku.

x
x

Premier przespał ponad 3 lata, a teraz będąc jeszcze w sennej malignie próbuje naprawić, a to system emerytalny, a to zaprowadzić porządek w dopalaczach i na stadionach. Za późno, za dużo zaniechań i gry pozorów, a wyborcy jakby coraz mniej podatni na pijar.

k
kibic

i politycy chyba o tym wiedzą. A jak nie to się dowiedzą na jesieni.

k
kibic

Pani Janino pozdrawiam.Jak zwykle ma Pani w komentarzach kilku wiecznie nieszczęśliwych i sfrustrowanych
lepiej wiedzących,którzy koniecznie muszą coś napisać,może być bez sensu ale głos ludu jest głosem luda.
Dla mnie zamknięcie stadionów to i tak mało w stosunku do tego co ci "ludzie"są w stanie zrobić pod przykrywką "miłości do piłki".Kiedyś trzeba było zacząć,zobaczymy jaka będzie reakcja,na razie zamiast zastanowienia się jest bezczelne opluwanie i krzyk że robią im krzywdę,że tak nie wolno bo nie i już. Polskie warcholstwo i inne znane cechy Polaków,mają się niestety nieżle.

N
NorvidNH

ZAMKNĄĆ SEJM! ZAMKNĄĆ STADIONY NIC NIE OTWIERAĆ NIECH WRESZCIE SKOŃCZY SIĘ TA POLSKA DLA BENEFICJENTÓW Z OBORNIK KOMARA I TRUSKAWY Z GDAŃSKA! ZA NASZĄ KASĘ
w TOK FM "niezastąpiony Tomasz Wołek wychwalał odwagę kibola-Tuska za to, że dzielnie poczynał sobie w starciu z kibicami Zawiszy Bydgoszcz, używając w tym celu… jakiegoś węża ogrodowego! W audycji tej skomentował to prof. Wiesław Władyka, mówiąc o Tusku ‘żulja’, zaś Jacek Żakowski, jak zwykle bardzo dowcipnie, krzyczał wtedy Donald, bierz bejsbola i do roboty!" – pisze europoseł PiS.

f
fifka

popieram

a
aleks

Jak zwykle Janka pisze nudno, ale broni słusznej lini ryżego rządu. Dzień bez tuskowazeliny, to dzień dla Janki stracony!!!
Janka, trzymasz formę!!! Brawo!!!

c
czytelnik

a temat ciekawy. Pani Janina nie potrafi wyjść poza klisze.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3