Kopalnia Olkusz - Pomorzany działać będzie jeszcze tylko dwa lata. To już prawie pewne, że z końcem 2020 r. zakończy wydobycie rudy cynkowo-ołowiowej. Na szczęście część zatrudnionych w niej górników ma już zagwarantowaną pracę w innych kopalniach.

- Jeszcze kilka lat temu byliśmy przekonani, że z końcem 2016 roku kopalnia zakończy swoją działalność - Bogusław Ochab, prezes ZGH „Bolesław”. - Dzięki poszerzeniu do eksploatacji obszaru górniczego Klucze oraz wyższym cenom cynku na rynkach światowych, które pozwoliły ograniczyć wydobycie z 2,4 do 1,8 mln ton rocznie nie pogarszając ekonomii części górniczej, udało się wydłużyć działalność kopalni. Niestety, dalsze wydłużenie jest już niemożliwe - przyznaje.

W kopalni pracuje obecnie ok. 1000 osób. Zakończenie wydobycia spowoduje likwidację wszystkich stanowisk pracy. Zarząd ZGH zakłada, że około 200 pracowników będzie miało uprawnienia emerytalne i po zakończeniu wydobycia przejdzie na emeryturę. Około 150 pracowników zostanie zatrudnionych na 1,5 roku przy likwidacji kopalni. - Musimy mieć jednak świadomość, że do likwidacji kopalni potrzebne będą odpowiednie specjalności i zrealizowanie naszych założeń może być trudne - wyjaśnia Bogusław Ochab. - Zakładamy także , że około 50 osób uda się zagospodarować w części hutniczej Spółki i w Spółkach zależnych - dodaje.

ZGH podpisały także z innymi firmami umowy o tzw. alokacji pracowników, aby mogli po zakończeniu pracy w ZGH Bolesław przejść do nowych pracodawców za porozumieniem stron. Górnicy znajdą zatrudnienie w KGHM S.A., JSW S.A., Tauron Wydobycie S.A. - odpowiednio na 200, 150 i 150 osób.

- Dla naszych pracowników niewątpliwie najciekawsze jest porozumienie z Tauron Wydobycie. Dwie kopalnie znajdują się kilkanaście kilometrów od naszej spółki - zauważa szef ZHG Bolesław.

Jednocześnie informuje, że od kilku lat rozpoznawane jest nowe złoże zlokalizowane na zachód od kopalni Olkusz-Pomorzany. Inwestycja dałaby zatrudnienie dla 300 osób. Czy to się jednak uda, będzie wiadomo za ok. dwa lata.

Mimo zakończenia działalności górniczej, dwie huty w ramach grupy kapitałowej ZGH Bolesław - w Bukownie i Miasteczku Śląskim będą dalej funkcjonowały. - Od lat stawiamy na nowoczesną i innowacyjną technologię - podkreśla Bogusław Ochab.

Obecnie powstaje nowoczesna hala wanien, która zwiększy możliwości produkcji cynku elektrolitycznego w Bukownie z 80 do 100 tys. ton w roku. Ma być gotowa w pierwszym kwartale 2020 r. Jej budowa będzie kosztowała ok. 300 mln zł. Spółka stała się światowym liderem w zakresie pozyskiwaniu wsadu z materiałów z recyklingu. Podczas gdy w innych firmach taki wsad stanowi 15-20 proc., w Zakładach to prawie 50 proc.

Głównym źródłem materiałów pochodzących z recyklingu są pyły stalownicze.

Cynk w większości wykorzystywany jest do cynkowania stali, z której produkuje się m.in. karoserie samochodowe, pokrycia dachowe, balustrady, ogrodzenia. Z czasem rzeczy te trafiają na złom i są wtórnie przerabiane w hutach stali. W trakcie całego procesu odzyskuje się stal i także pyły stalownicze, które mają w sobie od 15 do 30 proc. cynku. Te trafiają właśnie do Bukowna i stanowią wsad do produkcji cynku.

Pozostałe materiały wsadowe dla Grupy pochodzą z kopalni cynku w Czarnogórze, którą ZGH Bolesław kupiły kilka lat temu oraz z wtórnego przerobu odpadów pogórniczych, tzw. poflotacyjnych. Przypomnijmy, że ZGH „Bolesław” wybudowały pierwszą na świecie instalację pozwalającą odzyskać cynk i ołów z tzw. odpadów poflotacyjnych. W okolicach Olkusza na powierzchni około 100 hektarów znajduje się 60 mln ton takich odpadów. Wtórny ich przerób pozwala odzyskać z nich znaczną część cynku i ołowiu. Pozostała część koncentratów jest kupowana.

ZOBACZ KONIECZNIE

FLESZ: 27. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy - Czy będzie kolejny rekord?