Kraków. 2300 drzew pod topór. Wielka wycinka w ramach Nowej Huty Przyszłości [ZDJĘCIA]

Piotr Ogórek
Piotr Ogórek
Miejsce wycinki 2300 drzew w rejonie ulicy Igołomskiej i protest aktywistów z Akcji Ratunkowej dla Krakowa Joanna Urbaniec/Polska Press
Spółka Nowa Huta Przyszłości planuje wycinkę aż 2300 drzew w rejonie ulicy Igołomskiej i kombinatu. Pierwsze drzewa już ścięto. Początkowo wydawało się, że wyciętych ma być blisko 1300 drzew, ale teraz okazuje się, że wnioski o wycinkę opiewają na tysiąc sztuk więcej. Przeciwko takiej skali protestują aktywiści z Akcji Ratunkowej dla Krakowa.

FLESZ - Trzecia fala - ważne zmiany

Nowa Huta Przyszłości to zarówno nazwa projektu dla wschodniej części Krakowa, jak i nazwa spółki, która ma go realizować. NHP ma być centrum nowych technologii, biznesu i wypoczynku, które ma powstać na terenach poprzemysłowych nowohuckiego kombinatu. W ramach prac w Przylasku Rusieckim powstaje już nowe kąpielisko.

Tysiące drzew pod topór w Nowej Hucie

Wraz z realizacją zadań inwestycyjnych, spółka NHP planuje masową wycinkę drzew na rozległych zielonych terenach w rejonie ulicy Igołomskiej. W zeszłym tygodniu okazało się, że spółka wytnie 1270 drzew. Teraz okazuje się, że wszystkie wnioski spółki o wycinkę opiewają na 2300 drzew. Pierwsze wycinki już ruszyły. Drzewa wycinane są w rejonie ulicy Igołomskiej, po obu jej stronach, za pętlą tramwajową w Pleszowie.

"Na terenach przeznaczonych pod inwestycję Nowa Huta Przyszłości, miejska spółka o tej samej nazwie rozpoczęła rzeź na 2300 sztukach zdrowych drzew. To niedopuszczalne w dobie katastrofy klimatycznej. To skrajnie nieodpowiedzialne ze strony miasta aspirującego do tytułu zielonej stolicy. To niekonsekwentne działanie sprzeczne z własnymi programami i politykami, oraz szkodliwe wobec mieszkańców Krakowa. Apelujemy o podjęcie tematu, nagłośnienie wycinki oraz pomoc w ograniczeniu dalszych wycinek. Presja społeczna i medialna to jedyna rzecz, z którymi liczą się władze Krakowa. Po happeningu (w niedzielę - red.) udaliśmy się pod siedzibę spółki NHP, gdzie zostawiliśmy wiadomość dla prezesa" - informują aktywiści z Akcji Ratunkowej dla Krakowa.

Artur Paszko, prezes NHP, tłumaczy, że wycinane drzewa nie są cennymi gatunkami, a po wszystkim nasadzonych zostanie tyle samo drzew, a do tego będą to "cenniejsze gatunki".

- Kładziemy duży nacisk na to, aby wycinać jak najmniej. Przy Przylasku Rusieckim nie wycięliśmy żadnego drzewa – mówił prezes Paszko w TVP Kraków.

Wycinka niezgodna z uchwałą o ochronie drzew

Co ciekawe, wycinka drzew o takiej skali, kłóci się z uchwałą rady miasta przyjętą raptem rok temu, w styczniu 2020 roku. Chodzi o uchwałę w sprawie ochrony drzew na terenie Gminy Miejskiej Kraków. Mówi ona, że wszelkie podmioty zarządzające nieruchomościami w imieniu gminy, a tak jest w przypadku miejskich spółek, muszą dbać o drzewa oraz prowadzić działania mające na celu zachowanie w dobrej kondycji jak największej liczby drzew na obszarze Krakowa.

W tej sprawie interpelował ostatnio m.in. radny Artur Buszek z Nowoczesnej. Pytał się on prezydenta, jak idzie realizacja wspomnianej uchwały, m.in. w ile w ciągu minionego roku zostało wykonanych operatów dendrologicznych zgodnie z przyjętą uchwałą.

Radny dopytywał też o zamierzenia spółki NHP. Pytał się, czy został wykonany operat dendrologiczny wraz ze wskazaniem szczególnie wartościowych okazów lub obszarów zieleni i zaleceniami dotyczącymi uniknięcia kolizji z planowaną inwestycją. Radnego interesuje też projekt nasadzeń zastępczych. Na odpowiedzi od prezydenta Jacka Majchrowskiego musi poczekać, bo zapytania złożył w połowie tego tygodnia.

Wideo

Komentarze 10

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

A
Artur Davidson

W 2 połowie lat 70-tych XX wieku Uczniowie XI L.O. z os. Teatralnego w Nowej Hucie w ramach tzw. obowiązkowych "jesiennych wykopków" sadzili drzewka na terenie K.M. HiL od strony ul. Igołomskiej aby drzewa stanowiły naturalną bariere ochronną dla zanieczyszczeń produkowanych w nadmiarze w szczególności przez nieopodal położoną Koksownie.

G
Gość

Więcej sosen, świerków i kosodrzewiny! Dla naszych płuc

G
Gość

optymalny wiek drzew powinno się określać...aby gałęzie nie odpadały i nie majtały się podczas wiatru

G
Gosc

A gdzie ekolodzy jak LP pod zaborem radzieckich ludzi wycinają wszystko w pień?

Z
Zbigniew Rusek

Jakby Nowa huta była odrębnym miastem i odrębną gminą, to byłaby zabezpieczona przed chorymi ambicjami prof. Jacka Majchrowskiego. Czas najwyższy na secesję Nowej Huty.

G
Gość

Huta to Huta. Brud, smród i jeszcze te drzewa.

g
grzeg
28 lutego, 17:49, Gość:

PLESZÓW nie Płaszów gimbusie!

Ot taka ciekawostka: "stary" PLESZÓW doczekał się wiele lat temu poświęconej mu książki. Szczegółów nie podaję, bo chyba byłaby to "reklama", ale zapewniam, że jest to informacja stuprocentowo prawdziwa.

O
Oya

Skala ostatnio wycinanych drzew jest przerażająca. Mam tylko nadzieję, ze radni i organizacje ekologiczne nad tym czuwają, a w przypadku złamania prawa należy ścigać sprawców przestępstw.

G
Gość

nasadzenia zastępcze powinny być iglaste...aby służyły mieszkańcom cały rok a nie tylko latem kiedy są liście i trwa liściowa fotosynteza...iglaste fotosyntezują również zimą

G
Gość

PLESZÓW nie Płaszów gimbusie!

Dodaj ogłoszenie