Kraków: amstaff zaatakował dziecko na Olszy

Marian Satała
Amstaff biegający bez smyczy i kagańca zaatakował chłopca spacerującego w poniedziałek ze swoim psem brzegiem rzeki Białuchy, przy ulicy Chrobrego.

Chłopiec położył się na ziemi i własnym ciałem starał się uchronić swego pupila przed atakiem agresywnego napastnika. Kiedy w ich obronie stanęli przechodnie, odciągając szalejące duże zwierzę, chłopcu udało się wyrwać i uciec. Nie wiadomo więc, jakie odniósł obrażenia.

Przechodnie wezwali jednak straż miejską, która już po chwili zauważyła amstaffa biegającego bez smyczy i kagańca. Obok psa szła kobieta, która na widok zbliżających się funkcjonariuszy przywołała go, zapięła na smycz i założyła kaganiec. Została wylegitymowana i złożyła wyjaśnienia. Ponieważ na miejscu nie było już poszkodowanych, wezwano policję, która wyjaśni sprawę ataku amstaffa.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

E
EMO

trzeba miec niepokolei w głowie zeby zdecydować sie na amstaffa, JEDNAKZE TRZEBA MIEC NASRANE WE ŁBIE ŻEBY SPACEROWAC Z TAKIM BYDLECIEM BEZ KAGANCA I BEZ SMYCZY!!!

Dodaj ogłoszenie