Kraków: będzie wojna o ogródki na pl. Szczepańskim

Marta Paluch
Restauratorzy z placu chcieliby już wystawić ogródki
Restauratorzy z placu chcieliby już wystawić ogródki Andrzej Banaś
We wtorek miała zniknąć ostatnia przeszkoda, by kawiarniane ogródki na placu Szczepańskim zaczęły działać. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu dokona odbioru technicznego placu, co było warunkiem ich postawienia. Okazało się jednak, że plastyk miasta Jacek Stokłosa nie akceptuje projektu ogródków. Restauratorzy oskarżają go o blokowanie ich działalności. Niektórzy zapowiadają, że postawią je bez żadnych zgód.

- To kpina! - denerwuje się Grzegorz Pajda, współwłaściciel Le Scandale. - Najpierw mówili nam, że czekamy tylko na odbiór placu, teraz nagle, że coś z projektem jest nie tak! Przecież sporządziliśmy go w kontakcie z urzędem, zgodnie z jego wytycznymi! - denerwuje się.

- Pan Stokłosa najpierw zażyczył sobie projektu według ustalonych reguł, a teraz twierdzi, że trzeba sporządzić inny! Wypowiadam wojnę plastykowi - wścieka się Jan Kościuszko, szef sieci, do której należy restauracja "Łowcy smaku". Dodaje, że nowe wytyczne Stokłosy spowodują straty. Bo np. ogródki mają stać nie, jak dotychczas, przy ścianie budynków, tylko o 2 m od niej. - To absurd! Chodnik jest tak wąski, że uda nam się ustawić cztery stoliki zamiast ośmiu, i to w jednym wąskim rzędzie. Nie będziemy mogli postawić parasoli, bo wg plastyka, nie powinny one wystawać poza ogródek - irytuje się Kościuszko.

Stokłosa odpiera zarzuty. Twierdzi, że nie ustalał wcześniej zasad urządzania ogródków, według których restauratorzy z placu sporządzili pierwotne projekty. - Obowiązujące zasady ustawiania ich na placu wprowadzono kilka dni temu - twierdzi. Choć przyznaje, że jego przy ich ustalaniu nie było.

- A poprzednie projekty z placu odrzuciłem, bo miały różne usterki - mówi. Jakie? Tego nie chce zdradzić. Plastyk miejski zaznacza, że nie rozumie protestów właścicieli lokali. - Na Rynku ogródki są oddalone od elewacji i nikomu to nie przeszkadza - kwituje.

- Tam są szerokie chodniki, a tu jest wąsko - ripostuje Kościuszko. - Płacimy po 30-40 tys. za wynajem, a nie możemy zarobić. Plac jest martwy - dodaje.

Jaka będzie przyszłość ogródków? Urzędnicy podkreślają, że będą ułatwiać restauratorom życie (parz ramka). Z kolei Kościuszko zapowiada, że postawi ogródek bez zezwoleń ...

Co dalej z ogródkami na placu?

Na początku czerwca, po otwarciu placu, tamtejsi restauratorzy zaczęli się upominać o zgody na ogródki (wnioski złożyli kilka miesięcy wcześniej). Urzędnicy mówili, że plac musi być odebrany technicznie.

- Po odbiorze, gdy wnioski z pl. Szczepańskiego zyskają pozytywną opinię plastyka miejskiego, będziemy mogli uzgodnić warunki umów z restauratorami - mówi Tadeusz Czarny, szef wydziału spraw administracyjnych UMK.

Aby zyskać tę opinię, restauratorzy muszą zlecić nowe projekty (za ok. 2 tys. zł).

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie