Połączenie pieszo-rowerowe Kazimierza z Ludwinowem ma być także niecodziennym punktem widokowym na centrum miasta.

Nastąpił przełomowy moment związany z planowaną kładką w kształcie sinusoidy, która ma połączyć brzegi Kazimierza i Ludwinowa. Zarząd Inwestycji Miejskich w tym miesiącu złożył wniosek o pozwolenie na budowę nowego obiektu.
Zobacz galerię
Teraz w ZIM oczekują na wydanie zezwolenia. - Latem chcemy ogłosić przetarg na budowę tak, żeby wyłonić wykonawcę jesienią i jeszcze w tym roku rozpocząć budowę kładki - informuje Jan Machowski z ZIM.

Obecnie jest też aktualizowany kosztorys inwestorski dla zadania. W dokumentach miasta na budowę kładki rezerwuje się 45 mln zł. W planach finansowanie inwestycji rozpisane jest do stycznia 2022 roku.

W poczekalni od 12 lat

Konkurs na projekt kładki magistrat rozstrzygnął w 2006 r. Wygrała koncepcja krakowskich architektów Kazimierza Łataka i Piotra Lewickiego, którzy obchodzą właśnie 30-lecie współpracy. Niedawno duet krakowskich architektów za swoje dokonania otrzymał doroczną nagrodę Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Po rozstrzygnięciu konkursu na kładkę przez trzy lata trwały prace nad projektem i wyznaczeniem lokalizacji. Ostatecznie, od strony Kazimierza kładka ma zaczynać się na bulwarze między ul. Wietora i Skawińską. Natomiast z drugiej strony między Wilgą a terenem przy dawnym hotelu Forum.

Obiekt miał być gotowy do końca 2010 r. Z powodu światowego kryzysu, który odczuł także Kraków, budowę przesunięto jednak na lepsze czasy.

Niekonwencjonalna kładka zyskała rozgłos w 2010 r. Wydawnictwo Braun umieściło ją wtedy na okładce kalendarza ilustrowanego ciekawymi obiektami planowanymi w różnych krajach, których realizację wstrzymał kryzys gospodarczy.

Projekt trafił do szuflady na wiele lat. W zeszłym roku koncepcję odkurzono i budowę kładki zaczęła przygotowywać nowa gminna jednostka ZIM. Okazało się, że najpierw konieczna była aktualizacja dokumentacji projektowej w związku z wytycznymi konserwatorskimi. Koncepcja powstała wiele lat temu, w międzyczasie bulwary wiślane zostały wpisane do rejestru zabytków i teraz nie może być zgody na to, aby mur kamienny od strony Kazimierza był we fragmencie wyburzony, aby tam utworzyć przyczółek kładki. Trzeba więc było tak przerobić projekt, aby mur nie został naruszony.

Nowy punkt widokowy

Nowa kładka ma się wyróżniać niecodziennym kształtem, przypominającym serpentyny. W tradycyjny sposób będzie można po niej przejść albo przejechać na rowerze po dwóch platformach. Między nimi architekci zaprojektowali trzecie przejście w formie sinusoidy prowadzącej częściowo nad i częściowo pod pozostałymi platformami.

W konkursowej koncepcji najwyższy punkt konstrukcji wyznaczono na wysokości 8 m od głównego biegu kładki i 15 m powyżej górnego bulwaru. W taki sposób powstanie nowy punkt widokowy.

- Z kładki będzie widać Wawel, Kopiec Kościuszki, wieżę Ratuszową, wieżę kościoła Mariackiego, kościół na Skałce, a także Kazimierz - wylicza Kazimierz Łatak. - Kładka ma być budowana przy pomocy utworzenia dwóch wsporników, które zostaną umieszczone po obu stronach brzegu. Dzięki nim powstanie około połowa obiektu. Pozostała część ma być podnoszona i osadzana na wspornikach z barki na Wiśle - dodaje Kazimierz Łatak.

Kładką będzie można przejść spokojnie spacerem albo przejechać na rowerze z Ludwinowa na Kazimierz, a nie korzystać z mostu Grunwaldzkiego, na którym jest duży ruch samochodowy. Kładkę zaplanowano w rejonie Centrum Kongresowego. Ale obiekt nie był projektowany tylko z myślą o tym obiekcie, także pod kątem przyszłego zagospodarowania terenu, na którym znajduje się dawny hotel Forum.

ZOBACZ KONIECZNIE:

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 17. "Bajgiel"

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto
>>> Zobacz inne odcinki MÓWIMY PO KRAKOSKU