Kraków: firmy biją się o budowę punktu odbioru odpadów

Małgorzata Stuch
fot.archiwum ZIKiT
Siedem firm chce budować pierwszą w Krakowie lamusownię, czyli nowoczesny punkt odbioru odpadów wielkogabarytowych. Zarząd Infrastruktury Komunalnej i Transportu planuje w Krakowie od siedmiu do dziewięciu takich punktów.

Na budowę pierwszej lamusowni, która ma stanąć przy siedzibie MPO (ul. Nowohucka 1) ZIKiT chce przeznaczyć ok. 10 mln 600 tys. zł. Na pewno jednak budowa będzie kosztować mniej. - Najtańsza złożona w przetargu oferta wynosi 6 mln 798 tys. zł, a najdroższa to ok. 8,5 mln - informuje Michał Pyclik z ZIKiT.
Oferty na budowę złożyły m.in. firmy Murdza z Miechowa i krakowska Chemobudowa.

Jeszcze w marcu poznamy wykonawcę. Jeżeli nie będzie odwołań od wyniku przetargu, jest szansa, że budowa szybko ruszy. - Lamusownie są bardzo w Krakowie potrzebne. Umożliwią bezpieczny i kontrolowany odbiór odpadów, a także ich właściwe zagospodarowanie lub unieszkodliwienie - zapewnia Joanna Niedziałkowska , dyrektor ZIKiT.

Do tej pory w Krakowie nie było miejsca, gdzie mieszkańcy mogliby zostawiać bez problemu i bez opłat zużyte urządzenia RTV i AGD, ziemię, gruz z remontów mieszkań, stare okna, meble, baterie czy puszki po farbach. Części z tych odpadów można się było pozbyć, ale trzeba było czekać na odpowiednią zbiórkę, np. akcja "Wystawka", albo też zapłacić firmie trudniącej się wywozem.

W większości firm zajmujących się odbieraniem śmieci wielkogabarytowych, wywózka metra sześciennego kosztuje ok. 60-70 zł. Za wywóz starego fotela trzeba więc zapłacić najmniej ok. 100 zł, wywóz kanapy to koszt minimum 140 zł. Do lamusowni wszystkie tego typu odpady wielkogabarytowe krakowianie będą mogli przywieźć za darmo lub za symboliczną złotówkę. Będzie tu można zostawić także odpady niebezpieczne dla środowiska, np. baterie, akumulatory, stare farby, świetlówki itd.

Po pierwszej lamusowni przy ul. Nowohuckiej mają powstać kolejne tego typu punkty. Na razie nie jest jeszcze znana ich lokalizacja, jednak ZIKiT chce, aby zostały wybudowane jak najszybciej. - Lamusownie są potrzebne i konieczne, bo w Krakowie w lawinowym tempie rośnie liczba dzikich wysypisk - podkreśla Michał Pyclik z ZIKiT. - Ludzie nie mają gdzie wyrzucać dużych i nietypowych śmieci, więc pozbywają się ich nielegalnie - dodaje.

Ideę lamusowni i segregacji odpadów mają reklamować zabawne filmiki, których wykonanie zlecił ZIKiT. Wkrótce pojawią się w internecie na stronie www.zikit.krakow.pl. To zabawne opowiastki, których bohaterowie - Felek Fajans, Ryszard Rupieć, Kinga Klamot i rodzina Szpargałów zostają ukarani za to, że nie segregują odpadów.

Polacy smakoszami czekolady

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie