Kraków: nawet 45 mln na naprawę dróg po powodzi

Anna Górska
Michał Okła
Udostępnij:
Na naprawę miejskich dróg potrzebne jest 45 mln zł. - To wstępne minimalne koszty. Na pewno wydatki na usuwanie skutków powodzi będą rosnąć - zaznacza Joanna Niedziałkowska, dyrektor Zarządu Infrastruktury Komunalnej i Transportu.

W ciągu kilku dni na walkę z wodą w Krakowie trafiło już milion zł. Za te pieniądze m.in. zakupiono 300 tys. worków z piaskiem (podczas powodzi w 1997 r. miasto rozdało 50 tys. worków) i usunięte zostały powalone drzewa. 173 tys. zł kosztowało nas sprzątanie tylko jednej ulicy - Nowohuckiej.

Z 38 ulic zalanych w ubiegłym tygodniu, otwarte zostały już 33. Nadal są zamknięte: ul. Zakamycze, Kamedulska, Skalna, Wodzickich. Nie będą szybko otwarte, bo pojawiły się tam osuwiska. Dziś geolodzy zbadają teren i zdecydują, jak go zabezpieczać.

Udostępnienie dla ruchu ul. Mirowskiej potrwa kilka dni, mieszkańcy wciąż bowiem pompują tam wodę i wylewają ją na drogę. Natomiast ul. Nowohucka i Stoczniowców zostaną dziś przebadane przez georadar, który, bez rozkopywania jezdni, znajdzie rozmyte fragmenty. - Niektóre wyrwy pod drogą sięgają nawet trzech metrów głębokości. Czeka nas sporo pracy - kwituje Niedziałkowska.

Pod kontrolą fachowców pozostają także wały przeciwpowodziowe. Wszystkie tymczasowe zabezpieczenia pozostaną do najbliższego czwartku. Synoptycy zapowiadają bowiem w tym dniu intensywne opady deszczu. - Małopolski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych zapewnia, że wszystkie wały są stabilne. W poniedziałek rozpoczęły się prace przy wale przy ul. Wioślarskiej, który przeciekał w czasie powodzi. Władze miasta przygotowały także pompy przeznaczone do usuwania szlamu. Mieszkańcy, którzy chcieliby zamówić takie urządzenie, mogą telefonować na nr 12 61 68 615.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

J
JACEK
Kanał ulgi o którym pisze prasa to DEMAGOGIA!
Nie ma na to pieniędzy!
Trzeba pomyśleć o pogłębieniu koryta rzeki w granicach miasta Krakowa, dokończyć modernizację wałów w Krakowie, wyciąć drzewa i krzewy minimum na odległości 100 metrów od wałów! Następnie dbać o utrzymanie wałów!
Stworzyć przed miastem tereny przeznaczone do zalania, w razie powodzi wypłacić "solidne odszkodowania" właścicielom!dokończyć budowę Świnnej Poręby!
Każdy dom winien mieć obowiązkową polisę ubezpieczeniową!
Wypłacać odszkodowania, na zalanych terenach tylko pod warunkiem wybudowania domu w "bezpiecznym" rejonie!
Zakazać bezwzględnie budowania domów na terenach bezpośrednio zagrożonych wylaniem rzek!
Więcej informacji na stronie głównej Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie