Kraków: niedługo zostanie otwarte nowe muzeum

Magda Huzarska-Szumiec
Gabinet Oskara Schindlera z historycznymi naczyniami
Gabinet Oskara Schindlera z historycznymi naczyniami archiwum
W Fabryce Emalia Oskara Schindlera przy ul. Lipowej 4 trwają ostatnie wykończeniowe prace. Na 10 czerwca zaplanowano otwarcie stałej wystawy zatytułowanej "Kraków - czas okupacji 1939-1945".

Będzie to multimedialna ekspozycja, która z jednej strony zaprezentuje postać samego Oskara Schindlera i losy uratowanych przez niego Żydów, a z drugiej pokaże nie wszystkim znane wydarzenia z czasów okupacji hitlerowskiej w naszym mieście.

Na wystawie zobaczymy między innym gabinet Oskara Schindlera, z rozpostartą nad jego biurkiem mapą Europy oraz coś w rodzaj skrzyni wypełnionej metalowymi naczyniami, które były w fabryce produkowane. Znajdą się tu też nazwiska osób, które zawdzięczają ocalenie jej właścicielowi.

- Dzięki prezentacji osoby Schindlera, jednego z wielu bohaterów czasów II wojny, zwiedzający będą mogli dotrzeć do prawdy tamtych czasów, a nie tylko poprzestać na zachwycie wynikającym z kontaktu z reliktami epoki, niemal sakralizowanymi poprzez film Stevena Spielberga "Lista Schindlera" - twierdzi Jacek Salwiński, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Krakowa ds. naukowych. Dzięki zachowanym zdjęciom i dokumentom poznamy również krakowskie getto, do którego wchodzić będzie się przez ciasne labirynty.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Dobrze, że takie miejsce powstaje, które będzie nie tylko świadczyć o naszej pamięci, o hołdzie oddanym takim ludziom jak Oskar Schindler, ale będzie również edukować. Myślę ze warto tworzyć takie miejsca a nade wszystko warto je odwiedzać.
Kiedyś obejrzałam film Stevena Spielberga "Lista Schindlera", ale przyznam się szczerze, ze zanim zrozumiałam dokładnie co się wtedy wydarzyło i jaki to miało wpływ na historie wielu ludzi musiało upłynąć sporo czasu i film obejrzałam jeszcze kilkakrotnie. Polecam każdemu, nie tylko zainteresowanym tematyka wojenna czy Żydowską, obejrzenie tego filmu. Bo przesłanie jego jest ponad czasowe, ponad rasowymi podziałami i na pewno warto choćby po to by uświadomić sobie, ze nie można oceniać wszystkich jednakowo według jakiegoś schematu czy wzoru. Warto choćby po to by uświadomić sobie co tak naprawdę jest w życiu ważne i czy wartości dla, których teraz żyjemy są na pewno właściwe.
A tak z Krakowskiego podwórka to polecam w tym temacie książkę Aleksandra Skotnickiego „Oskar Schindler w oczach uratowanych przez siebie krakowskich Żydów”. To pięknie wydany zbiór dokumentów, fotografii, relacji - wspomnień ludzi, którzy temu wielkiemu człowiekowi zawdzięczają cos najcenniejszego – życie. Piękne i wzruszające historie ludzi zwykłych i niezwykłych zarazem, ludzi takich jak każdy z nas.
Jeśli kogoś interesuje taka tematyka, a nauka historii z podręcznika ciężko mu wchodzi to polecam dwie pozycje książkowe, które wywarły na mnie ogromne wrażenie ostatnio i coraz szerzej otwierają oczy na pewne sprawy z przeszłości. „Klucz Sary” oraz „Złodziejka książek” to powieści opisujące losy dzieci w tym okrutnym czasie, ich dzieje i zmagania z światem dla nich właściwie niezrozumiałym. To czas wojny miedzy dorosłymi zabiera im beztroski czas dzieciństwa a jednocześnie pozostawia trwały ślad na cale życie.
Dla wszystkich, których interesują losy zwykłych ludzi podczas II Wojny Światowej polecam sagę Barbary Rybałtowskiej. Pięknie i ciekawie napisana dla każdego.
Czekam więc na otwarcie muzeum, bo na pewno się tam wybiorę, i mam nadzieję, ze bilety na wejście nie będą kosmicznie drogie, bo kultura w naszym kraju jest coraz droższa, a co za tym idzie coraz mniej osób ma do niej dostęp. Niestety zapewne nie zmieni się to dopóki ludzie rządzący naszym krajem i decydujący o takich sprawach nie przestana uważać na kulturę się łoży a nie w nią inwestuje. Szkoda, ze nie widza oni, ze takie wydatki zwracają się wielokrotnie, cóż ale wtedy musieli by było spojrzeć troszkę szerzej niż tylko w kolumienki cyferek.

Dodaj ogłoszenie