Kraków: od dwóch lat żyją bez wody

M. Stuch, A. Maciejowski
Mieszkańcy Spacerowej noszą wodę w butlach, bo bieżącej nie mają
Mieszkańcy Spacerowej noszą wodę w butlach, bo bieżącej nie mają Wojciech Matusik
Sześcioosobowa rodzina Dziubów żyje w domu przy ul. Spacerowej bez bieżącej wody. Ten stan trwa już dwa lata. Czerpali wodę ze studni, ale wyschła dwa lata temu, gdy na Klinach powstały nowe osiedla.

Dziubowie domagają się od Miejskiego Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji budowy wodociągu lub napełnienia studni wodą. MPWiK nie godzi się napełniać studni i zasłania się obowiązującymi przepisami.

Obiecuje jednak, że do posesji Dziubów zostanie dobudowany ok. 600-metrowy odcinek sieci wodociągu.
Rodzina jest w dramatycznej sytuacji. Nie mogą korzystać z łazienki i toalety, są pozbawieni ciepłej wody. Tę do picia noszą w plastikowych butlach z oddalonych o trzy kilometry Skotnik.

- Żyjemy, jak w średniowieczu. Do prania i spłukiwania toalety używamy deszczówki. W zimie rozpuszczamy po prostu śnieg. Myjemy się w dziecięcej wanience - żali się Zenon Dziuba. Oprócz pana Zenona w domu mieszka jego żona, siostra z córką i rodzice, którzy mają ponad 80 lat. - Teść nie chodzi.

Wymaga codziennego mycia, bo z powodu choroby używa pampersów. W tej sytuacji życie bez wody w kranie to dramat - dodaje Maria Dziuba. Bieżącej wody nie ma też w dwóch innych domach przy ul. Spacerowej. Jeden z nich należy do brata pana Zenona.

- Gdy zaczęły się problemy z wodą, brat wyjechał pracować za granicę. Dom jest wynajmowany, ale rzadko. Chętnych do mieszkania bez wody nie ma - wyjaśnia pan Zenon.

MPWiK wie o problemie. Nie potrafi wytłumaczyć, dlaczego domy nie zostały podpięte do wodociągu. - Może dzielnica tych posesji albo mieszkańcy nie byli zainteresowani? - przypuszcza Piotr Ziętara, rzecznik MPWiK.

Takie tłumaczenie irytuje Miroslawa Gilarskiego, radnego miasta z Dębnik. - Dziubowie sami prosili mnie o interwencję w tej sprawie! - oburza się. - A dzielnica zaopiniowała pozytywnie wszystkie wnioski o przyłączenie do wodociągu, więc i na nią nie można zwalić winy! - dodaje.

MPWiK chce przywozić wodę do posesji Dziubów i wlewać ją do pojemników. Ci jednak nie chcą się na to zgodzić. - Nadal nie będzie wody bieżącej. Nie skorzystamy z łazienki i toalety. Mielibyśmy wodę, gdyby MPWiK napełniło studnię - mówi Maria Dziuba.

Ziętara twierdzi jednak, że to wbrew przepisom sanepidu. Proponuje , by wodę przywozić w większych pojemnikach. W końcu zapewnia, że zapadła decyzja o budowie brakującego odcinka wodociągu przy ul. Spacerowej. - Już powstaje projekt - mówi. Ma być gotowy w tym roku, a samo łącze ma powstać w ciągu dwóch lat.

Mirosław Gilarski złożył już interpelację w tej sprawie. Zapowiada, że zrobi wszystko, aby przyspieszyć budowę.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Groblin
Tu jest to samo. Się zaczyna od tych mrozów, bo puste kamienice nie zostały zabezpieczone i poszły ciągi wodne z dymem. Nieogrzewana jest większość To proste. Do szamba garniturki chcące przejmować za darmo jak przystało na wyznawców PO centrum Krakowa. Co się da wyburzyć resztę zrujnować. Będziecie żyli w umarłych kamienicach ze straszącymi jak w horrorze na żywca podobijanymi mieszkańcami. Adwokaci o mentalności hien i dziady z trzęsącymi się główkami zrujnowały Kraków. Wysiedlenia mieszkańców i betonowanie to koszmarne rozwiązanie. Po tych mrozach pond połowa kamienic ma uszkodzone na grube miliony instalacje w tym wodne na amen! kamienic i zmarzły wszystkie rury a zawory się posypały!
Dodaj ogłoszenie