Kraków: projektują przedszkola w kolorowych modułach

Piotr Rąpalski
wizualizacja Jarosław Szymański
Studenci krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych projektują nowoczesne przedszkola w... kontenerach. Radni miejscy, zachwyceni pomysłem, zachęcają urzędników, aby kontenerami rozwiązać problem z brakiem przedszkoli w Krakowie. Ci nie popierają jednak takich pomysłów, mimo, że sprawdziły się one, m.in. w Austrii i Szwajcarii.

Student Jarosław Szymański z Wydziału Form Przemysłowych ASP stworzył przedszkole z sześciu kontenerów. Mogłoby się w nim bez problemu pomieścić ośmioro dzieci. W środku znajduje się korytarz, szatnia, bawialnia, łazienka i jadalnia. Kolorowe meble, półki, stoliki i krzesła nie mają kanciastych zakończeń ze względów bezpieczeństwa. Przedszkole można łatwo przetransportować na paru ciężarówkach. - Pomysł podpatrzyłem w Holandii. Takie przedszkola mogłyby zamawiać firmy dla dzieci swoich pracowników - mówi Jarosław Szymański. - Zaletą jest przede wszystkim cena - dodaje.

Jak podaje student, jego przedszkole o powierzchni 100 mkw. kosztowałoby 250 tys. zł. Można je zbudować w ok. 3 miesiące i przenosić wedle potrzeb. Takie samo przedszkole stawiane w technologii tradycyjnej kosztuje ok. 300 tys. zł.

Do budowy przedszkoli w kontenerach urzędników od miesięcy stara się bezskutecznie przekonać radna Małgorzata Jantos (PO). - Koszty przedszkoli modułowych mogą być jeszcze niższe. Miasto mogłoby dzierżawić je od firm - mówi radna. - Przy zamówieniu np. 100 przedszkoli można wynegocjować atrakcyjne ceny. Zupełnie nie rozumiem, dlaczego nie interesujemy się tym rozwiązaniem - dodaje.

Miejsc w krakowskich przedszkolach jest niespełna 18 tys. Przewiduje się, że w tym roku zabraknie ich dla ok. 1000 dzieci. A będzie jeszcze gorzej. W samym roku 2009 na świat przyszło 17 tys. nowych krakowian. Urząd miasta stara się ratować sytuację, promując posyłanie sześciolatków do szkół i prowadząc inwestycje. W roku szkolnym 2010/2011 może dzięki nim przybyć ok. 500 miejsc, ale to ciągle za mało.

O kontenerach urzędnicy nie chcą słyszeć. - Krótszy jest jedynie okres budowy. Koszt 1 mkw. waha się od 2,2 tys. zł do 3,7 tys. Tradycyjne przedszkola budujemy za ok. 3 tys. zł za metr. Ponadto trudno jest ocenić jakość przedszkolnych pomieszczeń kontenerowych - słyszymy w biurze prasowym urzędu.

Firmy produkujące kontenery zarabiają na budowie szkół i przedszkoli za granicą. W Austrii stawia się z 300 kontenerów szkoły mające nawet do 4 tys. mkw. powierzchni. W Polsce, oprócz niechęci urzędników, problemem mogą być też przepisy mówiące m.in., że przedszkole musi mieć trzy metry wysokości (kontenery mają zazwyczaj 2,80 m) i niepalne ściany. Przepisy można jednak łatwo obejść, nie nazywając miejsca dla dzieci przedszkolem, tylko inną formą opieki. Kontenery można bez problemu zmodyfikować, byle był popyt.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Ż
Żaholec

Kontener to fajna zimna przestrzeń.
Kosztuje mniej ale ma słabe parametry termiczne. To co zaoszczędzisz na kosztach budowy oddasz z naddatkiem na ogrzewanie. Gdyby zastosować wydajniejszą (skuteczniejszą) termoizolację np. z pianki PIR (poliizocyjonuran) to koszty metra kwadratowego kontenera dojdą do poziomu tradycyjnego metra kwadratowego. Możliwości aranżacyjne kontenera są nieco (ale tylko nieco) mniejsze niż budynku murowanego. Głównym ograniczeniem jest modułowość tego typu konstrukcji. Błogosławieństwo szybkiego montażu może być przekleństwem użytkowania.
Małgosiu, patrz szerzej, dalej i nie rzucaj się na pierwszy lepszy lep, bo możesz się zakleić. I to w roku wyborczym.....

Dodaj ogłoszenie