Kraków: protestowali przy ul. Lipskiej

M. Stuch, A. Maciejowski
Mieszkańcy z ul. Lipskiej mają pretensje do gminy
Mieszkańcy z ul. Lipskiej mają pretensje do gminy Andrzej Banaś
Udostępnij:
Mieszkańcy bloku nr 49 przy ul. Lipskiej nie chcą, by przy ich budynku powstały ekrany akustyczne. Twierdzą, że zasłonią im okna i utrudnią dojazd do sklepów. Sugerują, aby ekrany wybudować po drugiej stronie ulicy. W piątek zorganizowali protest w tej sprawie.

Sporne ekrany to część nowej inwestycji - linii tramwajowej z ronda Grzegórzeckiego do pętli na os. Lipska. Urzędnicy z Zarządu Infrastruktury Komunalnej, którzy opracowali projekt budowy, tłumaczą że ekrany muszą powstać przy ul. Lipskiej. Ulica ta bowiem zostanie zmodernizowana i pojedzie nią więcej samochodów.

Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne, które jest inwestorem, wyjaśnia z kolei, że nie można w trakcie budowy zmieniać projektu. - Zmiana groziłaby utratą sporego dofinansowania UE. To inwestycja ważna dla wszystkich krakowian, nie warto ryzykować - wyjaśnia Marek Gancarczyk, rzecznik MPK.

Argumentacja ZIKiT i MPK nie przekonuje rozeźlonych mieszkańców. - Nikt z nami nie konsultował budowy tak dużych ekranów, które w większej części będą wykonane z grubego betonu. Zamkną nas tu, jak w jakimś bunkrze - mówi Kazimierz Krukowski.

- Jeżeli te czterometrowe ekrany staną tak blisko naszych okien, nikt nie zobaczy, że mamy tu sklepy. Stracimy klientów - dodaje. Mieszkańcy zwracają również uwagę, że ekrany stojąc blisko budynku, nie spełnią swojej roli. - Dźwięki będą się tylko odbijać i potęgować hałas - żali się Ryszard Brachowski.

Jacek Bartlewicz, rzecznik ZIKiT tłumaczy, że dopiero po zakończeniu budowy będzie można myśleć o zmianach. O ile zajdzie taka potrzeba. - Ekrany na pewno powstaną w odpowiedniej odległości od budynków - zapewnia.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

h
hm
Przechodząc koło ogrodzonych osiedli zastanawiam się na ile ziemia pod ich budowę została uczciwie pozyskana. Przypominają mi się opowieści o zabieraniu ziemi za PRL pod nowe osiedla i wypłacaniu urzędowych stawek odszkodowania, które miały się nijak do realnej wartości gruntu. Teraz na tych osiedlach mieszkają "nowi właściciele" mający niemal o wszystko pretensje. Może czas się zastanowić nad naprawieniem szkody wyrządzonej prawdziwym właścicielom?
Dodaj ogłoszenie