Choć budowa Trasy Łagiewnickiej zacznie się 22 lutego 2018 roku, to odpowiedzialna za nią spółka już wydaje miliony.

Budowa Trasy Łagiewnickiej, będącej elementem III obwodnicy Krakowa zacznie się w I kwartale 2018 roku i ma potrwać do końca 2020 roku.

W tym czasie powstanie droga o długości 3,7 km, z odcinkami tunelowymi oraz linią tramwajową łączącą Kurdwanów i ulicę Zakopiańską. Inwestycję kosztującą około miliarda złotych będziemy spłacać do 2042 roku, bo w większości powstaje ona za pieniądze pożyczone.

Trasa Łagiewnicka ma przebiegać od ul. Grota-Roweckiego do skrzyżowania ul. Witosa, Halszki i Beskidzkiej. W ramach inwestycji powstanie pięć tuneli, nowe węzły drogowe, ekrany akustyczne, mosty, kładki, chodniki, ścieżki rowerowe oraz wspomniana linia tramwajowa o długości ok. 1,7 km. Przebudowana zostanie też istniejąca linia tramwajowa wzdłuż ul. Zakopiańskiej na odcinku ok. 0,6 km.

Spore wydatki

Przypomnijmy, odpowiedzialna za inwestycję spółka Trasa Łagiewnicka została powołana w lutym 2016 roku. Z roku na rok wydaje coraz więcej na swoją działalność, mimo że budowa jeszcze nie ruszyła.

Koszty jej funkcjonowania w 2017 r. wyniosły 2 mln 860 tys. zł, z czego 1 mln 546 tys. zł przeznaczono na wynagrodzenia. Plan na rok 2018 zakłada już zdecydowanie większe wydatki. Cały budżet spółki na bieżącą działalność ma wynieść 5 mln 119 tys. zł, z czego na pensje będzie przeznaczone 3 mln 282 tys. zł. Reszta to koszty finansowe. Na co? Pomimo wielokrotnych zapytań, nie otrzymaliśmy konkretnej odpowiedzi.

- Umowy zawarte z instytucjami finansowymi oraz z wykonawcą posiadają klauzule poufności, zmniejszające zakres informacji możliwych do udostępnienia. W 2017 r. poniesiono koszty związane z bieżącą działalnością. Zakupiono podstawowy sprzęt biurowy i wyposażenie komputerowe. Spółka nie zakupiła i nie planuje zakupu pojazdów - mówi Ryszard Śmiałek, dyrektor do spraw organizacyjnych Trasy Łagiewnickiej.

Na koniec października w spółce pracowało 12 osób. Wynika z tego, że średnie miesięczne wynagrodzenie wyniosło ok. 10,7 tys. zł. W 2018 roku zatrudnienie zwiększy się znacząco.

- Gdy zacznie się budowa, 22 lutego nastąpi symboliczne wbicie łopaty, to wtedy ruszymy z zatrudnianiem branżowców, głównie do biura inżyniera kontraktu - mówi Ryszard Śmiałek.

W 2018 roku spółka będzie musiała zmienić także swoją siedzibę przy ulicy Zbrojarzy. Trzeba ją wyburzyć, bo właśnie tamtędy ma przebiegać Trasa Łagiewnicka. Nowa siedziba ma się znaleźć w centrum zarządzania tunelem. Zaplanowano na to budynek klasy „A” (wysoki standard), co wzbudziło kontrowersje wśród mieszkańców.

- Wykonawca ma nam zapewnić tam siedzibę, ale do tego czasu musimy się na okres kilkunastu miesięcy gdzieś przenieść. W 2018 roku wybierzemy coś z zasobów gminy. Do połowy roku będziemy na pewno na Zbrojarzy - mówi Ryszard Śmiałek.

Jak dodaje, większe koszty obsługi spółki wynikają właśnie ze zmiany siedziby.

Obawy mieszkańców: blisko domów i większy hałas

Część mieszkańców domaga się zmiany koncepcji Trasy Łagiewnickiej. Twierdzą, że aktualna jest niezgodna z uchwałą kierunkową rady miasta z zeszłego roku. - Uchwała wzywała do rezygnacji z bezkolizyjnych węzłów na rzecz zwykłych skrzyżowań oraz do przekroju 2x2, a w projekcie jest 2x3, a czasami nawet 9 pasów - mówił w lutym tego roku podczas jednego z posiedzeń komisji infrastruktury Rady Miasta Radosław Wroński z Forum na Rzecz Czystego Powietrza.

Mieszkańcy obawiają się, że trasa w obecnym projekcie będzie położona bardzo blisko ich mieszkań i domów, spowoduje większy hałas, wzrost zanieczyszczeń i wprowadzi tranzyt z IV obwodnicy.

Zwracają również uwagę, że najpierw powinny powstać trasy Zwierzyniecka i Pychowicka, a dopiero potem Łagiewnicka.

Tymi ostatnimi również ma się zająć spółka. Ale droga do tego daleka, bo te zadania wciąż nie zostały jej powierzone.

- Ostatnie ustalenia, jakie usłyszałem od spółki są takie, że przez większość trasy będą prowadzić po dwa pasy ruchu. Tych będzie więcej jedynie przy węzłach rozjazdowych - mówi radny Aleksander Miszalski (PO), który był jednym z inicjatorów wspomnianej uchwały kierunkowej.

Radny patrzy natomiast krytycznie na wydatki spółki. - W takiej spółce musi pracować kilkanaście osób. Jednak średnia pensja powyżej 10 tys. zł wydaje mi się za duża - uważa Aleksander Miszalski.

Finansowanie Trasy

Budowa Trasy Łagiewnickiej będzie w większości finansowana z kredytów. Europejski Bank Inwestycyjny udzielił kredytu w wysokości 400 milionów złotych, czyli około 93 milionów euro, i jest tym samym głównym kredytodawcą całego projektu. Natomiast Bank Gospodarstwa Krajowego zapewnia dodatkowe wsparcie w kwocie 298 mln zł (około 69,3 mln euro).

Z Polskiego Funduszu Rozwoju przekazano spółce Trasa Łagiewnicka około 200 milionów złotych. Kraków otrzymał także dotację unijną z Programu Infrastruktura i Środowisko w wysokości 97,5 mln złotych na tramwajową część projektu. Całkowity koszt inwestycji, z uwzględnieniem finansowania w okresie budowy, szacowany jest na około 1 mld złotych.

To wszystko będziemy spłacać przez wiele lat. Do 2042 roku miasto będzie musiało co roku płacić po około 61 mln zł. Wraz z odsetkami koszt przedsięwzięcia wyniesie ok. 1,2-1,3 mld zł.

>> Zobacz krakowskie inwestycje

WIDEO: Co Ty wiesz o Krakowie?

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto