Kraków: za straty podczas powodzi winią prezydenta

P. Rąpalski, A. Maciejowski
Marek Cichoń uważa, że dobytek stracił przez błąd urzędników
Marek Cichoń uważa, że dobytek stracił przez błąd urzędników Andrzej Banaś
Część mieszkańców zalanej podczas powodzi ul. Sarmackiej ma pretensje do prezydenta miasta. Uważają, że jego służby za późno ostrzegły ich o nadchodzącej wodzie. Nie uratowali domowych sprzętów i ponieśli straty. Teraz napisali list do Jacka Majchrowskiego z prośbą o odszkodowania. Urząd Miasta nie poczuwa się jednak do winy, ale obiecuje zbadać sprawę.

Pod listem podpisało się 18 osób. - Gdyby jakiekolwiek służby poinformowały nas o zagrożeniu, uratowalibyśmy większość tego, co zostało zalane - żali się Renata Cichoń, która ocenia swoje straty na 40 tys. zł. Zalało jej sprzęty w kuchni, meble, a mężowi warsztat z narzędziami. - Wmawiano nam, że wszystko u nas jest pod kontrolą. Poszliśmy więc pomagać budować tamy na Nowohuckiej - dodaje Cichoń. Około godziny 13 ich domy zostały jednak błyskawicznie zalane na wysokość 1,5 metra. Byli w szoku.

Mieszkańcy twierdzą, że w innych zagrożonych rejonach służby informowały o niebezpieczeństwie i ludzie się przygotowali, np. wynieśli rzeczy na wyższe piętra. - Na innych ulicach służby od 4 rano ostrzegały ludzi, żeby przygotowali się na przyjście wody. Od rana jeździł samochód i przez megafon ostrzegał mieszkańców. Do nas nie przyjechał - mówi Małgorzata Kuniewicz.

Co więcej, mieszkańcy uważają, że ich czujność uśpił sam prezydent, który w stacji TVN24 miał stwierdzić, że "Kraków jest absolutnie niezagrożony zalaniem, a wyrwa w wale przeciwpowodziowym to jedynie drobiazg, który zostanie szybko usunięty" - czytamy w liście.

Co na to Urząd Miasta? - Nie poczuwamy się do winy. Na całym zagrożonym terenie "szczekaczki" głośno ostrzegały o sytuacji. Nie stało się to też w środku nocy - mówi Filip Szatanik, kierownik biura prasowego UMK. - Zbadamy jednak sprawę. Jeśli będą do tego podstawy, dojdzie do spotkania z mieszkańcami.

Mieszkańcy zapowiadają, że jeśli nie doczekają się odszkodowań, skierują sprawę na drogą sądową. - Moim zdaniem, ich szanse na wygraną są znikome. Zależy to jednak od procedur informowania o zagrożeniu. Pytanie, czy straż lub policja musi zapukać do każdych drzwi? - mówi Andrzej Suszczyński, prawnik. - Informacja o powodzi była jednak w powszechnym obiegu. Od pęknięcia wału do zalania domów minęło sporo czasu. Sąd weźmie to pod uwagę - dodaje.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

F
FUBU
A MNIE TO WALI CAŁA POWÓDZ, ZARABIAM 45000 MIESIECZNIE , I WOZE SIE NOWYM RENAULT CLIO
m
mieszkanka Sarmackiej
to nie prawda , nie jestesmy FAN-CLUBEM P. Kracika , walczylismy o swoje ale sie nie powiodlo.
W artykule jest tez pare blednych informacji,
np. na liscie do prezydenta miasta , bylo wiecej jak 18 osob,
oraz to iz pomoc w budowie tamy poszli tylko nie liczni , a nie wszyscy,
raptem moze bylo 12 osob z Sarmackiej , oczywiscie szacunek dla pani Renaty , gdyz ona byla z cala swoja rodzina.
Wiele osob nie poszlo pomoc w budowie tamy tumaczac iz np. nie wiedzieli o niczym , bali sie ze sie utopia , tlumaczyli ze maja kilku miesieczne dzieci w domu, ze spiesza sie do pracy, ze musza podzwonic po znajomych co sie na naszej ulicy dzieje, i.t.d i.t.d . Ale za to jak byly wyplacane odszkodowania marne bo marne i i roznego rodzaju paczki to te osoby pierwsze po wszystko podazaly.
pozdrawiam i oby powodz nigdy nie wrocila
k
krak
Na jakiej podstawie tak sądzisz? Ty nie byłabyś wściekła, gdybyś ratując innych została mylnie poinformoweana i straciłą dorobek życia. Co ma do tego p. Kracik. Ty w takim przypadku co byś zrobiłą. Poszłabyś podziękować p. prezydentowi?
K
Krakus-rodowity.
Zaznaczm i podkreślam nie jest niczyim fanem! Moim zdaniem: Bezczynność i niedbalstwo adekwatnych urzędów publicznych doprowadziły do zagrożeni utraty; mienia, zdrowia i życia obywateli miast Polski!
Sprawy o dpowiedzialnść jw. należy prowadzić pod auspicjami Trybunału Praw Człowieka w Strsburgu. Adres i formularze są w internecie. Skarga jest zasadna ponieważ zostało pogwałcone rażąco prawo bezpieczeństwa obywateli! Powwłano nawet ,,Bezpiekę Narodową"! Piszcie więc nie na "Berdyczów". Tylko do Strasburga! Ave.
f
fryta
W artykule brakuje tylko małej informacji, że mieszkańcy ci są inspirowani przez fanklub Stanisława Kracika.
Dodaj ogłoszenie