Krakowscy artyści pokazują się coraz częściej za granicą

    Krakowscy artyści pokazują się coraz częściej za granicą

    Joanna Weryńska

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Niebawem Anglicy obejrzą "Falkoshow". Orkiestra filharmonii zagra w Wiedniu.
    Krakowscy artyści podbijają światowe sceny. Aktorzy Starego Teatru biorą właśnie udział
    w francuskim festiwalu teatralnym Le Standard Idéal, muzycy filharmonii już pakują walizki przed podróżą do Austrii, a Krzysztof Falkowski z Teatru Lalki i Aktora "Groteska" szykuje się do prestiżowej gali Brit Awards 2009 w Londynie.

    Artyści spod Wawelu coraz częściej bywają zapraszani na prestiżowe imprezy kulturalne. Aktorzy Starego w zeszły weekend zaprezentowali publiczności znad Sekwany "Sen nocy letniej" Williama Szekspira, niezwykłą opowieść o miłości, w której drastyczność miesza się... ze śmiesznością. Wystąpili na deskach paryskiego teatru MC93 Bobigny. Ponoć Francuzom sztuka bardzo przypadła do gustu.

    Tymczasem 18 lutego Krzysztof Falkowski, aktor teatru Groteska swoim "Falkoshow" - lalkowym minispektaklem, z którym każdego lata występuje na Rynku, bawił będzie gości na prestiżowej imprezie Brit Awards, czyli przyznania najważniejszych nagród brytyjskiego przemysłu muzycznego.

    Co ciekawe, przedstawienie odkryte zostało dzięki popularnemu portalowi You Tube. Filmik przedstawiający występ Falkowskiego tak zachwycił Anglików, że bez wahania postanowili włączyć go do programu imprezy.

    Na planowanym po gali elitarnym Brits Aftershow Party organizatorzy spodziewają się aż 4 tys. gości. Na pewno nie zabraknie wśród nich przedstawicieli świata muzyki, producentów, a przede wszystkim artystów z pierwszych strongazet, więc może przed krakowskim aktorem otworzą się wrota do międzynarodowej kariery?

    Także muzycy Orkiestry Filharmonii Krakowskiej pakują już walizki. 21 lutego zagrają
    w wiedeńskiej Musikverein, jednej z najsłynniejszych sal koncertowych świata.

    - Dostałem propozycję poprowadzenia tego koncertu. Kiedy padło pytanie, z jaką orkiestrą chciałbym go wykonać, powiedziałem, że z moją, Filharmonii Krakowskiej - wyjaśnia Paweł Przytocki, dyrektor filharmonii.

    W stolicy Austrii zespół zaprezentuje m.in. "Wstęp do Tristana i Izoldy", ,,Miłosną śmierć Izoldy" Ryszarda Wagnera, koncert fortepianowy Mozarta KV 595 oraz ,,Symfonię fantastyczną" Hectora Berlioza.

    Do dwóch wielkich wypraw szykuje się również zespół krakowskiego Teatru Ludowego. Artyści planują podróż za ocean, do Chicago i Nowego Jorku, by pokazać tam "Pyzę w Ameryce". W tym roku zespół wyruszy jeszcze prawdopodobnie do Rosji, by w Irkucku zaprezentować m.in. "Antygonę w Nowym Jorku".

    Jednak najbardziej "odjazdowym" z krakowskich teatrów jest KTO. Ostatnio wrócił z dalekiej podróży do Iranu, a już w marcu wyruszy do Rumunii. W maju pojawi się w Paryżu, a rok zakończy festiwalem teatralnym w Ekwadorze.

    - Wszystkim moim aktorom powtarzam zawsze, jak nie lubisz hotelu i podróży, to zmień zawód
    - oświadcza Jerzy Zoń, dyrektor KTO. - Do Iranu pojechaliśmy z dwoma spektaklami, "Don Kichotem" i "Sprzedam dom, w którym już nie mogę mieszkać". Zainteresowanie obydwoma było ogromne.

    Zoń przyznaje jednak, że łatwo nie było. - Wszystkie aktorki musiały pod spódnicami mieć jeszcze założone spodnie, a na bluzki zakładały T-shirty. Żeby każdy kawałek ciała był zasłonięty. Ponieważ w Iranie jest też zakaz tańca, poruszały się na specjalnych, jeżdżących podestach - opowiada Zoń, zapowiadając, że zamierza do Iranu wrócić.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo