Kryzys objął tarnowską kolej, ludzie pójdą na bruk?

Paweł Chwał
Po torach między Tarnowem a Dębicą kursuje coraz mniej pociągów towarowych. Kolejarze obawiają się utraty pracy
Po torach między Tarnowem a Dębicą kursuje coraz mniej pociągów towarowych. Kolejarze obawiają się utraty pracy Paweł Chwał
Lokomotywownia w Dębicy skazana na zamknięcie. Restrukturyzacja Cargo dotknie też kolejarzy z Tarnowa.

Zwolnienia kolejarzy są nieuniknione. To już pewne. Rozmowy, które są właśnie prowadzone, dotyczą przede wszystkim ich skali. Najczarniejszy scenariusz mówi o tym, że w Tarnowie i Dębicy pracę może stracić nawet 400 osób.

W najgorszej sytuacji są pracownicy dębickiej lokomotywowni. To w sumie 233 osoby - maszyniści oraz mechanicy zajmujący się naprawą lokomotyw.

- Pismo z 26 stycznia poraziło nas wszystkich. Z dnia na dzień dowiedzieliśmy się, że wszystkie lokomotywy mają zostać wyprowadzone z Dębicy do Krakowa i Nowego Sącza. A my tym samym możemy sobie szukać pracy gdzie indziej - mówi Ryszard Dudek, przewodniczący Podkarpackiego Związku Zawodowego Maszynistów Kolejowych.

Jeszcze w tym samym dniu wzburzona załoga lokomotywowni powołała komitet strajkowy. Sytuację próbował uspokoić w Dębicy Witold Bawor, członek zarządu PKP Cargo. Przekonywał, że ostateczne decyzje w sprawie zwolnień jeszcze nie zapadły, niemniej jednak nie zapewniał, że nie będzie ich wcale.

- Na rekę byłoby im, abyśmy się sami pozwalniali - mówi Stanisław Aksamit, jeden z pracowników. Domyśla się, że zamknięcie lokomotywowni z Dębicy oznaczać będzie dla osób, które dotychczas
w niej pracowały, konieczność dojeżdżania do pracy codziennie nawet po kilkadziesiąt kilometrów. Tylko najbardziej zdesperowani się na to zgodzą.

- Reszta pójdzie do "cywila", na garnuszek pośredniaka - kwituje Ryszard Dudek.

O pracę boją się także w Tarnowie. Szef kolejarskiej Solidarności Jerzy Słomski twierdzi, że zwolnienia są nieuniknione ze względu na znaczne zmniejszenie liczby przewozów towarowych w PKP.

- Kryzys coraz bardziej daje się we znaki kolei. Ilość transportów spada dramatycznie - przyznaje.
O skali zwolnień nie chce na razie mówić. - Wszystko okaże się w przyszłym tygodniu, po walnym zebraniu związkowców - dodaje.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zdesperowani kolejarze nie wykluczają blokad torów w obronie miejsc pracy.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie