MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kto przelał na konto miasta 10 mln zł? "To człowiek z branży IT z Londynu. Nie Polak"

Arkadiusz Maciejowski
Arkadiusz Maciejowski
Prezydent Jacek Majchrowski
Prezydent Jacek Majchrowski Konrad KozłOwski/Polskapress
Władze Krakowa konsekwentnie odmawiają ujawnienia, kto przelał na konto gminy 10 milionów złotych. Sprawa, którą zajmujemy się od wielu tygodni, budzi gigantyczne kontrowersje. Prezydent Jacek Majchrowski również zasłania się słynnym RODO, ale zdradza drobne szczegóły.

FLESZ - Wakacje we wrześniu nie będą tanie

od 16 lat

Przypomnijmy, że niedawno złożyliśmy do magistratu wniosek o dostęp do informacji publicznej, by dowiedzieć się kim jest darczyńca, który przelał 10 mln złotych miastu na budowę Centrum Muzyki w Cichym Kąciku. Z magistratu otrzymaliśmy odpowiedź, w której niestety nazwisko darczyńcy nie pada. Prezydent Jacek Majchrowski i podlegli mu urzędnicy konsekwentnie ukrywają tę informację.

- Imię i nazwisko osoby fizycznej, która nie jest powiązana ze sferą spraw publicznych, jest daną osobową, stanowiącą kwestię prywatną, osobową czy intymną i jako taka nie zalicza się do zakresu spraw publicznych - odpowiedział nam Piotr Bukowski, zastępca dyrektora Wydziału Organizacji i Nadzoru w urzędzie miasta.

Tymczasem prawnicy, z którymi rozmawiamy, twierdzą, że gmina powinna ujawnić dane tajemniczego darczyńcy.

Tak ma wyglądać Centrum Muzyki w Cichym Kąciku

Kraków. Ogromna darowizna na budowę Centrum Muzyki. Gmina ni...

W czwartek na antenie Radia Kraków prof. Jacek Majchrowski został zapytany, czy ujawni , kto jest darczyńcą, który na budowę Centrum Muzyki przelał 10 milionów?. Odpowiedział... że nie.

"Nie życzył sobie. Jest RODO. Ten pan nie chce. On wyraził zgodę, że jak będzie oddane Centrum Muzyki i będą tabliczki z nazwiskami darczyńców, można go tam umieścić. To nie Polak. To człowiek z branży IT z Londynu" - stwierdził prezydent Krakowa.

Z kolei na to, że "podejrzenia są takie, że to ktoś z branży deweloperskiej", prof. Majchrowski stwierdził: "Nawet jakby to był deweloper to co? Nie może wpłacić?".

"To prywatny darczyńca dał własne pieniądze. Jakbyśmy dawali z funduszu gminnego, musiałbym ujawnić na co. Jeśli ktoś wpłaca swoje pieniądze, nie ma takiego obowiązku" - stwierdził prezydent stolicy Małopolski.

Przypomnijmy jednak opinię m.in. opinię mecenasa Andrzeja Bigaja.

- Niewątpliwie otrzymanie przez miasto korzyści majątkowej powinno podlegać kontroli. Społeczeństwo ma prawo do tego, by wiedzieć: na jakiej podstawie został dokonany ten transfer, na jaki cel i kto go dokonał. Przekazane miastu środki stają się środkami publicznymi, dlatego w mojej ocenie takie informacje powinny zostać ujawnione w trybie Ustawy o dostępie do informacji publicznej. Jednak z drugiej strony, nie możemy wykluczyć, że zawarto umowę darowizny, w której darczyńca zastrzegł anonimowość ze skutkami, które określono w umowie - komentuje mecenas Andrzej Bigaj. Jego zdaniem z jednej strony mamy więc prawo do informacji publicznej, a z drugiej - zasadę swobody umów. - Zgodnie z nią strony mają prawo kształtować stosunek prawny według swojego uznania - w granicach określonych przez prawo, z przewidzianymi przez prawo konsekwencjami. Dopuszczając jednak możliwość całkowitej anonimizacji danych, dotyczących przekazywania podmiotom publicznym korzyści majątkowych, stworzylibyśmy pole do potencjalnych nadużyć. A ponieważ ustawa o dostępie do informacji publicznej ujmuje informację publiczną w sposób szeroki, to jednak optowałbym za ujawnieniem omawianych informacji w myśl zasady jawności życia publicznego - podsumowywał w rozmowie z nami Bigaj.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Materiał oryginalny: Kto przelał na konto miasta 10 mln zł? "To człowiek z branży IT z Londynu. Nie Polak" - Gazeta Krakowska

Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska