Lekarze z Muszyny usłyszą prokuratorskie zarzuty

Iwona Kamieńska
Do końca czerwca przedłużono termin zamknięcia śledztwa w sprawie śmierci Kamila - kolonisty z Ostrowca Świętokrzyskiego, który w lipcu 2008 r. zmarł po wypadku, jaki zdarzył się w Szczawniku.

Prokuratura w Muszynie od dwóch lat wyjaśnia przyczyny tragedii 12-letniego chłopca przygniecionego stalową bramką podczas zabawy na boisku. Prokurator Ludwik Huzior, nadzorujący postępowanie zapowiedział wczoraj, że zarzuty w tej sprawie usłyszą lekarze z krynickiego szpitala, którzy brali udział w akcji ratowania życia kolonisty. Nie wykluczył też przedstawienia zarzutów kilku pracownikom pogotowia.

Z opinii biegłych Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu wynika, że podczas akcji dopuszczono się błędów i zaniechań, które mogły przyczynić się do tragicznego finału wypoczynku na koloni.
Przypomnijmy - chłopiec zmarł ponad trzy godziny po wypadku. Kluczowy dla ratowania jego życia zabieg (tzw. odbarczenia serca) wykonano dopiero w szpitalu w Nowym Sączu, gdzie mały pacjent trafił za późno.

- Zbliżamy się do końca tej trudnej sprawy. Zarzuty, jakie zamierzamy postawić lekarzom, dotyczą nieumyślnego narażenia na niebezpieczeństwo utraty życia - powiedział nam wczoraj Ludwik Huzior.
Prokuratura w najbliższym tygodniu zacznie wzywać osoby uczestniczące w akcji ratowniczej. Wtedy też ujawni szczegóły dotyczące wyników swojego postępowania.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie