Leszek Laszkiewicz zdobył już siedemdziesiąt punktów w sezonie

Paweł Guga
Leszek Laszkiewicz, jak co roku, jest najskuteczniejszym hokeistą Comarchu-Cracovii
Leszek Laszkiewicz, jak co roku, jest najskuteczniejszym hokeistą Comarchu-Cracovii Wojciech Matusik
Czternastu hokeistów Comarchu-Cracovii punktowało w meczach z sosnowieckim Zagłębiem. I to, wbrew opinii ostatniego rywala, świadczy o wyrównanym składzie krakowskiego zespołu.

Najskuteczniejszym graczem aktualnego mistrza Polski był Leszek Laszkiewicz, który zdobył dwie bramki (w tym decydujący rzut karny w pierwszym spotkaniu) i zaliczył trzy asysty. Damian Słaboń strzelił dwa gole i miał tyle samo asyst, Marian Csorich zaś trzykrotnie podawał partnerom przy bramkach.

W klasyfikacji całego sezonu Leszek Laszkiewicz prowadzi zdecydowanie, mając na koncie aż 70 punktów (34 bramki i 36 asyst) zdobytych w 49 spotkaniach. Czyli średnio w meczu miał 1,43 punktu. Na drugim miejscu pozostaje David Musial z 53 punktami (21 goli i 32 asysty), który strzelił Zagłębiu jedną bramkę i przy drugiej asystował, a trzecią pozycję utrzymał Daniel Laszkiewicz - 43 punkty (17 + 26), który w spotkaniach z Zagłębiem strzelił dwie bramki.

Jeszcze aż trzech hokeistów - Michał Piotrowski, Mikołaj Łopuski i Damian Słaboń - zdobyło 40 i więcej punktów. Nie może spotkań z sosnowiczanami zaliczyć do udanych Grzegorz Pasiut, który w żadnym z nich nie punktował.

Najlepszym obrońcą pozostaje Marian Csorich z 34 punktami (11 bramek i 23 asysty). Drugi jest Jarosław Kłys - 20 punktów (5 goli i 15 asyst), który tym razem nie punktował. Minimalnie wyprzedza Igorsa Bondarevsa - 19 punktów, i Martina Dudasa, którzy zdobyli w ostatnich spotkaniach po jednym punkcie.
We wszystkich starciach z Zagłębiem bramki Cracovii strzegł Rafał Radziszewski.

Obronił 83 strzały rywali, tracąc osiem bramek. Jego średnia obronionych strzałów we wszystkich meczach sezonu wynosi - 90,15 procent. We wszystkich spotkaniach krakowianie oddali aż 151 strzałów na bramkę rywali, podczas gdy hokeiści Zagłębia 91 razy zatrudniali Rafała Radziszewskiego. Co ciekawe, największą przewagę w oddanych strzałach krakowianie mieli w pierwszym meczu, który zakończył się rzutami karnymi 5:4 dla "Pasów" - aż 55 do 18. W drugim meczu stosunek bramek wynosił 51:37, a w trzecim 45:36.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie