Liga Mistrzów: Polacy w gwiezdnych wojnach

Michał Skiba
Kto będzie cieszył się z awansu do półfinału Ligi Mistrzów - Kamil Glik czy Łukasz Piszczek?
Kto będzie cieszył się z awansu do półfinału Ligi Mistrzów - Kamil Glik czy Łukasz Piszczek? imago sportfotodienst
Piszczek kontra Glik, czyli elektryzujące starcie Monaco z Borussią w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Drugi hit w Turynie. Juventus zagra z Barceloną, a rozjemcą spotkania będzie Szymon Marciniak.

Nie patrząc na starcie Roberta Lewandowskiego z Realem Madryt, już teraz możemy krzyknąć: Mamy Polaka w półfinale Ligi Mistrzów! Dwumecz pomiędzy AS Monaco a Borussią Dortmund to ma być absolutny haust świeżego powietrza w wielkim futbolu.

W drużynie z księstwa swoją fundamentalną pozycję w środku obrony ma Kamil Glik, w Dortmundzie nie gorzej ma się Łukasz Piszczek. Prawy obrońca kadry nie wystąpił w Der Klassiker przeciwko Bayernowi Monachium. Wszystko po to, by naładować baterie na spotkanie z AS Monaco.

- Miałem ostatnio kłopoty z kostką, w piątek trenowałem normalnie, jednak trener Thomas Tuchel zdecydował, że nie zagram. No i to w sumie koniec historii. Są kolejne mecze, kolejne wyzwania. W tym to w Lidze Mistrzów z Monaco. Jeżeli tylko trener na mnie postawi, to zapewne zagram we wtorek. Świetnie będzie spotkać kolejnego Polaka na boisku, i to w ćwierćfinale takich rozgrywek - powiedział Piszczek.

Lider Ligue 1 to wyzwanie skrojone na miarę ekipy BVB. Wicemistrzowie Niemiec w sobotnim klasyku w Monachium swoim składem ledwie dobijali do średniej przekraczającej 24. rok życia. Monaco w jednym z ligowych spotkań w marcu tę średnią wieku miało nawet poniżej 24 lat. W obu zespołach te liczby zawyżają nasi reprezentanci. Pewnym jest, że Łukasz Piszczek będzie tak robił w Dortmundzie przynajmniej do 2019 r. Polak podpisał w czwartek nową umowę z Borussią.

- Wiele wskazuje na to, że na Signal Iduna Park zakończę swoją karierę - dodaje „Piszczu”.

Francuzi nie podchodzą jednak do spotkania z wicemistrzami Niemiec w kategoriach życia lub śmierci. - My traktujemy Ligę Mistrzów jako bonus. Priorytetem pozostaje zdobycie mistrzostwa Francji. Mamy dziewięć finałów do rozegrania nad Sekwaną, o finale LM w Cardiff nie myślimy - zaskoczył wiceprezydent klubu z Księstwa Wadim Wasiljew.

Kamil Glik znajdzie dodatkowe pokłady motywacji do walki w tych rozgrywkach. W Lidze Mistrzów jest pierwszoroczniakiem. W wielkim rewanżu 1/8 finału z Manchesterem City nie grał z powodu kartek, a jeszcze przed mistrzostwami Europy we Francji był łączony z BVB. Klub z Zagłębia Ruhry chciał zapłacić za Polaka 10 mln euro, ale ostatecznie tę ofertę przebiło AS Monaco.

A o tym, że ten dwumecz nie będzie - jak to mówi młodzież - „męczeniem buły”, ale prawdziwą kolejką górską, mówią kolejne liczby. W meczach tych zespołów padło w tym sezonie już 310 goli. Niemcy pobili przecież rekord Ligi Mistrzów, strzelając w sześciu spotkaniach fazy grupowej aż 21 goli. Wpływ na to miała rywalizacja wicemistrza Niemiec z Legią. Niemcy wygrali w Warszawie 6:0, u siebie 8:4.

Szczęśliwe zrządzenie losu sprawiło, że we wtorek będziemy mieć jeszcze jeden hit. Na papierze chyba nawet większy niż ten w Niemczech. Juventus zagra z Barceloną pierwszy raz od pamiętnego finału sprzed dwóch sezonów. Wtedy Barcelona wygrała w Berlinie z Juve 3:1. W drużynie włoskiej nastąpiło wiele zmian. Tylko Claudio Marchisio może w Turynie pamiętać spotkanie z Olympiastadion w Berlinie. Starą Damę od tego czasu opuścili: Pogba, Tevez, Pirlo, Vidal i Morata. Skład Barcelony praktycznie nie uległ zmianie.

Wszyscy w zespole Starej Damy zapewniają, że ten obecny Juventus jest silniejszy. Nie są to słowa rzucone ad hoc, bo turyńczycy są na swoim stadionie niepokonani w Europie od 21 spotkań. W lidze? Od 32. Imponująca seria, o której Barcelona może pomarzyć.

Katalończycy swoją grą w La Liga chyba chcą pokazać, że zależy im już wyłącznie na Lidze Mistrzów. Po historycznym powrocie z zaświatów i wygraniu z PSG aż 6:1 przegrali w lidze 1:2 z Deportivo. Przed delegacją w stolicy Piemontu również się nie popisali, przegrywając z najbardziej bezbarwną w tym sezonie w Hiszpanii Malagą. To nie może uśpić czujności obrońców Juve, bo tercet Messi - Neymar - Suarez zdobył w tym sezonie już 90 goli i dołożył do tego 46 asyst.

Włosi też mają swój tercet BBC - atak Barcy mają zatrzymać Bonucci, Barzagli i Chiellini. - By to zrobić, musimy poświęcić wszystko, co się da. Możemy tylko pomarzyć, by mieć kogoś z nich w drużynie. Ale nie stoimy na straconej pozycji - zapowiada Juan Cuadrado, kolumbijski skrzydłowy mistrzów Włoch.

Nic w potyczce Juventusu i Barcelony nie zdarzy się bez zgody Szymona Marciniaka. Arbiter z Płocka znowu został doceniony przez UEFA i to on poprowadzi pierwsze starcie Barcy i Juve, a na liniach będą mu pomagać Tomasz Listkiewicz i Paweł Sokolnicki.
Ćwierćfinał LM

Wtorek: Juventus Turyn - FC Barcelona (20.35, transmisja w Canal+); Borussia Dortmund - AS Monaco (20.35, transmisja w nSport+); Multi Liga Mistrzów (łączona transmisja z obu spotkań o godz. 20.35 w Canal+Sport).

Sportowy24.pl w Małopolsce

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Materiał oryginalny: Liga Mistrzów: Polacy w gwiezdnych wojnach - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3