Ma złamany kręgosłup. Chce zostać paraolimpijczykiem

  • Gazeta Krakowska

Katarzyna Janiszewska

22-letni Igor Sikorski z Krakowa od pięciu lat jeździ na wózku inwalidzkim. Ma szansę, by spełnić swoje największe marzenie: wziąć udział w paraolimpiadzie w rosyjskim kurorcie Soczi w 2014 r. W marcu br., na Mistrzostwach Polski Niepełnosprawnych w Narciarstwie Alpejskim zajął pierwsze miejsce. Ciągle robi postępy.
Igor Sikorski jest mistrzem Polski i marzy o igrzyskach<br>
 archiwum prywatne

Kiedy pędzi po stoku, nic nie jest w stanie go zatrzymać. Nie myśli o problemach, nie przeszkadza mu śnieg zacinający po twarzy. Jest tylko on, góry i prędkość. I o szybkość właśnie tu chodzi. A może jeszcze bardziej o wolność, którą ona daje.

- To jest taka frajda, adrenalina, której nie da się porównać z niczym innym - tłumaczy Igor. - Nic mnie nie trzyma, nie ogranicza, mogę jechać, gdzie chcę. Na slalomie gigancie, żeby się zmieścić między bramki, rozwijam prędkość 60 km na godzinę. Ale na krechę można jechać szybciej - uśmiecha się.

Na co dzień Igor porusza się na wózku. To konsekwencja tego, co się zdarzyło ciepłego, letniego dnia, 1 lipca 2008 r. Był początek wakacji, gdy wyjechał do kolegi na wieś. Zawsze lubił wyzwania, aktywny tryb życia. Biegali więc po okolicy, łazili po drzewach. Gałąź była gruba, wyglądała na solidną. Kiedy się o nią oparł, schodząc z drzewa, po prostu złamała mu się w rękach.

- Głupi upadek... - mówi Igor, szczupły 22-latek w okularach.

- Tak się niefartownie złożyło, że spadłem na plecy. Złamanie kręgosłupa - od razu postawiłem sobie diagnozę. Cały czas byłem przytomny. Wiedziałem, że jest kiepsko. Nie czułem nóg. Ból pojawił się dopiero po chwili.

Od tamtego czasu Igor robi wszystko, by powrócić do dawnej sprawności. Hektolitry potu wylane na rehabilitacjach w różnych ośrodkach, akupunktura, prądy, fizykoterapia, a nawet cudowni uzdrowiciele.

- Najtrudniejszy moment wiązał się ze zmianą mieszkania - opowiada Iwona Sikorska, mama Igora. - Mieszkaliśmy na trzecim piętrze, w bloku bez windy. Lekarze mówią, że jeśli po 2 latach rehabilitacji nie ma widocznej poprawy, to rokowania nie są najlepsze. Przez lata nie zmienialiśmy mieszkania. Bałam się o tym z synem rozmawiać. To Igor sam zaczął mówić, że byłoby nam łatwiej... Przeprowadziliśmy się, ale to nie oznacza końca nadziei.

Igor trenuje narciarstwo zjazdowe, a latem, aby nie wypaść z formy kolarstwo ręczne i pływanie na desce. Został wolontariuszem w Fundacji Aktywnej Rehabilitacji, gdzie pomaga innym wrócić do normalnego, aktywnego życia. Chce, by sport niepełnosprawnych nie był traktowany z przymrużeniem oka - dlatego razem z kolegą postanowili założyć stowarzyszenie.

Sam o sobie mówi, że nie jest pesymistą, ani optymista. Jest realistą. Życie jest tylko jedno - ocenia trzeźwo - i szkoda je marnować na jakieś załamania czy depresję. Lekarze nigdy nie powiedzieli mu, że nie będzie chodził. A Igor nigdy ich o to wprost nie zapytał.

- Ja wierzę, że wstanę z wózka - mówi. Po sukcesie na Mistrzostwach Polski Niepełnosprawnych w Narciarstwie Alpejskim ma zamiar wziąć udział w paraolimpiadzie. Wyjazdy na zgrupowania, treningi, profesjonalny sprzęt, to kosztuje.

Każdy, kto chce wspierać Igora, może to zrobić poprzez Fundację Dzieciom "Zdążyć z Pomocą", wpłacając pieniądze na konto: 50 1020 1156 0000 7902 0007 7248, z dopiskiem: "Na rehabilitację Igora Sikorskiego".

Możesz wiedzieć więcej!Kliknij, zarejestruj się i korzystaj już dziś!

Zbuntowany jezuita. Przed Natankiem był ksiądz Kiersztyn

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

polecane: Flesz: Koniec świata jest blisko? Kilka już za nami...

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Więcej na temat:

Komentarze

Liczba znaków do wpisania:  4000/4000

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Jeśli uważasz, że któryś z komentarzy łamie regulamin, to wyślij nam link do tego artykułu na pomoc@naszemiasto.pl

Wybrane dla Ciebie

Powiązane

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3