Mają jeden cel: pokonać Śląsk i nie nazbierać żółtych kartek

Bartosz Karcz
Marcelo (na zdjęciu), a także Arkadiusz Głowacki i Tomas Jirsak muszą dzisiaj szczególnie uważać, by nie dostać żółtej kartki
Marcelo (na zdjęciu), a także Arkadiusz Głowacki i Tomas Jirsak muszą dzisiaj szczególnie uważać, by nie dostać żółtej kartki andrzej banaś
- Po szczęśliwym zwycięstwie w Warszawie humory wszystkim nam dopisują - rozpoczął wczoraj trener Henryk Kasperczak analizę przygotowań do dzisiejszego meczu ze Śląskiem Wrocław. Piłkarze "Białej Gwiazdy" przed konfrontacją z ekipą Ryszarda Tarasiewicza stawiają sobie za cel nie tylko kolejne zwycięstwo, ale również uniknięcie żółtych kartek dla Arkadiusza Głowackiego, Marcelo i Tomasa Jirska. Chodzi o to, żeby cała trójka mogła zagrać za tydzień w meczu rundy z Lechem Poznań.

- Przez tydzień staraliśmy się pracować nad wyeliminowaniem błędów, które przytrafiły nam się w czasie spotkania z Polonią - tłumaczył wczoraj Kasperczak. - Mam tutaj na myśli przede wszystkim odbiór piłki, z czym mieliśmy w Warszawie problemy. Teraz postaramy się to skorygować. Pracowaliśmy też nad stałymi fragmentami gry, które mogą być mocną bronią.

Wisła jest dzisiaj zdecydowanym faworytem nie tylko dlatego, że jest liderem tabeli, a ostatnie trzy spotkania zakończyły się jej zwycięstwem. Tak jest również dlatego, że Śląsk już od blisko roku słabo gra na wyjazdach. - Dla mnie Śląsk to duży znak zapytania - ocenia rywala trener Wisły. - Wrocławianie dobrze prezentowali się jako bieniaminek, lecz w drugim sezonie w ekstraklasie już nie zrobili postępów. Być może dzieje się tak dlatego, że nie wzmocnili się za bardzo, a stracili m.in. Janusza Gancarczyka. Długo kontuzjowany był też Sebastian Mila, który dopiero teraz dochodzi do wysokiej formy.

A gdyby ująć rzecz statystycznie, to oni nie wygrali na wyjeździe od maja. Z drugiej strony zdajemy sobie sprawę, że to zespół agresywny, walczący. Ma też piłkarzy, którzy dobrze wykonują stałe fragmenty gry. Spodziewamy się, że Śląsk, tak jak większość rywali, którzy do nas przyjeżdżają, zagra skomasowaną obroną i będzie liczył na kontry.

Problem wrocławian polega jednak na tym, że nie mają kim straszyć w ataku. Nie zagrają dzisiaj Vuk Sotirović i Tomasz Szewczuk, a swoje problemy ma również Przemysław Łudziński. Z tego względu w ataku zagra zapewne dobrze znany w Krakowie Piotr Ćwielong, który do tej pory w zespole Ryszarda Tarasiewicza występował w pomocy.

Wisła sytuację kadrową ma znacznie lepszą. Jeśli wziąć pod uwagę tych piłkarzy, którzy grali ostatnio najczęściej, to dzisiaj nie będzie mógł wystąpić jedynie pauzujący za kartki Radosław Sobolewski. Zastąpi go Tomas Jirsak, o którym Kasperczak mówi: - Tomas lepiej czuje się w ataku niż w odbiorze piłki. W obronie też jednak będzie musiał popracować.

Nie do końca wiadomo natomiast, kto wyjdzie dzisiaj w podstawowym składzie w ataku Wisły. Wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują jednak, że na ławkę powędruje Paweł Brożek. Kasperczak, zapytany wczoraj o tą kwestię, nie chciał odpowiedzieć wprost. - Muszę się jeszcze z tym przespać, ale dwóch napastników wybiorę z trójki Boguski, Małecki, Paweł Brożek. Ten ostatni ciężko pracuje, żeby forma wróciła, ale ciągle nie może się odblokować. Zobaczymy jeszcze, że czy zacznie mecz od początku czy od ławki.

Spotkanie ze Śląskiem jest ważne, jednak powoli wszyscy zaczynają już myśleć o konfrontacji z Lechem. To dlatego wczoraj nie brakowało pytań do Kasperczaka głównie o parę stoperów - Głowacki, Marcelo. Obaj są zagrożeni kartkową banicją (podobnie jak Jirsak), ale trener Wisły nie zamierza ich pozostawiać w rezerwie. - Zwrócę im tylko uwagę, by uważali na frajerskie kartki - mówi Kasperczak. - Jeśli któryś ją dostanie za walkę, tak jak np. Sobolewski w Warszawie, to pretensji mieć nie będę. Nie chcę teraz mówić, czy w razie korzystnego wyniku ściągnę ich z boiska wcześniej. To jest "gdybanie", a zobaczymy, jak nam się ten mecz będzie układał.

Na koniec dodajmy, że dzisiejsze spotkanie obejrzy komplet publiczności, w tym tysiąc kibiców z Wrocławia. Mecz Wisła - Śląsk będzie bowiem spotkaniem przyjaźni. Pierwszy gwizdek na Suchych Stawach zaplanowano na godz. 18.15.

Najnowsze informacje piłkarskie znajdziesz naEkstraklasa.net

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie