Małopolska Zach.: InterRegio nie jeździ, pasażerowie wściekli

Magdalena Balicka
Michał z Krzeszowic na próżno czekał na swój pociąg z Trzebini do Częstochowy. Będzie musiał czekać na kolejny
Michał z Krzeszowic na próżno czekał na swój pociąg z Trzebini do Częstochowy. Będzie musiał czekać na kolejny Magdalena Balicka
Trzeci dzień po torach Małopolski zachodniej nie kursuje część pociągów osobowych. Pasażerowie wyrywają włosy z głowy, bo nie mogą dojechać na czas ani do pracy, ani do szkoły. Zdezorientowani przesiadają się w minibusy, a nawet taksówki, tracąc krocie na transport. Sytuacja ponoć ma wrócić do normy ale dopiero z początkiem czerwca.

Wszystko przez olbrzymie długi i nieuregulowane płatności przewoźnika InterRegio względem PKP Polskich Linii Kolejowych. Od 4 maja wstrzymano w całej Polsce kursowanie 48 pociągów InterRegio. W tym dziesięć pociągów przejeżdżających przez Trzebinię.

- Mamy tu prawdziwy horror. Pasażerowie dosłownie szaleją ze wściekłości - przyznaje Jan Smółka, zawiadowca z trzebińskiej stacji PKP. Dodaje, że informację z listą odwołanych kursów kolejarze otrzymali faksem dopiero we wtorek rano. - Do tego czasu nie wiedzieliśmy, co mówić zdezorientowanym podróżnym. Każdy z niecierpliwością czekał na jakiś pociąg. Na próżno - opowiada Smółka.

Nie dziwi się rozdrażnieniu mieszkańców, ma jednak dość wysłuchiwania obelg i pretensji pod nie swoim adresem. Katarzyna Owczyńska z Trze-bini od dziesięciu lat dojeżdża pociągiem do pracy w Krakowie. We wtorek jej pociąg jednak nie nadjechał.

- By dotrzeć na czas, musiałam wziąć taksówkę. Prawie trzysta złotych nie moje - załamuje ręce kobieta.
Witold Musiał z Chrzanowa wykupił bilet miesięczny na pociąg do Krakowa, którym dojeżdża co dziennie na studia. - Skąd ja teraz wezmę kasę na minibusy? - martwi się.

Na wstrzymanych kursach kolei korzystają jedynie taksówkarze. Pan Piotr stojący przy trzebińskim dworcu przyznaje, że od kilku lat nie miał takiego utargu jak w ciągu ostatnich dwóch dni. - Sześć razy objechałem Kraków i zarobiłem więcej niż przez miesiąc - przyznaje taksówkarz.

Jak informuje przewoźnik, pasażerom, którzy zwracają wykupione bilety na wstrzymane pociągi, nie potrąca się tzw. odstępnego. Bilety na połączenia InterRegio są też honorowane przez przewoźnika PKP InterCity. Na szczęście przez Trzebinię jeździ jeszcze ponad 70 innych pociągów.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
molo
Niby tylko dziesięć pociągów, ale tych, z których korzysta najwięcej pasażerów. Sam stałem na stacji w Trzebini jak ten pajac. Na szczęście jechałem do rodziny, a nie do pracy, bo przez kolei zawaliłbym dniówkę. Ludzie darli się na panią w okienku, a ta nie wiedziała co im powiedzieć. Twierdziła, ze o niczym nie ma pojęcia. Wisiała na telefonie, ale i tak niczego nie przekazała pasażerom.Jestem pewien, ze wielu z nich już na zawsze się odwróci od PKP...
r
rk
Dziwne !! Na zdjęciu jest pan Michał z Krzeszowic, który na pociąg czekał w Trzebini... tak wynika z tekstu. Na zdjęciu jest pan Michał , ale na stacji w Chrzanowie. Przez Chrzanów składy InterRegio nie jeżdżą. Pozdrawiam redakcję !!
Dodaj ogłoszenie